Prezydenci Polski i Litwy apelują do władz Białorusi

Prezydenci Polski i Litwy Andrzej Duda i Gitanas Nausėda, źródło Jakub Szymczuk KPRP

Prezydenci Polski i Litwy Andrzej Duda i Gitanas Nausėda, źródło Jakub Szymczuk KPRP

Prezydenci Polski i Litwy Andrzej Duda i Gitanas Nausėda zwrócili się do władz w Mińsku z apelem o „pełne uznanie i przestrzeganie standardów demokratycznych”. Wezwali też do powstrzymania się od przemocy i respektowania podstawowych wolności obywatelskich.

 

Łukaszenka z 80 proc. poparcia wygrywa w pierwszej turze

Urzędujący prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka uzyskał w niedzielnych wyborach 79,7 proc., a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska zaledwie 6,8 proc. – wynika z rezultatów państwowego sondażu exit poll. Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości Polskiej na Białorusi przewiduje, że wyniki opublikowanego w niedzielę wieczorem exit poll będą zbliżone do oficjalnych wyników.

“Myślę, że wybrano właśnie taką formę, żeby sprawdzić, jaka będzie reakcja społeczeństwa na te wyniki. Oczywiste, że ten exit poll nie ma nic wspólnego z rzeczywistym stanem rzeczy na Białorusi, co cała kampania wyborcza pokazała” – ocenił w TVN24.

Po ogłoszeniu sondażowych wyników w Mińsku przez wiele godzin trwały starcia kilkudziesięciu tysięcy protestujących z milicyjnymi oddziałami OMON-u. Nocne protesty odnotowano również w innych miastach Białorusi.

Łukaszenka zostaje prezydentem na szóstą kadencję. Wielkie protesty opozycji

Przeprowadzone na Białorusi wyniki oficjalnego badania exit poll wskazują, zgodnie zresztą z przewidywaniami, kolejną wygraną prezydenta Alaksandra Łukaszenki i to już w pierwszej turze. Jednak jego główna rywalka, Swiatłana Cichanouska, żona aresztowanego przez reżim blogera, zapowiedziała, że ogłosi własne wyniki.

Duda i Nauseda apelują o powstrzymanie się od przemocy

„Jako sąsiedzi Białorusi, apelujemy do władz białoruskich o pełne uznanie i przestrzeganie podstawowych standardów demokratycznych. Wzywamy do powstrzymania się od przemocy i do respektowania podstawowych wolności, praw człowieka i obywatela, w tym praw mniejszości narodowych i wolności słowa” – napisali we wspólnym oświadczeniu prezydenci Polski i Litwy.

Andrzej Duda i Gitanas Nausėda podkreślili, że „dialog stanowi zawsze najlepszą metodę zapewnienia rozwoju społecznego oraz dyskusji na temat reform i działań politycznych”. „Traktujemy suwerenność i niezależność Białorusi z najwyższym poważaniem” – zapewnili wyrażając nadzieję, “że zaistnieją warunki do pogłębienia współpracy ze społeczeństwem oraz instytucjami państwowymi Białorusi”.

Obaj prezydenci wyrazili ponadto przekonanie, że ściślejsza współpraca z Unią Europejską leży w interesie Białorusi. „Chcemy, aby drzwi dla tej współpracy pozostały otwarte i pozostajemy w gotowości do dalszego wspierania Białorusi na drodze do pogłębiania relacji ze zjednoczoną europejską rodziną” – zapowiedzieli  Duda i Nauseda w wydanym w niedzielę oświadczeniu.

Starcia w miastach całego kraju

Po ogłoszeniu sondażowych wyników na Białorusi doszło do protestów w nieoczekiwanej w tym kraju skali. W nocy w Mińsku doszło do starć kilkudziesięciu tysięcy protestujących z milicyjnymi oddziałami OMON-u. Milicja szturmowała m.in. prowizoryczne barykady wzniesione przez protestujących. Niektórzy z naocznych świadków, na których powołują się media mówili, że na protestujących przeciwko wyborczym fałszerstwom wyprowadzono ściągniętą z całego kraju milicję i wojsko, a w ruch poszły gumowe kule i granaty hukowe. Telewizje zamieszczały w swoich serwisach ilustrujące te doniesienia fragmenty nieprofesjonalnych nagrań, które uczestnikom protestów udało się wysłać, mimo że od popołudnia władze praktycznie zablokowały  dostęp do internetu.

Tymczasem do demonstracji, starć i zatrzymań doszło również w wielu mniejszych miastach Białorusi. Pojawiły się m.in. informacje, że w Brześciu milicja użyła gazu łzawiącego, a w Grodnie zatrzymano co najmniej 10 osób. Według Radia Swaboda do zatrzymań doszło też w Witebsku.

Fenomen Cichanouskiej. Jak tłumaczka i gospodyni domowa stała się główną rywalką Łukaszenki

„Nie ma we mnie żądzy władzy”, podkreśla Swiatłana Cichanouska. Co zrobi główna rywalka Łukaszenki w przypadku wygranej w wyborach prezydenckich?

Łukaszenka poleciał do Turcji?

Według rosyjskich mediów samolot prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki wystartował wieczorem z Mińska do Turcji. Według portalu Lenta.ru. świadczą o tym dane z serwisu PlaneFinder. Kanał telegramowy NEXTA miał informować już wcześniej, że samolot Łukaszenki był gotowy do wylotu: cała załoga została zmobilizowana, a piloci spędzili noc na lotnisku. W tym samym czasie saperzy mieli sprawdzić wszystkie przyległe wiadukty w pobliżu lotniska w Mińsku, co praktykowane jest zwykle zanim prezydent Białorusi gdzieś poleci.

Cichanouska czeka na oficjalne wyniki wyborów

Kontrkandydatka urzędującego od 26 lat prezydenta Swiatłana Cichanouska zapowiedziała wieczorem, że decyzję ws. reakcji na wygraną Łukaszenki podejmie dopiero w poniedziałek (10 sierpnia) po opublikowaniu wyników wyborów przez białoruską PKW.

Nieznana wcześniej Cichanouska, z zawodu tłumaczka, zdecydowała się na start w wyborach w zastępstwie swego męża, gdy okazało się, że on sam nie może tego zrobić. Znany bloger Siarhej Cichanouski trafił bowiem do aresztu pod zarzutem organizowania zamieszek.

Gdy Centralna Komisja Wyborcza nie zarejestrowała kandydatury wieloletniego prezesa rosyjskiego Biełhazprambanku Wiktara Babaryki ani byłego dyrektora Parku Wysokich Technologii Walera Capkały, Cichanouska okazała się najważniejszym kandydatem białoruskiej opozycji w niedzielnych wyborach prezydenckich.

Według sondażu exit poll przeprowadzonego na zlecenie telewizji Mir urzędujący prezydent uzyskał w niedzielnych wyborach 79,7 proc., a Cichanouska zaledwie 6,8 proc. poparcia. Była deputowana Hanna Kanapacka otrzymała 2,3 proc. głosów, współprzewodniczący ruchu Mów Prawdę Andrej Dzmitryjeu – 1,1 proc. głosów, a lider Białoruskiej Socjaldemokratycznej Hramady Siarhiej Czeraczań – 0,9 proc. Głosów. Badanie przeprowadzono przed 320 lokalami wyborczymi, wśród 12 340 osób.

Centralna Komisja Wyborcza Białorusi podała, że na dwie godziny przed zakończeniem głosowania frekwencja wyniosła 79 proc.