Premier Węgier z wizytą na Białorusi

Viktor Orban i Aleksander Łukaszenka podczas spotkania w Mińsku, źródło: Facebook/Orban Viktor

Viktor Orban i Aleksander Łukaszenka podczas spotkania w Mińsku, źródło: Facebook/Orban Viktor

Viktor Orbán przyjął zaproszenie Alaksandra Łukaszenki i udał się dziś z oficjalną wizytą na Białoruś. W Mińsku mówił o znoszeniu unijnych sankcji i węgiersko-białoruskiej współpracy w energetyce jądrowej.

 

 

O wizycie Viktora Orbána na Białorusi poinformowano zaledwie dzień wcześniej. Wczoraj  (4 czerwca) wieczorem jego rzecznik Bertalan Havasi przekazał, że węgierski premier przyjął zaproszenie prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki.

Orbán za zniesieniem sankcji

Podczas wspólnej konferencji prasowej po rozmowach w Mińsku obaj przywódcy opowiedzieli się za zacieśnieniem współpracy między swoimi krajami. Węgierski premier opowiedział się przy tym za zniesieniem wszystkich sankcji, jakie UE nałożyła na Białoruś.

Zostały one nałożone w związku z zaginięciem dwóch polityków opozycji, a także jednego biznesmena i jednego dziennikarza w latach 1999-2000, a także z tłumieniem opozycyjnych manifestacji po wyborach prezydenckich w 2005 i 2010 r., a także stosowanym stale wobec niezależnych działaczy politycznych i niezależnych organizacji represjami.

To sankcje zarówno gospodarcze (obejmujące m.in. embargo na dostawy na Białoruś broni i sprzętu, który mógłby być wykorzystany do stosowania represji), jak i dyplomatyczne. W tym drugim przypadku chodzi o zakaz wjazdu na teren UE oraz zamrożenie aktywów osób odpowiedzialnych za powyższe działania.

W lutym bieżącego roku państwa członkowskie UE opowiedziały się za utrzymaniem tych sankcji przynajmniej do 28 lutego 2021 r. Ale zdaniem Viktora Orbána, należałoby je znieść. „Białoruś uczestniczy w Partnerstwie Wschodnim, ale partnerstwa nie można budować na sankcjach” – stwierdził węgierski premier.

Białoruś przed wyborami prezydenckimi

Białoruski prezydent Alaksandr Łukaszenka podpisał wczoraj dekret o dymisji rządu Siarhieja Rumasa – podała państwowa telewizja.

Współpraca w energetyce jądrowej

Białoruś i Węgry uzgodniły też zacieśnienie współpracy w dziedzinie energetyki jądrowej. „Obserwujemy projekt budowy elektrowni w Ostrowcu, bo nasza elektrownia w Paks jest budowana na podobnej zasadzie. Myślę, że będziemy mogli się dzielić doświadczeniami i wiedzą” – powiedział Orbán.

Przeciw budowie przez Białoruś elektrowni w Ostrowcu – z powodu obaw o bezpieczeństwie – od lat protestuje Litwa. Do litewskiej stolicy – Wilna – jest bowiem z Ostrowca tylko około 50 kilometrów.

Litwa apeluje do państw członkowskich UE, aby nie kupowały wyprodukowanej przez tę elektrownię atomową energii elektrycznej. Solidarność z Wilnem zapowiedziały już Polska, Estonia oraz stowarzyszona z UE Ukraina. Waha się natomiast Łotwa.

Aleksander Łukaszenka stwierdził dziś w Mińsku na wspólnej konferencji prasowej z Orbánem, że zarówno Białoruś, jak i Węgry zetknęły się z „absolutnie bezprecedensowymi” przypadkami wywierania na nie z zewnątrz presji i próbami „przeciwdziałania realizowaniu suwerennego prawa do rozwijania pokojowych programów jądrowych”.

Wedle słów białoruskiego prezydenta strony uzgodniły, że wspólnie będą udzielać „odpowiedniej, ale twardej” odpowiedzi na naciski z zewnątrz. Łukaszenka oznajmił też, że Węgry są dla Białorusi najbliższym partnerem w UE. „Jak nikt inny nas rozumieją i sprzyjają pogłębieniu naszych kontaktów z UE” – stwierdził.

Litwa sprowadziła miliony tabletek z jodem. Z obawy o białoruską elektrownię

Cztery miliony tabletek z jodkiem potasu zamówiono w związku z planowanym na ten rok uruchomieniem elektrowni atomowej w Ostrowcu na Białorusi. Litwa od lat protestuje przeciw budowie tej siłowni.

Nadzieje na więcej handlu

Zarówno Orbán, jak i Łukaszenka opowiedzieli się też za zacieśnieniem współpracy dwustronnej. „Nasze kontakty polityczne są niewystarczająco bliskie. Mało ze sobą rozmawiamy i także wartość współpracy gospodarczej jest skromna” – powiedział premier Węgier.

Obecnie węgiersko-białoruska wymiana handlowa warta jest rocznie ok. 255 mln euro. Aleksander Łukaszenka wyraził nadzieję na podwojenie tej kwoty w najbliższych latach.

„Wiele węgierskich marek jest szeroko znanych na Białorusi, a teraz zadanie polega na tym, by marka >>Made in Belarus<< była nie mniej popularna na Węgrzech” – powiedział prezydent Białorusi. Wskazał m.in. na możliwość zakupu na Białorusi elektrycznych autobusów, co miałoby pomóc w osiągnięciu neutralności klimatycznej.

Viktor Orbán stwierdził też, że przeszkodą w rozwijaniu węgiersko-białoruskich oraz unijni-białoruskich relacji gospodarczych nie będzie członkostwo Białorusi w budowanej przez Rosję Unii Eurazjatyckiej. „Współpraca z tą organizacją leży w gospodarczym i handlowym interesie Europy” – uznał szef węgierskiego rządu.

Koronawirus: ONZ wzywa władze Białorusi do wprowadzenia dystansowania społecznego

Szefowa przedstawicielstwa ONZ na Białorusi wezwała władze w Mińsku, aby bezzwłocznie wprowadziły zasady dystansowania społecznego, które epidemiolodzy zalecają w walce z koronawirusem.

Relacje Białorusi z UE

Białoruś, choć formalnie objęta jest Partnerstwem Wschodnim, to de facto w nim nie uczestniczy. Z jednej strony ma to związek z naruszaniem zasad demokracji przez rządzącego w Mińsku nieprzerwanie od 1994 r. Łukaszenkę, a z drugiej z nawiązaniem przez Białoruś bliskiej współpracy gospodarczej z Rosją w ramach Unii Eurazjatyckiej.

To przekreśla bowiem szanse na zawarcie przez Mińsk umowy stowarzyszeniowej z UE oraz podpisanie porozumienia o pogłębionym handlu. A to właśnie są jedne z najważniejszych celów przyświecających idei Partnerstwa Wschodniego.

Z powodu nieprawidłowości w procesie wyborczym (o fałszerstwach mówią m.in. raporty obserwatorów z ramienia OBWE) w Zgromadzeniu Parlamentarnym Partnerstwa Wschodniego (EURONEST) nie zasiadają przedstawiciele parlamentu w Mińsku. Na spotkania byli za to zapraszani przedstawiciele białoruskiej opozycji demokratycznej.

Przez ostatnie lata nie dochodziło do spotkań na najwyższym szczeblu między politykami z UE, przedstawicielami władz Białorusi. Duża część z nich, z Aleksandrem Łukaszenką na czele, objęta jest bowiem sankcjami dyplomatycznymi. Podobne sankcje nałożyły też USA.

Ale w ostatnim czasie wizyty w Mińsku zaczynają składać politycy ze świata zachodniego. W marcu 2019 r. białoruską stolicę odwiedził kanclerz Austrii Sebastian Kurz. Spotkał się wówczas m.in. z Łukaszenką.

Z kolei na początku lutego bieżącego roku Białoruś odwiedził amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo, który również rozmawiał z białoruskim prezydentem. Z kolei były już marszałek polskiego Senatu Stanisław Karczewski (PiS) odwiedził Białoruś dwukrotnie.

W grudniu 2016 r. spotkał się w Mińsku z Łukaszenką. Później w rozmowie z Radiem ZET nazwał go później „ciepłym człowiekiem”. Ponownie na Białorusi Karczewski był w czerwcu ubiegłego roku.

Wówczas jednak spotykał się głównie z przedstawicielami Polaków w tym kraju. Opieka nad Polonią i Polakami zagranicą to jedno z zadań Senatu.