Premier Portugalii: Unia musi zapanować sama nad sobą, nim zacznie myśleć o rozszerzeniu

António Costa, Portugalia

Premier Portugalii António Costa / Copyright: © European Union 2021 - Source: EUCO [EUCO Newsroom]

Podczas dwudniowego (5-6 października) szczytu UE – Bałkany Zachodnie premier António Costa przekonywał w Słowenii, że Unia Europejska musi najpierw poradzić sobie z obecnymi członkami, zanim otworzy się na kolejne kraje. Chodzi o to, aby nie powtarzać takich błędów, jakim w opinii szefa portugalskiego rządu było ostatnie duże rozszerzenie UE.

 

Dwudniowe, nieformalne spotkanie przywódców państw i rządów UE oraz ich odpowiedników z sześciu państw Bałkanów Zachodnich – Serbii, Kosowa, Macedonii Północnej, Albanii, Czarnogóry oraz Bośni i Hercegowiny – odbyło się w słoweńskim Kranju. Na konferencji prasowej po szczycie Costa podkreślił, że Portugalia „<<z zasady>> zawsze opowiada się za przyjmowaniem do UE nowych członków”, ale nie można tego robić bezrefleksyjnie.

W jego opinii państwa aspirujące powinny najpierw rozwiązać spory z sąsiadami, zanim wstąpią w unijne szeregi.

„Najbardziej oczywistym i powszechnie znanym przykładem jest spór, który skłonił Bułgarię do weta wobec rozpoczęcia procesu akcesyjnego Macedonii Północnej. Nie jest to jedyny konflikt w regionie. Dlatego ważne jest, aby kraje zażegnały owe konflikty, zanim będą ubiegać się o członkostwo w UE”, ocenił premier.

Charles Michel po unijnym szczycie: „Potrzebujemy niezależnej Unii Europejskiej”

Przewodniczący Rady Europejskiej stwierdził, że „UE musi rozwijać swoje zdolności do samodzielnego działania”.

Austria bardziej entuzjastyczna wobec rozszerzenia UE

W nieco innym tonie wypowiadał się jeszcze przed szczytem austriacki kanclerz Sebastian Kurz. „Musimy dać państwom Bałkanów Zachodnich wiarygodną perspektywę członkostwa (w UE – red.)”, podkreślił Kurz. Zwrócił uwagę, że przygotowanie aspirujących państw bałkańskich do członkostwa wymaga od Unii zarówno pomocy gospodarczej, jak i „wspierania tych państw we wdrażaniu przez nie koniecznych reform”.

Zdaniem Sebastiana Kurza unijna akcesja Bałkanów Zachodnich ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa i stabilności w Europie. „Próżnia” w regionie otworzy bowiem drogę innym państwom, takim jak Chiny czy Turcja, do wypełnienia owej pustki i rozszerzenia swoich wpływów na kontynencie.

Austria od dawna popiera możliwie szybkie przystąpienie do UE krajów Bałkanów Zachodnich. Podczas wizyty w Serbii przed miesiącem kanclerz Kurz zaznaczył, że Unia będzie kompletna dopiero po przystąpieniu do bloku wszystkich państw Bałkanów Zachodnich.