Polsko-rosyjskie spięcie na historycznym tle

Prezydent Rosji Władimir Putin

Prezydent Rosji oskarża polskich polityków o współpracę z III Rzeszą i przyczynienie się do wybuchu II wojny światowej, a ambasadora Polski w III Rzeszy nazywa “bydlakiem i antysemicka świnią”. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ przekonuje natomiast, że polscy politycy utrudniają relacje Moskwy nie tylko z Warszawą, ale i z Brukselą.

 

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych twierdzi zaś, że strona rosyjska przedstawia “fałszywy obraz wydarzeń”.

Putin: Polska współpracowała z Hitlerem; Wołodin: Powinna przeprosić

W czasie wtorkowego (24 grudnia) wystąpienia na spotkaniu z kierownictwem rosyjskiego MON rosyjski prezydent Władimir Putin oświadczył, że polskie władze przed 1939 r. dogadywały się z Adolfem Hitlerem. Powołał się przy tym na dokumenty, które jego zdaniem wskazują, że polski ambasador w III Rzeszy w latach 1933-1939 Józef Lipski podzielał opinie nazistów na temat Żydów. „Był bydlakiem i antysemicką świnią, nie da się inaczej powiedzieć” – cytują media ocenę rosyjskiego przywódcy.

Kilka godzin później, podczas spotkania przewodniczących obu izb rosyjskiego parlamentu z Putinem, przewodniczący Dumy Wiaczesław Wołodin oświadczył, że dzięki prezydentowi wielu deputowanych dowiedziało się “o sprawach sprzed 80 lat, gdy Polska była faktycznie w zmowie z faszystowskimi Niemcami”. Przyznał też, że nawet on sam, a także jego koledzy, „którzy zajmują się polityką, wiele czytają, usłyszeli o tym po raz pierwszy”. „Jeśli chodzi o stanowisko Polski i jej retorykę, to byłoby jednak dobrze maksymalnie naświetlić tę sytuację” – dodał przewodniczący Dumy.

“W związku z tym, że Polska de facto uważała za możliwą likwidację całego narodu, wysiedlając go do Afryki i poparła w tej kwestii Hitlera, władze kraju powinny przeprosić za to, co działo się wcześniej i za to, że przez cały ten czas próbowały przemilczeć ten fakt, zrzucając jednocześnie winę na innych. To byłoby przynajmniej uczciwe z ich strony” – zareagował Wołodin na oskarżenia Putina  pod adresem władz międzywojennej Polski.

“Dowiedzieliśmy się wiele na temat współpracy Polski z III Rzeszą przed wybuchem wojny, choć Polacy próbowali zamieść to pod dywan” — cytują media przewodniczącego Dumy. “Polacy próbowali to ukryć i wymyślali różne historie, więc teraz uczciwie byłoby przeprosić. Jeśli brakuje im archiwów, chętnie udostępnimy posiadane przez nas dokumenty” – dodał rosyjski polityk.

Sencow: Putin buduje imperium na propagandzie i kłamstwach

„Putin buduje imperium, nowy Związek Radziecki, na strachu, propagandzie i kłamstwach. Kłamstwo jest jego podstawą i jeżeli się z nim nie zgadzasz, zostaniesz ukarany”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl Ołeh Sencow, ukraiński reżyser i dysydent nagrodzony Nagrodą Sacharowa w 2018 …

Prezydent Rosji: Polscy politycy przyczynili się do wybuchu II wojny światowej

Władimir Putin już w zeszły piątek (20 grudnia) zaatakował polskie władze i Lipskiego za wspieranie planów Hitlera wobec Żydów. “Dla potwierdzenia tej tezy, że przyczyną II wojny światowej był `agresywny nacjonalizm`, mam dokument w postaci raportu ambasadora Polski w Niemczech Józefa Lipskiego dla ministra spraw zagranicznych Józefa Becka z 20 września 1938 roku. Przeprowadził on rozmowę z Hitlerem i tak pisze o tym swemu zwierzchnikowi: `W dalszej części rozmowy kanclerz Niemiec ustawicznie podkreślał, że Polska jest pierwszorzędnym czynnikiem, chroniącym Europę przed Rosją`” – cytują media reakcję rosyjskiego przywódcy na wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego przyjętą z okazji 80.  rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej, w której znalazło się potępienie paktu Ribbentrop-Mołotow.

Putin dodał, że w trakcie rozmowy z polskim dyplomatą „Hitler proponował przesiedlić Żydów z państw europejskich na początek do Afryki”. “Ale nie tyle przesiedlić, co wysłać na wymarcie. Wiemy, co działo się w koloniach w roku 1938” – podkreślił, dodając, że Lipski najwyraźniej liczył na aprobatę Becka, skoro napisał: „Odpowiedziałem Hitlerowi, że jeśli do tego dojdzie, jeśli znajdzie to swoje rozwiązanie, postawimy mu w Warszawie przepiękny pomnik”.

“I co to w ogóle za ludzie, którzy prowadzą z Hitlerem takie rozmowy? To właśnie oni, pod wpływem swych egoistycznych, znacznie przerośniętych ambicji, podporządkowali swój naród, naród polski, wojennej machinie Niemiec i, co więcej, przyczynili się w sumie do tego, że rozpoczęła się druga wojna światowa” – oświadczył Władimir Putin.

Polski MSZ: To fałszywy obraz wydarzeń

W reakcji na piątkowe przemówienie Putina polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odrzuciło w sobotę (21 grudnia) zawarte w nim tezy, m.in. uznanie za przyczynę II wojny światowej nie paktu Ribbentrop-Mołotow, ale porozumienia monachijskiego z 1938 roku i wykorzystania go przez Polskę do realizacji własnych roszczeń terytorialnych wobec Czechosłowacji.

80 rocznica paktu Ribbentrop-Mołotow: Polska, Rumunia i kraje bałtyckie przeciwko fałszowaniu historii

Europa wspomina dziś ofiary wszystkich reżimów totalitarnych. Ten dzień został wybrany przez Parlament Europejski ze względu na przypadającą 23 sierpnia rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. Ministrowie dyplomacji Polski, Rumunii, Litwy, Łotwy oraz Estonii wystosowali apel, w którym domagają się prawdy o …

„Z niepokojem i niedowierzaniem odnotowujemy wypowiedzi przedstawicieli władz Federacji Rosyjskiej, w tym prezydenta Władimira Putina dotyczące genezy i przebiegu II wojny światowej, które prezentują fałszywy obraz wydarzeń. Nawiązują one do propagandowego przekazu z czasów totalitaryzmu stalinowskiego, który potępił przecież już nawet sowiecki przywódca Nikita Chruszczow” – głosi oświadczenie polskiego MSZ.

Resort przypomina przy tym “najważniejsze fakty dotyczące polskiej polityki zagranicznej w okresie przedwojennym oraz stosunków ze Związkiem Sowieckim, a także informacje dotyczące polskich ofiar sowieckiego aparatu represji w czasie II wojny światowej”. Podkreśla także, że właściwą drogą polsko-rosyjskiego dialogu historycznego jest wznowienie prac grupy ds. trudnych, która – podkreśla się w komunikacie MSZ – “ma swoje osiągnięcia, w tym ustalenia dotyczące roli Związku Sowieckiego w wybuchu II wojny światowej”.

“Słowa prezydenta Federacji Rosyjskiej są zaprzepaszczeniem wspólnej pracy polskich i rosyjskich ekspertów, ale także dorobku jego poprzedników – Michaiła Gorbaczowa i Borysa Jelcyna, którzy mimo trudności starali się szukać drogi prawdy i pojednania w stosunkach polsko-rosyjskich” – oceniło polskie MSZ. “Rzetelne i krytyczne spojrzenie na historię, w miejsce propagandy, pozwoliłoby też oddać hołd milionom ofiar stalinowskich represji, także po stronie rosyjskiej” – ocenił resort.

Zacharowa: Polscy politycy utrudniają polsko-rosyjskie relacje

Natomiast rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Marija Zacharowa  powiedziała w wywiadzie dla telewizji Rossiya-24 TV, że to niektórzy polscy politycy przyjęli postawę, która utrudnia utrzymanie dobrych relacji na linii Warszawa-Moskwa. Tłumaczyła, że chodzi o mieszanie bieżących relacji Polski i Rosji z „interpretacjami wydarzeń historycznych”.

Według rzeczniczki rosyjskiego MSZ istnieją dwa sposoby prowadzenia relacji bilateralnych. Pierwszy “opiera się na analizowaniu błędów historii, błędów przeszłości i wyciąganiu wniosków”,  a drugi “na niekończącym się uzależnianiu naszej przyszłości, przyszłości krajów sąsiednich, przyszłości regionów i świata od interpretacji historii”. W ocenie Zacharowej kwestie historyczne komplikują też relacje między Rosją i UE.

Unijne sankcje na Rosję znów przedłużone

Przedstawiciele państw członkowskich UE przedłużyli wczoraj sankcje gospodarcze wobec Rosji o kolejne sześć miesięcy – do końca lipca przyszłego roku.  Tymczasem prezydent Rosji Władimir Putin zapewnił tego samego dnia, że „szansa rozwiązania konfliktu w Donbasie nie została utracona”.

Wyboista droga polsko-rosyjskiej grupy ds. trudnych

Powołana w 2002 roku polsko-rosyjska grupa ds. trudnych, którą po stronie polskiej kierował były minister spraw zagranicznych Adam Daniel Rotfeld. Z założenia miała być instytucją doradczą wobec rządów Polski i Rosji, a efektem jej pracy była sieć kontaktów, także nieoficjalnych, m.in. z rosyjskimi ekspertami i organizacjami pozarządowymi. Jednak w wyniku pogorszenia się stosunków między oboma krajami, szybko zaprzestała aktywności, którą ponownie podjęła w 2008 r., ale w 2013 odbyło się jej ostatnie spotkanie, a w 2015 r., po rezygnacji prof. Rotfelda, znów zawiesiła działalność.

W marcu 2017 r. rząd PiS przywrócił ją do życia w zmienionym składzie. Pełnomocnikiem ministra spraw zagranicznych ds. tej grupy “wybitnych badaczy i ekspertów, znawców Rosji i tematyki wschodniej” – jak przedstawiał ją wtedy MSZ – został Mirosław Filipowicz, dyrektor Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej w Lublinie.

Jednak i tym razem nie udało się jej przetrwać. Na początku tego roku do dymisji podał się bowiem prof. Filipowicz, a z członkostwa zrezygnowało również kilku innych naukowców. Bezpośrednim powodem była decyzja rządu z grudnia 2018 r. o likwidacji Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej, ośrodka, który zajmował się m.in. badaniami na rzecz wspólnej historii obu krajów (od 2013 r. Filipowicz był również jego dyrektorem).

“Instytut był zapleczem badawczym i logistycznym dla działalności Grupy. W ubiegłym roku zamiast niego rząd postanowił powołać ośrodek zajmujący się wyłącznie inicjatywą Trójmorza. Usłyszałem w kancelarii premiera, że nowy instytut (Instytut Europy Środkowej) nie będzie się zajmował już w ogóle sprawami rosyjskimi” – cytowały wtedy media argumentację prof. Filipowicza.

Władimir Putin zainaugurował połączenie kolejowe Rosji z Krymem

Władimir Putin wziął udział w inauguracji połączenia kolejowego łączącego anektowany Krym z Rosją.

 

Kreml reklamował poniedziałkowe wydarzenie jako „jedno z najważniejszych” w historii Rosji. Bezpośrednią transmisję z wydarzenia zapewniły trzy stacje telewizyjne, a prezydent Władimir Putin wziął udział w pierwszym przejeździe 19-kilometrowej …