Polskie F-16 znów przechwyciły rosyjskie samoloty nad Bałtykiem

F-16 / Zdjęcie via twitter @marklanebiz

Polskie F-16 dyżurujące w bazie lotniczej w Amari w Estonii przechwyciły rosyjskie samoloty w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad Morzem Bałtyckim – poinformowało wczoraj litewskie ministerstwo obrony.

 

Był to pierwszy taki przypadek od czasu, gdy ostatniego dnia grudnia Polacy po raz dziewiąty rozpoczęli udział w ramach NATO-wskiej misji chroniącej przestrzeń powietrzną państw bałtyckich. Litwa, Łotwa i Estonia nie mają własnej ochrony swojej przestrzeni powietrznej.

Misja Baltic Air Policing to już za mało

Misja Baltic Air Policing to już za mało – oceniła wczoraj (3 kwietnia) prezydent Litwy Dalia Grybauskiate. Jej zdaniem na obronę przestrzeni powietrznej państw bałtyckich trzeba spojrzeć bardziej poważnie i poza NATO-wską misją odstarszającą przedsięwziąć również działania obronne.

Polskie F16 przechwyciły rosyjskiego Tu-134 i cztery myśliwce

Litewski MON przekazał w poniedziałek (20 stycznia), że pięć dni wcześniej samoloty uczestniczące w misji Baltic Air Policing – w ramach której państwa NATO chronią niebo – poderwano z powodu lotu rosyjskiego wojskowego samolotu pasażerskiego Tu-134. Eskortowały go najpierw dwa myśliwce Su-35, a potem dwa kolejne – tym razem Su-27. Tu-134, który leciał nad Bałtykiem z głównego terytorium Rosji do obwodu kaliningradzkiego najpierw leciał w asyście Su-35, które potem wróciły do bazy, a zastąpiły je dwa Su-27, które wyleciały z Kaliningradu i eskortowały go na lotnisko docelowe.

Według strony litewskiej jedynie Tu-134 miał włączony transponder umożliwiający identyfikację maszyny, leciał zgodnie ze złożonym wcześniej planem lotu i utrzymywał łączność radiową z regionalnym centrum kontroli ruchu powietrznego. Towarzyszące mu myśliwce miały natomiast te urządzenia wyłączone, nie odpowiadały na wezwania ani nie złożyły wcześniej planu lotu.

Obrady NATO w Brukseli: Silne odstraszanie i obrona plus rzeczowy dialog to właściwa polityka wobec Rosji

NATO chce wzmocnić systemy obrony przed atakami hybrydowymi, w tym cybernetycznymi, głównie ze strony Rosji. Ale Polska nadal nie jest pewna, czy w Szczecinie powstanie nowa kwatera Sojuszu.
 

Stosunki z Rosją były jednym z głównych punktów piątkowej narady szefów dyplomacji krajów …

Takie zachowania rosyjskich lotników z reguły powodują, że Sojusz Północnoatlantycki w trybie alarmowym podrywa w powietrze samoloty uczestniczące w misji Baltic Air Policing. Tak też było tym razem, a także dwa dni później w analogicznej sytuacji, kiedy Tu-134 – tym razem jednak on również z wyłączonym transponderem – leciał nad Bałtykiem w asyście myśliwców z Kaliningradu do głównego terytorium Rosji.

W akcji 17 stycznia nie uczestniczyły jednak polskie samoloty. Oprócz Polaków w misji Baltic Air Policing uczestniczą bowiem teraz również belgijskie F-16, które stacjonują w bazie w Szawlach na Litwie. Polacy, którzy poprzednio za każdym razem korzystali z tej właśnie bazy, po raz pierwszy są w Amari w Estonii, gdzie pozostaną do końca kwietnia.

Przechwyceń nad Bałtykiem znacznie więcej niż naruszeń przestrzeni powietrznej

Litewskie ministerstwo obrony zwróciło uwagę, że przechwycenia 15 i 17 stycznia były pierwszymi, jakie wykonały samoloty NATO w tym roku. Media przypominają tymczasem w czasie poprzedniego dyżuru Polaków w państwach bałtyckich, czyli w pierwszych czterech miesiącach zeszłego roku, F-16 startowały aż 22 razy. Więcej startów bojowych samolotów polskiego kontyngentu w ramach Baltic Air Policing odnotowano tylko w roku 2017 – 29 razy – i 2014 – 25 razy.

Pracowite dni Baltic Air Policing

Myśliwce NATO z misji Baltic Air Policing w ostatnim tygodniu podrywane były dziewięć razy do rozpoznania 15 rosyjskich samolotów przelatujących nad Morzem Bałtyckim, a tydzień wcześniej aż 14 razy w celu rozpoznania 24 rosyjskich samolotów – przekazało litewskie ministerstwo obrony. 

Najczęściej do takich spotkań dochodzi w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad Morzem Bałtyckim, a przypadki naruszenia granicy państw Sojuszu zdarzają się sporadycznie. W 2014 r. na przykład przechwyceń było 150 a naruszeń przestrzeni powietrznej jedynie 10. Za każdym razem rosyjskie samoloty na krótko przekraczały granicę strefy należącej do któregoś z państw NATO i szybko wracały w międzynarodową przestrzeń.

Polska przejęła dowodzenie "szpicą" NATO

Od 1 stycznia 2020 r. Polska przejęła dowodzenie tzw. szpicą NATO, czyli siłami szybkiego reagowania Sojuszu. 
 

 

Polska przejęła od 1 stycznia dowództwo superszybkiej jednostki NATO – Połączonych Sił Bardzo Wysokiej Gotowości (VJTF), czyli tzw. szpicy NATO.

„Dyżur w tzw. szpicy NATO dowodzi …