Polski prezydent nie jedzie do Jerozolimy

Rada Gabinetowa, styczeń 2020, źródło Krystian Maj KPRM

Rada Gabinetowa, styczeń 2020, źródło Krystian Maj KPRM

Prezydent Andrzej Duda zakomunikował wczoraj po posiedzeniu Rady Gabinetowej, że nie weźmie udziału w Światowym Forum Holokaustu, które odbędzie się 23 stycznia w Jerozolimie z okazji 75. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

 

Premier Mateusz Morawiecki przekazał natomiast, że w czasie obrad rządu pod przewodnictwem prezydenta ustalono wspólny harmonogram działań podtrzymujący bezpieczeństwo Polski.

“Rada Gabinetowa omówiła wczoraj (7 stycznia) kwestie związane z niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie, obchodami 75. rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, a także z polityką historyczną w relacjach polsko-rosyjskich” – poinformowało Centrum Informacyjne Rządu w komunikacie.

Dziś Rada Gabinetowa o sytuacji na Bliskim Wschodzie i rocznicy wyzwolenia Auschwitz

Prezydent Andrzej Duda zwołał na dzisiejsze popołudnie Radę Gabinetową. Ma ona być poświęcona wydarzeniom związanym z obchodami rocznicy wyzwolenia Auschwitz oraz sytuacji na Bliskim Wschodzie po zabiciu przez Amerykanów irańskiego generała Kasema Sulejmaniego.

“Zdecydowałem się na zwołanie tej Rady Gabinetowej, korzystając z konstytucyjnych uprawnień, jakie Prezydentowi daje w tym zakresie ustawa zasadnicza, dlatego że uznałem, iż kwestie, które mamy do omówienia i które są teraz głównymi tematami w przestrzeni międzynarodowej, to kwestie rzeczywiście o szczególnym znaczeniu, albowiem zaplatają się one ze sobą” – wyjaśniał po spotkaniu Andrzej Duda powody zwołania tego konstytucyjnego organu.

Duda: Przesądziliśmy, że nie będę brał udziału w Światowy Forum Holokaustu

“Stanowisko całego polskiego rządu i moje jako Prezydenta jest jednoznaczne: albo Polska będzie mogła zabrać głos, albo Prezydent Rzeczypospolitej nie powinien brać udziału w tym wydarzeniu. W związku z tym komunikuję jednoznacznie: przesądziliśmy, że jako Prezydent RP nie będę brał udziału w wydarzeniu, które będzie miało miejsce w Jerozolimie 23 stycznia” – oświadczył Andrzej Duda w swojej wypowiedzi.

Podkreślił, że jako głównego gościa obchodów w Jerozolimie wskazuje się w kuluarach Światowego Forum Holokaustu prezydenta Rosji Władimira Putina, który ma tam zabrać głos. Przewidziane są też wystąpienia m.in. prezydenta Niemiec i Francji oraz przedstawicieli Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Duda przyznał, że co prawda otrzymał zaproszenie na uroczystości w Jerozolimie, ale wynikało z niego jednoznacznie, że nie przewiduje się tam jego wystąpienia.

“Niestety, mimo wielokrotnych monitów różnymi drogami dyplomatycznymi – zarówno bezpośrednio przez Kancelarię Prezydenta Rzeczypospolitej, jak i przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, przez naszego ambasadora w Tel Awiwie, pana Marka Magierowskiego – nie spotkało się to z pozytywną odpowiedzią ze strony organizatorów tych uroczystości” – stwierdził po wtorkowych (7 stycznia) obradach Rady Gabinetowej.

“Uważam – że brak wystąpienia Prezydenta Rzeczypospolitej jako tego, (…) który będzie mówił o wszystkich polskich ofiarach – i Holokaustu, i II wojny światowej – jest sprawą tak istotną, że brak tego wystąpienia jest nie tylko godzeniem w interesy Rzeczypospolitej Polskiej, w interes Polaków, czyli nas, w interes i pamięć o tych, którzy jako Sprawiedliwi wśród Narodów Świata ratowali Żydów, a niektórzy z nich oddali życie wraz z całymi rodzinami właśnie dlatego, że ratowali swoich żydowskich sąsiadów – lecz przede wszystkim jest to zakłamywanie prawdy historycznej” – ocenił prezydent.

Dodał, że nie widzi powodu, dla którego mieliby wystąpić prezydenci Rosji, Niemiec i Francji, przedstawiciele Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych “w takim miejscu, z takiej okazji, w związku z tą wielką rocznicą, a nie mógłby się wypowiedzieć Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej”.

Andrzej Duda nie jedzie do Izraela na obchody wyzwolenia Auschwitz

Prezydent Andrzej Duda nie skorzysta z zaproszenia na obchody 75. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau organizowane przez instytut Yad Vashem w Jerozolimie.
 
Oficjalnie decyzja prezydenta nie została jeszcze ogłoszona, ale wedle źródeł „Gazety Wyborczej” sprawa jest przesądzona: Andrzej Duda nie pojedzie …

W ocenie Andrzeja Dudy jest to tym ważniejsze, że ze strony rosyjskiej, a przede wszystkim z ust prezydenta Rosji, “padają pod adresem Polski oskarżenia całkowicie sprzeczne z prawdą historyczną i służą (…) próbie poniżenia nas jako społeczeństwa i zakłamaniu historii II wojny światowej”. Według polskiego prezydenta brak możliwości zabrania głosu w Jerozolimie narusza interesy Rzeczypospolitej.

Prezydent podkreślił jednak, że “tym prawdziwie najważniejszym dniem” jest 27 stycznia. Przypomniał przy tym, że obchody 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau odbędą się na terenie obozu tradycyjnie właśnie  27 stycznia, w dniu 75. rocznicy wyzwolenia obozu, ale również – od 2005 roku – w Światowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Podobnego zdania jest szef polskiego rządu, który również uważa, że najważniejsze obchody odbędą się w Polsce, 27 stycznia, na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau. Mateusz Morawiecki zapewnił przy tym, że polskie władze starają się znaleźć “najbardziej właściwy sposób upamiętnienia” Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Morawiecki odpowiada na oskarżenia Putina

Szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki oskarżył prezydenta Rosji Władimira Putina o to, że  wielokrotnie i świadomie kłamał nt. Polski dla swoich politycznych celów. W wydanym wczoraj oświadczeniu podkreślił też, że nie ma zgody na zamianę katów z ofiarami. 

Izraelskie media: Poszukiwanie rozwiązania “potencjalnej sprzeczki dyplomatycznej”

„Pośród gorzkiego sporu rosyjsko-polskiego dotyczącego historii początku II wojny światowej, prezydent Polski Andrzej Duda zamierza pominąć upamiętnienie Holokaustu w Jerozolimie” – odnotowuje Times of Israel. Zwraca przy tym uwagę, że Warszawa nie chce się zgodzić na udział polskiego prezydenta w uroczystości, jeśli strona izraelska zaproponuje jakieś inne rozwiązanie niż zaproszenie Dudy do zabrania głosu.

„Dyplomaci w Jerozolimie zajęci są szukaniem rozwiązania potencjalnej sprzeczki dyplomatycznej, badając różne alternatywne sposoby zrealizowania żądań Polski” – cytują media tekst z portalu gazety. Jej dziennikarze przypominają też, że w historycznym sporze z Rosją stronę polską „poparli amerykańscy i izraelscy dyplomaci”.

Natomiast w ocenie dziennika „Haarec” na decyzji polskiego prezydenta mógł też zaważyć fakt, że jednym ze współorganizatorów uroczystości w Yad Vashem jest izraelski minister spraw zagranicznych i ds. służb specjalnych Israel Kac, który w zeszłym roku powiedział, że Polacy „wysysają antysemityzm z mlekiem matki”.

Izraelskie media wyliczają też zarzuty, jakie pod adresem Polski wysuwa Putin, począwszy od 24 grudnia, kiedy oskarżył władze międzywojenne o współpracę z Hitlerem i antysemityzm. Times of Israel przypomina ponadto, że Armia Czerwona najechała Polskę wkrótce po niemieckiej inwazji, a wcześniej „Niemcy i Rosja podpisały tajny protokół, by podzielić między siebie Polskę i państwa bałtyckie”. Podkreśla przy tym, że podczas II wojny światowej zginęło ok. 6 mln Polaków.

Premier: Polska stara się łagodzić sytuację na Bliskim Wschodzie

Po zakończeniu wtorkowych obrad Rady Gabinetowej premier zapewnił także, że Polska, jako jeden z głównych partnerów NATO, stara się działać na rzecz wspólnego stanowiska Paktu Północnoatlantyckiego, poszukując jednocześnie mechanizmów deeskalacji i pokojowego rozwiązania napięć. “Jesteśmy świadomi, że każda iskra może doprowadzić do niekontrolowanego wybuchu, dlatego staramy się łagodzić tą trudną sytuację” – oświadczył.

W swojej wypowiedzi Morawiecki przekazał także, że wspólnie z prezydentem ustalono harmonogram działań podtrzymujący bezpieczeństwo Polski i zapewniający stabilność na Bliskim Wschodzie. Podziękował przy tym prezydentowi za uzgodnienie “działań na najbliższe miesiące zapewniającego spójną politykę ugruntowującą bezpieczeństwo Polski i polskich obywateli, którzy przebywają dzisiaj na Bliskim Wschodzie oraz polskich żołnierzy, którzy służą na misjach pokojowych dla utrzymania stabilności w tym trudnym zakątku świata”.

Rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie, USA wysyłają dodatkowe wojska

Tysiące osób pojawiło się w Bagdadzie na uroczystościach żałobnych zabitego przez amerykańskie lotnictwo irańskiego generała. Iran grozi USA odwetem. Waszyngton wysyła do regionu dodatkowych żołnierzy.

 

Generał Kassim Sulejmani zginął w nocy z czwartku na piątek (2-3 stycznia), krótko po tym jak …

Według Morawieckiego na Polsce, która wypełnia swoje obowiązki związane z wydatkami na politykę obronną, “ciąży szczególna odpowiedzialność, aby we współpracy z głównymi partnerami, jak USA czy UE, wypracować jak najlepsze podejście do tego konfliktu”.

Szef BBN: Polska jest bezpieczna

Tymczasem – jak informuje Biuro Bezpieczeństwa Narodowego w krótkim komunikacie – w związku z obecną sytuacją na Bliskim Wschodzie we wtorek rano prezydent Duda odbył naradę z koordynatorem służb specjalnych Mariuszem Kamińskim oraz szefami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego.

“Podczas spotkania omówiono ewentualne konsekwencje wydarzeń w Iraku dla bezpieczeństwa regionu oraz Europy. Zgodnie z informacjami przedstawionymi podczas spotkania, nie obserwuje się obecnie żadnych sygnałów świadczących o wzroście poziomu zagrożenia dla Polski” – stwierdza lakonicznie BBN.

USA zabiły wysoko postawionego irańskiego dowódcę

Irański generał Kassim Sulejmani, który kierował elitarną jednostką Al Kuds został zabity w Bagdadzie w wyniku ataku amerykańskiego lotnictwa. Sulejmani uważany był za jedną z najważniejszych osób w Iranie. Jego śmierć może wywołać poważny konflikt na Bliskim Wschodzie.

 

 

Konwój samochodów, w …

“Polska jest bezpieczna, nie jesteśmy na pierwszej linii frontu, mamy wizerunek państwa neutralnego” – uspokaja szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch. “Mamy raczej taki wizerunek państwa neutralnego, które nie ma bezpośrednich interesów w regionie” – dodał w TVP1. Minister Soloch zapewniał także, że polsko-irańskie relacje “pozostają poprawne”. “Nie ma wrogości, ani formalnej, ani realnej, między oboma państwami” – podkreślił.

Szef BBN wyjaśnił ponadto, że w Iraku polscy żołnierze pozostają na miejscu, ale nie kontynuują misji ze względu na panujące tam napięcie. „Rezolucja parlamentu irackiego była, teraz czekamy na reakcję rządu. Na razie decyzja NATO jest taka, że te siły, które tam zostały wysłane w celach pokojowych i stabilizacji, one pozostają na miejscu” – powiedział Paweł Soloch cytowany w innym opublikowanym wczoraj komunikacie BBN.

NATO reaguje na wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie

W odpowiedzi na kryzys na Bliskim Wschodzie spowodowany zabiciem przez Stany Zjednoczone gen. Kasema Sulejmaniego odbyło się nadzwyczajne spotkanie Rady Północnoatlantyckiej, najważniejszego organu decyzyjnego NATO.

 

 

Spotkanie Rady Północnoatlantyckiej odbyło się w poniedziałek (6 stycznia). Przewodniczył mu Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg. …

Morawiecki: Mówimy stanowcze “nie” kłamstwom historycznym

Nawiązując do kolejnego tematu obrad Rady Gabinetowej, którym była polityka historyczna w relacjach polsko-rosyjskich, zwłaszcza wobec ostatnich wypowiedzi prezydenta Putina, szef rządu podkreślił, że z słowami rosyjskiego przywódcy “absolutnie nie możemy się zgodzić. Dlatego, że – wyjaśniał – “w sposób fundamentalny mają zmienić postrzeganie jednego z kluczowych momentów historii świata, czyli momentu wybuchu II Wojny Światowej”.

Mateusz Morawiecki zapewnił, że polskie władze mówią stanowcze „nie” kłamstwom historycznym. “Dbamy o prawdę, mówimy o roli Polski w czasie II Wojny Światowej i podkreślamy rolę polskiej polityki w dbałości o prawdę historyczną” – podkreślił.

Premier wyraził przy tym przekonanie, że “niestety państwo rosyjskie w tym przypadku nie działa bez planu” i oczekuje że “również w najbliższych miesiącach Rzeczpospolita będzie prawdopodobnie prowokowana do dalszych reakcji, będzie eskalacja, próba destabilizacji”. “Dlatego też omawialiśmy na Radzie Gabinetowej, jak zapobiegać różnego rodzaju atakom hybrydowym” – dodał Mateusz Morawiecki.