Polska przeciw agresywnym działaniom Rosji wobec Ukrainy 

Prezydenci Polski i Ukrainy Andrzej Duda i Wołodymyr Zełenski po podpisaniu wspólnej deklaracjiw Kijowie, źródło Jakub Szymczuk KPRP

Prezydenci Polski i Ukrainy Andrzej Duda i Wołodymyr Zełenski źródło Jakub Szymczuk KPRP

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch wyraził wczoraj (21 kwietnia) sprzeciw wobec wzrostu napięć przy granicy Ukrainy z Rosją i oświadczył, że nie ma zgody na nową agresję Moskwy wobec naszego wschodniego sąsiada. Senacka komisja spraw zagranicznych przyjęła natomiast uchwałę, w której zaapelowała do NATO o podjęcie negocjacji między stronami konfliktu.

 

 

W środę  (21 kwietnia) odbyła się odprawa, którą ws. sytuacji na granicy ukraińsko-rosyjskiej zwołał prezydent Andrzej Duda. Tymczasem Stany Zjednoczone rozważają wysłanie dodatkowej broni dla Ukrainy, a prezydent Rosji Władimir Putin zagroził wczoraj wszystkim, którzy zagrożą rosyjskim interesom.

Koncentracja rosyjskich wojsk na granicy z Ukrainą

W ostatnich tygodniach Rosja rozlokowała wzdłuż wschodniej granicy Ukrainy około 120 tys. żołnierzy, naruszała europejską przestrzeń powietrzną i ograniczyła ruch statków w części Morza Czarnego. Wzrosła także liczba incydentów zbrojnych na linii rozgraniczenia oddzielającej w Donbasie żołnierzy ukraińskiej armii od prorosyjskich separatystów. Moskwa twierdzi natomiast, że koncentracja wojsk jest częścią ćwiczeń i sprawdzania gotowości bojowej w odpowiedzi na działania NATO w pobliżu granic Rosji.

O deeskalację sytuacji na granicy ukraińsko-rosyjskiej zaapelował m.in. szef unijnej dyplomacji Josep Borrell. „Sytuacja na granicy z Ukrainą jest bardzo niepokojąca. (…) Ponad 150 tys. rosyjskich żołnierzy zgromadziło się na granicy. Ryzyko dalszej eskalacji jest ewidentne. Musimy pochwalić Ukrainę za jej powściągliwą reakcję i wzywamy Rosję do deeskalacji” – powiedział po zakończeniu nieformalnej wideokonferencji unijnych ministrów spraw zagranicznych.

Szefowie MSZ państw UE o sytuacji na Ukrainie

Szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau zaapelował o podjęcie „konkretnych kroków w celu zapobieżenia dalszej eskalacji napięcia”

Soloch: Nie wyrażamy zgody na nową agresję

“Chcemy, by ten proces został zatrzymany i by nie nastąpiła nowa agresja wobec Ukrainy, na co nie wyrażamy zgody” – oświadczył Paweł Soloch po środowym (21 kwietnia) spotkaniu, w którym uczestniczyli szef Sztabu Generalnego WP, przedstawiciele MON, najwyżsi dowódcy wojska i szefowie służb. Szef BBN wyjaśnił, że spotkanie to służy przygotowaniu wspólnego stanowiska z sojusznikami w NATO i partnerami w UE. Podkreślił przy tym, że sytuacja na Ukrainie jest poważna i wymaga współdziałania przede wszystkim sojuszników w ramach NATO, ale również naszych partnerów w regionie.

Szef BBN zwrócił uwagę, że „mamy do czynienia z nieznaną od wielu lat, praktycznie od czasu inwazji na Krym, inwazją wojsk rosyjskich na odcinku także w okolicach Ługańska i Doniecka”. “Jest to bardzo poważna manifestacja siły, są to jednostki mające zdolności bojowe i w tej sytuacji ze wszystkich sił należy dążyć do tego, by nie doszło do eskalacji, do bezpośredniej konfrontacji” – podkreślił Soloch. Przyznał jednak, że „de facto ta eskalacja już nastąpiła, bo mamy do czynienia ze zwiększoną liczbą ofiar po stronie ukraińskiej, zwiększoną liczbą zabitych ukraińskich żołnierzy”, co jest wynikiem działań specjalnych grup snajperskich.

UE: Francja gotowa na nowe sankcje przeciwko Rosji? Macron mówi o wyznaczeniu "czerwonych linii"

Zdaniem francuskiego przywódcy Zachód musi wypracować dwukierunkowe podejście w stosunkach z Moskwą.

Apel senatorów do NATO 

Solidarność z Ukrainą w związku z sytuacją przy jej granicy z Rosją wyraziła wczoraj natomiast senacka komisja spraw zagranicznych. W przyjętej w środę uchwale wezwała władze Rosji do deeskalacji napięcia w regionie i zwróciła się do przywódców państw NATO o podjęcie konsultacji. Senatorowie potwierdzili głębokie przekonanie, że naród ukraiński ma pełne prawo do samostanowienia, w tym do wyboru własnej strategii i sojuszy. Wezwali także rosyjskie władze do zaprzestania dalszej eskalacji napięcia i destabilizacji sytuacji bezpieczeństwa w regionie.

Komisja zwróciła się przy tym do przywódców państw członkowskich NATO o rozpoczęcie konsultacji w trybie Art. 4 Traktatu Waszyngtońskiego. Uznała też, że tylko twarde stanowisko państw członkowskich UE i NATO może zapobiec eskalacji militarnej i wojnie.

Donbas jak Krym?

W przyjętym tekście senatorowie zwrócili również uwagę na doniesienia, według których prorosyjscy separatyści z Donbasu proszą władze w Moskwie o przyłączenie kontrolowanych przez nich rejonów do Federacji Rosyjskiej (w taki właśnie sposób Rosja przejęła Krym). “Tę próbę eskalacji napięcia należy interpretować jako kontynuację strategii destabilizacji Europy” – oceniła senacka komisja spraw zagranicznych.

Putin w orędziu do parlamentu grozi "autorom prowokacji wymierzonych w Rosję"

Rosyjski prezydent wystąpił z dorocznym orędziem przed Zgromadzeniem Federalnym, czyli połączonymi izbami parlamentu Rosji. Zapowiedział w nim twardą politykę wobec prowokujących jego kraj, a także dalsze prace nad nowymi rodzajami broni.

 

Władimir Putin ogłosił w swoim orędziu, że „organizatorzy wszelkich prowokacji, …

Ukraina chce rozmawiać, Rosja nie

“Panie Putin, jestem gotów pójść jeszcze dalej i zaproponować spotkanie” – oświadczył na przesłanym nagraniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, zwracając się do prezydenta Rosji. Do takiej rozmowy miałoby dojść w dowolnym miejscu w Donbasie, którego część prorosyjscy separatyści kontrolują od 2014 r.

Tematem spotkania Zełenski-Putin miałoby być zakończenie konfliktu i złagodzenie napięć między oboma państwami. “Nasi obywatele potrzebują jasnych sygnałów, że w ósmym roku wojny kraj, który jest tarczą Europy kosztem życia jego obywateli, otrzyma wsparcie” – podkreślił ukraiński prezydent. Zełenski zapewnił także, że jego kraj chce zakończyć konflikt na drodze dyplomacji, ale jest również gotowy do obrony w razie ataku. “Czy Ukraina chce wojny? Nie. Ale czy Ukraina jest gotowa do wojny? Tak” – powiedział we wtorkowym nagraniu.

Natomiast Putin, w swoim dorocznym orędziu, zagroził wczoraj wszystkim, którzy zagrożą rosyjskim interesom. Uprzedził, że Rosja sama będzie wyznaczać “zewnętrzne czerwone linie”, a ci, którzy je przekroczą i będą organizować “prowokacyjne akcje” przeciw jej interesom „pożałują tak, jak dawno niczego nie żałowali”.

Tymczasem ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca ocenił, że sytuacja na granicy ukraińsko-rosyjskiej jest naprawdę groźna. “Mamy przy granicy z Ukrainą bardzo dużo rosyjskich wojsk, nie wiadomo jak Rosja będzie się zachowywać” – powiedział wczoraj w Radiu ZET. “Jest dużo wojsk i każda prowokacja może doprowadzić do nieprzewidywalnych skutków. Wizja konfliktu jest bardzo realna” – ostrzegł zwracając uwagę, że Moskwa odmawia też przedłużenia wstrzymania ognia zawartego latem zeszłego roku.

USA nakładają na Rosję sankcje m.in. za ingerencje w proces wyborczy czy agresywne działania wobec Ukrainy

USA opuści też 10 rosyjskich dyplomatów podejrzanych o działalność szpiegowską.

Więcej amerykańskiej broni dla Ukrainy?

Tymczasem według Politico  Stany Zjednoczone rozważają prośbę Kijowa o wysłanie dodatkowej broni dla Ukrainy. Wobec koncentracji sił rosyjskich przy granicy z Ukrainą Waszyngton rozważa  wysłanie dodatkowej broni, ale – jak zastrzega portal – jest to początkowy etap procedury. Przypomina przy tym, że po to by móc skuteczniej bronić się przed ewentualną inwazją Rosji Kijów wielokrotnie zabiegał o przesłanie amerykańskiego sprzętu wojskowego (amunicji, bomb i przeciwpancernych systemów kierowania Javelin, a także rakiet Patriot).

“Ukraina broni nie tylko swego kraju, ale całego Zachodu” – cytuje Politico za magazynem Time argumenty Andrija Jermaka, szefa biura prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Amerykańscy urzędnicy zapewniają ze swej strony, że w razie rosyjskiego ataku Stany Zjednoczone będą w stanie szybko dostarczyć Ukrainie dodatkowy sprzęt.

Pentagon już w marcu ogłosił dodatkowe wsparcie dla Ukrainy, którego wartość sięga 125 mln dolarów. Obejmuje ono m.in. dwie uzbrojone łodzie patrolowe Mark VI, radary przeciwartyleryjskie i sprzęt wspierający opiekę medyczną żołnierzy.

NATO i USA deklarują "niezachwiane wsparcie" dla Ukrainy. "Rosja musi zaprzestać prowokacji"

Szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba rozmawiał w Brukseli z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem i sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem o perspektywach wsparcia dla Ukrainy w obliczu rosyjskiego zagrożenia.

Duda ma zabiegać o spójne stanowisko wspólnoty transatlantyckiej wobec Ukrainy

Dzień wcześniej Soloch, który rozmawiał ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Ołeksijem Daniłowem, zapowiedział, że prezydent Andrzej Duda będzie zabiegać o wspólne stanowisko wspólnoty transatlantyckiej ws. Ukrainy, a w razie potrzeby popierać działania, które pozwolą zapobiec eskalowaniu kryzysu przez Rosję.

Tematem wtorkowej rozmowy była sytuacja na Ukrainie w kontekście koncentracji rosyjskich sił przy jej granicy. “Przedstawiliśmy naszą interpretację sytuacji, związaną z agresywnymi działaniami Rosji. Zapewniłem swojego rozmówcę, że Polska będzie wspierać Kijów (…), a także zabiegać o utrzymanie sankcji wobec Rosji” – relacjonował rozmowę szef BBN.

Również według Daniłowa Kijów nie wyklucza, że rosyjska demonstracja siły w każdej chwili może się przerodzić w bezpośredni atak na Ukrainę. Szef ukraińskiego BBN podkreślał też gotowość do fizycznego stawiania oporu, gdyby taka agresja nastąpiła.