Dwudniowe konsultacje prezydentów Polski i Ukrainy ws. bezpieczeństwa w regionie

Prezydenci Polski i Ukrainy Andrzej Duda i Wołodymyr Zełenski po podpisaniu wspólnej deklaracjiw Kijowie, źródło Jakub Szymczuk KPRP

Prezydenci Polski i Ukrainy Andrzej Duda i Wołodymyr Zełenski źródło Jakub Szymczuk KPRP

Jutro i pojutrze w Wiśle odbędą się konsultacje prezydentów Polski i Ukrainy Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego ws. bezpieczeństwa w regionie.

 

Natomiast wczoraj prezydent Duda i przedstawiciele polskiego rządu uzgadniali w BBN stanowisko Polski w tej sprawie.

USA zapowiadają nowe rozmowy z Rosją. Czy odwiodą ją od ataku na Ukrainę?

Nowe rozmowy z Moskwą mają odbyć się w drugim tygodniu stycznia.

Kumoch: Konsultacje Duda-Zełenski ws. bezpieczeństwa w regionie

“Sytuacja bezpieczeństwa w regionie będzie tematem konsultacji prezydentów Polski i Ukrainy Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego, które odbędą się w czwartek i piątek (20 i 21 stycznia) w Wiśle”, poinformował we wtorek (18 stycznia) szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch. 

Poprzednie spotkanie przywódców Polski i Ukrainy odbyło się 20 grudnia 2021 r. w miejscowości Huta na zachodzie Ukrainy w formacie Trójkąta Lubelskiego (z prezydentem Litwy Gitanasem Nausėdą). Trzech prezydentów podpisało wtedy wspólną deklarację, w której m.in. podsumowali 30 lat stosunków między państwami Trójkąta Lubelskiego i wezwali społeczność międzynarodową do przyjęcia zdecydowanej postawy wobec Rosji.

W lutym kolejne wspólne manewry wojskowe Białorusi i Rosji

Scenariuszem ćwiczeń ma być „konfrontacja z siłami Zachodu”.

Zagrożenie ze strony Rosji

W rozmowie z PAP prezydencki minister przekazał, że tematem dwudniowych konsultacji prezydentów Dudy i Zełenskiego będzie szeroko pojęta sytuacja bezpieczeństwa w naszym regionie i zagrożenia płynące ze strony Rosji. W związku z koncentracją rosyjskich wojsk na granicy rosyjsko-ukraińskiej (Moskwa miała tam zgromadzić ponad 100 tys. żołnierzy), ruchami ich okrętów i ewakuacją rodzin dyplomatów z Ukrainy, zaniepokojenie wyraziły nie tylko państwa europejskie, ale również Stany Zjednoczone.

USA obawiają się bowiem, że Rosja przygotowuje inwazję na Ukrainę, o ile nie uda się jej osiągnąć swoich celów środkami dyplomatycznymi. Wygląda na to, że Kreml stara się przywrócić swoją strefę wpływów utraconą po rozpadzie ZSRR. Tymczasem Rosja zaprzecza planom ataku na sąsiada, ale zastrzega, że może podjąć bliżej nieokreśloną wojskowa akcję w przypadku nie spełnienia jej żądań.

Rada NATO – Rosja: "Istnieje realne ryzyko nowego konfliktu zbrojnego w Europie"

„Jeśli Rosja znów zaatakuje Ukrainę, musimy rozważyć dalsze zwiększanie obecności na wschodniej flance Sojuszu”, stwierdził szef NATO Jens Stoltenberg po pierwszym od dwóch lat spotkaniu Rady NATO-Rosja.

Lista żądań Kremla

Rosyjski MSZ opublikował żądania Moskwy wobec USA i NATO w ośmiopunktowym dokumencie. Ich spełnienie ma zagwarantować obniżenie napięć w Europie. Cytowany w brytyjskim „The Guardian” wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow zapewniał, że w takim podejściu Moskwy do negocjacji z Zachodem, „nie chodzi o jakieś ultimatum”, ale o to, żeby “nie lekceważyć powagi naszego ostrzeżenia”.

Tymczasem Kreml żąda od Stanów Zjednoczonych deklaracji, że „nie będą tworzyć baz wojskowych na terytorium państw” należących wcześniej do ZSRR, a USA i NATO nie będą  „wykorzystywały infrastruktury tych państw, do prowadzenia jakiejkolwiek działalności wojskowej” (czyli zerwą współpracę m.in. z Ukrainą czy Gruzją).

Rosja chce m.in. także, żeby USA nie rozlokowywały broni jądrowej poza swoim terytorium. Obiecuje przy tym, że jeśli Waszyngton się do tego zobowiąże, to również Moskwa „wycofa takie uzbrojenie już rozlokowane poza granicami własnego terytorium”. Rosja domaga się ponadto, aby NATO wykluczyło przyjmowanie kolejnych członków, a nawet współpracę Sojuszu z Ukrainą i nie przeprowadzało bez wcześniejszej zgody ćwiczeń ani na Ukrainie, ani w Europie Wschodniej, ani na Kaukazie.

Szefowie dyplomacji USA i Rosji spotkają się w piątek w Genewie

Kolejne amerykańsko-rosyjskie rozmowy mają dotyczyć eskalacji napięcia wokół Ukrainy.

Psaki: Rozmowy USA-Rosja tylko wspólnie z europejskimi sojusznikami USA

Sekretarz prasowa prezydenta USA Joe Bidena Jen Psaki potwierdziła, że lista tych żądań dotarła do Białego Domu. Wg. Reutersa zapewniła także, że Stany Zjednoczone nie podejmą rozmów z Rosją, jeśli nie będą w nich brały udziału europejscy sojusznicy USA. Tymczasem wiceminister Riabkow nalega na jak najszybsze podjęcie tych rozmów zapewniając, że strona rosyjska jest gotowa rozpocząć dyskusję na temat ośmiu zaproponowanych przez jego resort zobowiązań jadąc “w dowolne miejsce i o każdej porze, nawet jutro”.

Rozmowy USA-Rosja w Genewie bez przełomu. Waszyngton odrzucił zamknięcie Ukrainie "drzwi do NATO"

Temat liczebności amerykańskich wojsk w Europie miał się zaś w ogóle w rozmowach nie pojawić.

Wczoraj w BBN kolejne konsultacje prezydenta z rządem ws. bezpieczeństwa regionu

Sytuacja wokół Ukrainy, wypracowanie wspólnego przekazu ze strony przedstawicieli władz polskich wobec sojuszników, a także partnerów ukraińskich i wobec Rosji były tematem spotkania prezydenta RP, przedstawicieli jego kancelarii i rządu”,  przekazał po wtorkowych rozmowach w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego szef tego biura Paweł Soloch.

Uczestniczyli w nich szef MSZ Zbigniew Rau, minister obrony Mariusz Błaszczak, szef MSWiA Mariusz Kamiński, wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz, szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot, a także szef prezydenckich: BPM i BBN. Soloch przekazał, że Andrzejowi Dudzie zależało na „dokonaniu przeglądu tego, co miało miejsce tydzień temu, czyli rozmów w trzech formatach, w tym w ramach OBWE, w której Polska w tym roku sprawuje przewodnictwo.

Szwecja: Rosyjskie okręty wojenne opuszczają Bałtyk

Z terytorium Morza Bałtyckiego wycofują się okręty desantowe rosyjskiej marynarki wojennej, które krążyły do tej pory po akwenie, informują szwedzkie siły zbrojne.

Szef BBN: Każdy scenariusz jest możliwy

Soloch dodał, że w czasie spotkania w BBN ministrowie zdali relacje ze swoich ostatnich rozmów, m.in. ministra Rau z amerykańskim sekretarzem stanu Antonym Blinkenem i szefa MON z przedstawicielami Pentagonu, a także z działania służb. “Chodziło o to, by zebrać te informacje i wypracować wspólne rekomendacje dotyczące dalszych działań”, przekazał dziennikarzom.

W ocenie szefa BBN w rozmowach z Rosją mamy obecnie do czynienia z „rodzajem interwału”, ponieważ „Rosjanie nie złożyli deklaracji jeśli chodzi o uczestnictwo w dalszych rozmowach ze stroną zachodnią”. Pytany, jak ocenia możliwość inwazji Rosji na Ukrainę, Soloch przyznał, że „każdy scenariusz jest możliwy”.

Paweł Soloch nawiązał także do zaplanowanych na czwartek i piątek rozmów prezydentów Polski i Ukrainy. “Przedmiotem spotkania będą kwestie bieżące, również ewentualnej pomocy, wsparcia udzielanego Ukrainie, a także oceny bieżącej sytuacji ze strony ukraińskiej”, zapowiedział szef BBN.