Polska podpisała międzynarodową deklarację przeciw aborcji

Nominowany na ministra spraw zagranicznych Zbigniew Rau [Twitter, Stałe Przedstawicielstwo RP przy UE, @PLPermRepEU}

Nominowany na ministra spraw zagranicznych Zbigniew Rau [Twitter, Stałe Przedstawicielstwo RP przy UE, @PLPermRepEU}

Polska – jako jedno z trzech państw Europy – podpisała Genewską Deklarację Konsensusu na rzecz Zdrowia Kobiet i Wzmacniania Rodziny. Dokument, który jest efektem inicjatywy USA, sprzeciwia się uznaniu aborcji za powszechne prawo człowieka.

 

Amerykańskie media zwracają jednak uwagę, że ta inicjatywa wpisuje się w trwającą właśnie w tym kraju wyborczą kampanię prezydencką.

Wybory w Stanach Zjednoczonych wyznaczono na 3 listopada. Tymczasem z sondażu przeprowadzonego na zlecenie „The Dallas Morning News” i Uniwersytetu Teksańskiego w Tyler wynika, że kandydat Demokratów Joe Biden zdobywa w Teksasie większe poparcie niż Donald Trump, co nie zdarzyło się od 44 lat. Ostatni raz kandydat Demokratów na prezydenta zwyciężył tam w 1976 r.

Rau: Wierzymy, że rodzina stanowi podstawę silnego społeczeństwa

Wirtualne podpisanie tego dokumentu odbyło się w czwartek (22 października), chwilę po ogłoszeniu przez polski Trybunał Konstytucyjny orzeczenia skutkującego zakazem aborcji ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu.

“Wspieramy tę ważną inicjatywę, bo wierzymy, że rodzina stanowi podstawę każdego silnego społeczeństwa, a także – że każda kobieta zasługuje, by żyć w zdrowiu” – uzasadniał szef polskiej dyplomacji podczas tej uroczystości. “Razem jesteśmy silniejsi” – podkreślił Zbigniew Rau.

„Celem Deklaracji jest podkreślenie fundamentalnej roli kobiet i rodziny w społeczeństwie, a także konieczności zapewnienia kobietom tych samych praw i warunków rozwoju osobistego oraz zawodowego, jakie przysługują mężczyznom” – przekazało polski MSZ w czwartkowym komunikacie.

Polska jest jednym z trzech państw europejskich (pozostałe to Węgry i Białoruś), które podpisały Genewską Deklarację Konsensusu na rzecz Zdrowia Kobiet i Wzmacniania Rodziny. W sumie podpisały ją 32 rządy, większości państw Azji i Afryki, m.in. władze Bahrajnu, Brazylii, Egiptu, Indonezji, Kenii, Kuwejtu, Libii, Omanu, Pakistanu, Arabii Saudyjskiej, Ugandy oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jest to jednak otwarta deklaracja i organizatorzy liczą na przystąpienie do niej kolejnych państw.

O co chodzi w Genewskiej Deklaracji?

Dokument ten sprzeciwia się uznaniu aborcji za powszechne prawo człowieka, podkreśla natomiast jego niezbywalne prawo do życia i kategorycznie przeciwstawia się promowaniu aborcji jako „metody planowania rodziny”. „Dziecko potrzebuje specjalnej opieki przed porodem i po nim” – podkreślają autorzy deklaracji.

Stwierdzają także, że w prawie międzynarodowym nie ma pojęcia prawa do aborcji, ani zobowiązania państw do jej finansowania lub ułatwiania. Zastrzegają jednak, że każde państwo ma prawo do kształtowania własnego ustawodawstwa w tej dziedzinie.

RPO: To co się dzieje w Polsce jest częścią ruchu miedzynarodowego

Komentując m.in. podpisanie przez Polskę Genewskiej Deklaracji Konsensusu Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zwrócił uwagę to, co się obecnie dzieje w Polsce stanowi część większego ruchu międzynarodowego. “Od kilku lat doświadczamy presji w kierunku akcentowania wartości chrześcijańskich, wierności rodzinie, wierności ojczyźnie i połączeniu idei ochrony rodziny tradycyjnej z pojęciem narodu” – powiedział w opublikowanym wczoraj (26 października) wywiadzie dla EURACTIV.pl.

Adam Bodnar: Teraz jest zły moment na referendum ws. aborcji [WYWIAD]

Referendum ws. aborcji w obecnych warunkach dawałoby przestrzeń do rzeczywistej i pogłębionej dyskusji?

W ocenie RPO partia rządząca w Polsce powtarza schemat stosowany w ruchach tzw. altprawicy w USA, w wypowiedziach Viktora Orbana czy prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro. Prof. Bodnar przypomniał przy tym, że dwa lata temu rozważana była w Polsce kwestia zagrożeń dla polskiej rodziny ze strony rzekomej ideologii LGBT, teraz politycy partii rządzącej zauważyli, że nie przysparza im to zwolenników, więc powrócili do mówienia o ideologii gender.

“Dyskusje, które się do tej pory w Polsce toczą dotyczą kwestii edukacji seksualnej w szkołach i jej zakresu, Konwencji Stambulskiej o zakazie przemocy wobec kobiet, zapłodnienia in vitro i sytuacji osób LGBT+, a w szczególności kwestii związków partnerskich oraz małżeństw osób tej samej płci” – wyliczał RPO dodając, że mieści się tu również temat aborcji.

“Wydaje mi się, że wielu zwolenników tego ruchu doprowadziłoby do całkowitego zakazu aborcji w Polsce. Jest to częścią większej tendencji międzynarodowej” – podkreślił Adam Bodnar. Jednak – zauważył – to, co się dzieje na ulicach uzmysławia, że nastroje społeczne są zupełnie inne. Profesor nie wyklucza, że może to  być “moment przełomowy w Polsce dla rzeczywistej dyskusji na temat chociażby praw reprodukcyjnych”.

Ordo Iuris: To przełom na skalę europejską i światową

„Dzisiejszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego zapadł tego samego dnia, co podpisanie Geneva Consensus Declaration. Te dwa wydarzenia, potwierdzające ochronę życia, stanowią przełom na skalę europejską i światową” – ocenił Dyrektor Centrum Nauk Społecznych i Bioetyki Filip Furman, który uczestniczył w podpisaniu międzynarodowej deklaracji przeciwko aborcji z ramienia Ordo Iuris (jak podkreśla ta ultrakonserwatywna Fundacja Instytut na rzecz Kultury Prawnej w komunikacie, dr Furman “wziął udział w wydarzeniu na bezpośrednie zaproszenie amerykańskiego Departamentu Zdrowia”).

Furman podkreślił, że ponad 30 krajów deklarujących wspólne wartości, będą stanowiły “silną koalicję, dzięki której uda się obronić fundamentalne prawa człowieka, podkopywane w ostatnim czasie na forum międzynarodowym”.