Polska i Litwa wzywają Wielką Brytanię do nałożenia sankcji na władze Białorusi

Ministrowie spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii (Dominic Raab) i Litwy (Linas Linkevičius)

Ministrowie spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii (Dominic Raab) i Litwy (Linas Linkevičius) [Twitter, @LinkeviciusL]

Polska i Litwa chcą, aby brytyjski rząd podjął bardziej stanowcze kroki dyplomatyczne w sprawie sytuacji na Białorusi. Warszawa i Wilno wzywają Londyn do wprowadzenia sankcji przeciwko tamtejszym władzom i wystosowania apelu o niezależne śledztwo w sprawie aktów przemocy, do jakich doszło na powyborczych protestach.

 

Polska i Litwa wzywają Wielką Brytanię do udzielenia bardziej stanowczego poparcia białoruskiemu społeczeństwu, poprzez podjęcie zdecydowanych kroków przeciwko władzom w Mińsku.

Minister spraw zagranicznych Litwy, jednego z państw udzielających schronienia członkom białoruskiej opozycji, Linas Linkevičius spotkał się w czwartek ze swoim brytyjskim odpowiednikiem Dominikiem Raabem. Szef litewskiego MSZ zwrócił się do brytyjskiej dyplomacji o większe wsparcie dla białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego i wprowadzenia sankcji przeciwko odpowiedzialnym za fałszerstwa wyborcze.

„Europejscy obywatele na Białorusi wykazują się ogromną odwagą”, powiedział Linkevičius w rozmowie z brytyjskim „Guardianem”. „Są zwalniani z pracy i usuwani ze szkół, bywają zastraszani, torturowani i gwałceni, a mimo to pozostają gotowi do pokojowej walki o swoją przyszłość. Nie palą samochodów, ale noszą ze sobą kwiaty”, zaznaczył.

Po wyjściu z UE Zjednoczone Królestwo przyjęło własny system sankcji. Obejmują one m.in. nałożenie zakazu podróży lub zamrożenie majątku dla osób łamiących prawa człowieka (nazywane nieoficjalnie sankcjami Magnickiego). Brytyjskie władze zapowiedziały, że przyjmą takie same sankcje wobec przedstawicieli białoruskiego reżimu, jak Unia Europejska. Wspólnota jednak nadal nie ogłosiła swojego pakietu restrykcji. Tymczasem amerykańska administracja oświadczyła w piątek (11 września), że wkrótce przedstawi swoją listę sankcji, nawet jeśli unijna nie będzie gotowa.

Szczyt V4 w Lublinie: Co Grupa Wyszehradzka proponuje ws. Białorusi i współpracy regionalnej w trakcie pandemii?

Zebrani w Lublinie premierzy V4 zwrócili się ponadto do białoruskich władz o zaprzestanie łamania praw człowieka oraz niezwłoczne uwolnienie więźniów politycznych.

Polska: Dla Białorusi „nie ma już odwrotu”

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz powiedział „Guardianowi”, że Warszawa na bieżąco uzgadnia swoje działania z Londynem, a w najbliższym czasie strona polska ma omówić z Wielką Brytanią proponowany przez Grupę Wyszehradzką pakiet współpracy z Białorusią.

„To od Białorusinów zależy, czy wolą być bliżej wschodu czy zachodu, ale my ze swojej strony powinniśmy zaprezentować, jakie korzyści daje bycie przyjacielem Europy. Naród białoruski w jego kształcie z ostatniego trzydziestolecia się skończył. Nie ma już odwrotu”, stwierdził Przydacz.

„Ludzie się zmienili. Nie boją się mimo stosowania przez władze tortur i prześladowań. Ktokolwiek przejmie teraz kraj, będzie musiał uznać fakt, że reprezentuje nowe społeczeństwo”, podkreślił wiceszef MSZ. Wyraził on także przekonanie, że wiele państw odmówi dalszego uznawania Alaksandra Łukaszenki za prezydenta Białorusi po wygaśnięciu jego obecnej kadencji 5 listopada.

Brytyjski dziennik przypomniał, że w środę polską stolicę odwiedziła liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska, która spotkała się m.in. z premierem Mateuszem Morawieckim.

Charles Michel wzywa do szybkiej decyzji ws. sankcji wobec władz Białorusi  

Charles Michel wezwał państwa członkowskie UE do przyspieszenia prac nad sankcjami personalnymi, które obejmą osoby odpowiedzialne za fałszowanie wyborów i stosowanie przemocy wobec protestujących na Białorusi. 

Cypr blokuje unijne sankcje

Litwa razem z Łotwą i Estonią wprowadziły już własny pakiet sankcji, ale unijne restrykcje obecnie blokowane są przez Cypr. Nikozja domaga się od UE, aby oprócz sankcji na białoruskie władze w podobny sposób ukarać także Turcję za prowadzenie nielegalnego poszukiwania ropy i gazu ziemnego oraz ćwiczeń wojskowych na terytorium, do którego roszczą sobie prawa Grecja i Cypr.

Część państw członkowskich zarzuciła cypryjskim władzom posługiwanie się szantażem. Przydacz przyznał, ze różnice interesów państw południowych i wschodnich są nieuniknione. Zaapelował jednak do Cypru o powstrzymanie się od łączenia sytuacji na Białorusi z konfliktem z Turcją.

Linkevičius stwierdził natomiast, że kryzys na Białorusi jest testem europejskich wartości i nie może być sprowadzany do przedmiotu zatargów między poszczególnymi państwami, broniącymi narodowych interesów.

„Musimy przyjąć postawę opartą na wartościach zamiast stawać się zakładnikami interesów narodowych”, oświadczył minister. „Nie chodzi tu jedynie o Białoruś, ale o nas – o to, czy jesteśmy w stanie reagować (na bieżącą sytuację – red.) adekwatnie i na czas. Jesteśmy już miesiąc po tych tak zwanych wyborach, więc najwyższy czas wystosować jasne przesłanie”, powiedział.