Pierwsze pary przyleciały na Ukrainę po dzieci urodzone przez surogatki

Mama z dzieckiem, fot. Anna Tablas [Unsplash]

Mama z dzieckiem, fot. Anna Tablas [Unsplash]

Pierwszych 11 par przyleciało wyczarterowanym samolotem z Argentyny do Kijowa po swoje dzieci urodzone przez surogatki na Ukrainie – poinformowało ukraińskie Radio Swoboda.

 

W kijowskim hotelu na odbiór czeka kilkadziesiąt takich noworodków, których rodzice adopcyjni nie mogą odebrać, bo Ukraina zamknęła granice z powodu trwającej również tam epidemii COVID-19.

Ukraina: Dzieci urodzone przez surogatki czekają na rodziców. Surogacja w Europie i na świecie

Już ponad 100 niemowląt urodzonych przez matki zastępcze czeka w ukraińskich klinikach na odebranie przez swoich nowych rodziców.

Ukraiński MSZ wydaje zezwolenia

Pary z Argentyny, które wylądowały w stolicy Ukrainy w nocy z piątku na sobotę, mimo zamkniętych granic otrzymały zezwolenia na przyjazd od ukraińskiego MSZ. Wszystkie zostaną jednak poddane obowiązkowej dwutygodniowej kwarantannie i dopiero po jej odbyciu będą wyrabiać paszport dla dziecka, a potem szukać możliwości powrotu do domu – podkreśla Radio Swoboda, na które powołują się media.

W czwartek (28 maja) ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa przekazała ambasador Hiszpanii w Kijowie Silvii Josefinie Cortes Martin, że dokumenty poświadczające obywatelstwo dzieci, dokumenty podróżne oraz pozwolenia na wyjazd otrzymały już także dwa małżeństwa z Hiszpanii.

Koronawirus: Ukraina całkowicie zamyka granice. Czy także dla własnych obywateli?

Ukraiński prezydent zapowiedział całkowite zamknięcie granic w kraju, nawet dla Ukraińców.

Po 20 latach starań argentyńska para wzięła kredyt na dziecko

“Wychodzimy na spotkanie marzeniu całego naszego życia. To bardzo trudne, jesteśmy bardzo zmęczeni, ale też bezgranicznie szczęśliwi, że jesteśmy nareszcie tutaj. Dziękujemy ukraińskiemu rządowi, ambasadzie Argentyny i tej niesamowitej kobiecie, która podarowała nam syna. Wygląda identycznie jak jego tata – cytuje ukraińska redakcja Andreę Montero, która przyleciała do Kijowa odebrać dziecko.

Portal Radia Swoboda podało, że małżeństwo to bezskutecznie starało się o potomka przez 20 lat. Kredyt, który zaciągnęli na opłatę usług kliniki reprodukcyjnej na Ukrainie, mają spłacać jeszcze przez pięć lat. Wcześniej zdecydowali się na adopcję w Argentynie, ale zrezygnowali ze względu na długi okres oczekiwania na dziecko.

Publikując tę informację dziennik pl. przypomniał, że w połowie maja klinika medycyny reprodukcyjnej BioTexCom w Kijowie opublikowała na YouTube nagranie pokazujące, jak wygląda opieka nad urodzonymi przez surogatki niemowlętami, „zakontraktowanymi” przez zagraniczne pary. Obiegło ono ukraińskie media, a Radio Swoboda podkreślił, że publikując wideo, które zostało przetłumaczone na 12 języków, klinika chciała zwrócić uwagę na ten problem.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Niemieckie małżeństwo już cieszy się z córeczki

Deutsche Welle opisało kilka dni temu historię niemieckiego małżeństwa, któremu udało się przyjechać po dziecko zanim Ukraina zamknęła granice i od dwóch miesięcy mieszkają w domu na osiedlu na obrzeżach Kijowa. Prywatna klinika BioTexCom nazywa go „hotelem”, bo wykorzystuje go do zakwaterowania swoich klientów. Na podwórku tego „hotelu” powiewają flagi krajów, z których pochodzą klienci kliniki: Chin, Hiszpanii, Szwecji, Włoch, także Niemiec – opisuje DW.

“Jesteśmy szczęśliwi, że mamy wreszcie własne dziecko. Już jesteśmy w nim zakochani” – cytuje radio niemieckie małżeństwo, które od lat marzyło o własnym dziecku, ale próby zostania rodzicami były bezskuteczne. Teraz cieszą się trzymając w ramionach dziewczynkę urodzoną na początku maja przez ukraińską matkę zastępczą.

DW podkreśla, że choć w Niemczech zastępcze macierzyństwo jest zabronione, to na Ukrainie jest legalne i jest lukratywnym biznesem. Podkreśla przy tym, że ukraińskie ministerstwa nie były w stanie udzielić informacji dotyczących liczby noworodków, które  pozostają na Ukrainie, bo ze względu na pandemię nie mogą być oddane rodzicom. Ludmyła Denysowa w rozmowie z DW mówiła o ponad 100 dzieciach; liczba ta jest jednak nieoficjalna i dalej rośnie.

Natomiast według ukraińskiej adwokat Ołeny Babycz, ekspertki ds. prawa medycznego, na którą powołują się polskie media, na Ukrainie działa ponad 50 klinik reprodukcji, ale nie ma oficjalnych statystyk w sprawie liczby matek surogatek ani liczby dzieci przez nie urodzonych.

Amerykańska para odmówiła odebrania chorego dziecka

RFM FM przypomniało natomiast za portalem Ukraińska Prawda – Życie o dziecku urodzonym na Ukrainie w ramach surogacji, “którego rodzina nie odbierze nawet wtedy, kiedy otworzą się granice”. Chodzi o dziewczynkę urodzoną już cztery lata temu w Zaporożu. Surogatka urodziła dla amerykańskiej pary bliźnięta, ale chłopiec zmarł przy porodzie.

Natomiast ważąca 800 g dziewczynka miała według lekarzy (ukraińskich i amerykańskich) pozostawać w stanie wegetatywnym. Rodzice dali je na imię Bridgette i dokument „pozwalający wszystkim ukraińskim szpitalom na odłączenie jej od aparatury podtrzymującej życie”. Jednak ukraińskie prawo nie pozwala odłączyć dziecka od aparatury podtrzymującej życie na wniosek rodziców (jedynym uzasadnieniem jest medyczna ekspertyza stwierdzająca śmierć mózgową). Niepełnosprawna dziewczynka jednak przeżyła i czeka w domu opieki w Zaporożu na adopcję (zgodę na adopcję wydała para, która zamówiła dziecko u ukraińskiej surogatki).