Turcja dołączy do unijnego projektu ws. mobilności wojskowej?

pesco-mobilnosc-wojskowa-obronnosc-bezpieczenstwo-turcja-ankara-grecja-cypr

Kraje trzecie, które chcą dołączyć do projektu, muszą zapewnić mu "istotną wartość dodaną" oraz "podzielać wartości, na których opiera się UE". [zdjęcie via unsplash/photosimon]

Turcja złożyła wniosek o przystąpienie do unijnego projektu dotyczącego mobilności wojskowej. Pomimo naruszeń standardów demokratycznych przez władze w Ankarze, a także sporu z Grecją i Cyprem, Turcja będzie współpracować z UE w ramach obronności?

 

 

Jak informuje EURACTIV.com, powołując się na niemiecki „Welt am Sonntag”, Turcja formalnie zadeklarowała chęć przystąpienia do projektu dotyczącego mobilności wojskowej w ramach unijnej stałej współpracy strukturalnej PESCO. 

Formalna prośba została skierowana do ministra obrony Holandii, która jest koordynatorem projektu. „Turcja poinformowała nas o chęci uczestniczenia w projekcie mobilności wojskowej. Jako jego koordynatorzy, uważnie przeprowadzamy proces rozpatrywania aplikacji, ustanowiony przez Radę”, przekazała strona holenderska.

Podkreślono, że każdy kraj spoza UE ma możliwość aplikacji do projektów w ramach PESCO, a państwa członkowskie muszą jednogłośnie zdecydować czy kandydat spełnia wymagane warunki.

Niedawno szefowie resortów obrony z państw UE zgodzili się na dołączenie Stanów Zjednoczonych, Norwegii i Kanady – trzech krajów członkowskich NATO – do projektu. Tym samym po raz pierwszy zezwolono krajom niebędącym członkami Wspólnoty na dołączenie do europejskiej inicjatywy w ramach obronności. 

USA dołączą do unijnego projektu ws. mobilności wojskowej. Ameryka bardziej przychylna obronnym ambicjom UE?

Oprócz Stanów Zjednoczonych do unijnego projektu w ramach mechanizmu PESCO mają też dołączyć dwa inne państwa spoza Wspólnoty: Kanada i Norwegia.

Kandydatura Turcji zostanie odrzucona?

Umożliwienie państwom spoza UE dołączenia do jej projektów wojskowych stwarza ryzyko, że dołączyć do nich będą chciały takie państwa jak Chiny czy właśnie Turcja.

Jednak w październiku ubiegłego roku państwa członkowskie wyznaczyły warunki, jakie kraje spoza Wspólnoty muszą spełnić, aby móc przystąpić do projektów w zakresie obronności realizowanych w UE. 

Ustalono, że kraje trzecie będą mogły brać w nich udział, jeśli zapewnią im „istotną wartość dodaną”, na przykład w postaci specjalistycznej wiedzy technicznej lub dodatkowego wsparcia operacyjnego czy też finansowego.

Zaznaczono, że kraje te muszą podzielać „wartości, na których opiera się UE”, „szanować zasadę dobrych relacji z innymi państwami członkowskimi”. Podkreślono, że „państwo trzecie nie może naruszać interesów bezpieczeństwa i obronności krajów UE”, co potencjalnie wykluczało akceptację dla kandydatury Turcji, podobnie jak Chin czy Rosji.

Ankara – poza autorytarnymi tendencjami prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana w polityce krajowej – toczy bowiem spór z dwoma państwami Wspólnoty, Grecją i Cyprem. 

Od czasu inwazji tureckiej w 1974 r. Cypr jest podzielony na Turecką Republikę Cypru Północnego, uznawaną przez Turcję i będący członkiem UE Cypr, czyli południowe tereny wyspy, zamieszkiwane głównie przez Greków cypryjskich.

Tureckie władze ostrzegały, że „jeśli PESCO będzie oparte na złych zasadach i stworzy nowe linie podziałów, nie będzie to ani sukcesem, ani nie przyczyni się do zbudowania transatlantyckiej architektury bezpieczeństwa”.

Współpraca w ramach PESCO

Ustanowione w grudniu 2017 r. PESCO ma na celu pogłębianie współpracy wojskowej między państwami członkowskimi UE, zarówno w zakresie finansowania, rozwoju, wspólnego rozmieszczania sił zbrojnych, jak i elastyczności europejskiego sektora obronnego i uniezależniania go od USA.

PESCO obejmuje 46 projektów wojskowych, a jednym z nich jest właśnie projekt dotyczący mobilności wojskowej, w którym uczestniczą obecnie 24 kraje UE. Celem inicjatywy jest umożliwienie szybszego przemieszczania się oddziałów wojskowych oraz zapewnienie płynnego przepływu sprzętu wojskowego w całej UE w razie wystąpienia konfliktu.

Każde państwo ubiegające się o członkostwo projektach w ramach PESCO musi złożyć prośbę, a następnie pozytywnie przejść proces weryfikacji swojego zgłoszenia.

Prawdopodobnie zarówno Grecja, jak i Cypr negatywnie zareagują na turecką kandydaturę. Jednak jak informuje EURACTIV.com, środowiska dyplomatyczne wyrażają nadzieję, że dołączenie Turcji do projektu PESCO mogłoby poprawić współpracę UE z NATO, którego Turcja jest członkiem, oraz doprowadzić do normalizacji relacji między Ankarą, Nikozją i Atenami.