PE: Eurodeputowani krytykują wizytę Josepa Borrella w Moskwie. „Zrobił pan z siebie głupca”

Josep Borrell wzywa do rozejmu podczas wideo konferencji ministrów spraw zagranicznych

Josep Borrell wzywa do rozejmu podczas wideo konferencji ministrów spraw zagranicznych

„Władze Rosji podążają niepokojącą, autorytarną drogą”, mówił szef unijnej dyplomacji Josep Borrell podczas debaty w PE, dotyczącej jego niedawnej wizyty w Moskwie. Hiszpan wyjaśnił także powody decyzji o odwiedzeniu rosyjskiej stolicy. Nie przekonał jednak części eurodeputowanych, którzy uważają, że powinien zrezygnować z funkcji.

 

„Obecne struktury władzy w Rosji, łączące ukryte interesy gospodarcze, kontrolę wojskową i polityczną nie pozostawiają żadnej przestrzeni dla demokratycznych rządów prawa. Silny opór wobec wszelkich dyskusji dotyczących praw człowieka i wartości demokratycznych pokazuje, że uznają one takie dyskusje za zagrożenie egzystencjalne”, stwierdził Borrell. Zapowiedział, że przedstawi propozycje nowych unijnych sankcji przeciwko Rosji w ramach kary za uwięzienie Aleksieja Nawalnego i zatrzymania osób demonstrujących w jego obronie.

W ostatnich dniach wysoki przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa spotkał się z ostrą krytyką za swoją postawę podczas ubiegłotygodniowego spotkania w Moskwie z szefem rosyjskiego MSZ Siergiejem Ławrowem. Zarzucano mu zbytnią uległość wobec Kremla, wypominając m.in. brak spotkania ze skazanym na pobyt w łagrze Aleksiejem Nawalnym czy brak dostatecznej reakcji na to, że dosłownie pod koniec wizyty resort dyplomacji Rosji ogłosił wydalenie trojga europejskich dyplomatów.

UE: Europosłowie chcą dymisji szefa unijnej dyplomacji za "skandaliczną" wizytę w Rosji

już ponad 50 europosłów podpisało się pod listem z żądaniem dymisji wysokiego przedstawiciela Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i bezpieczeństwa za wizytę w Moskwie.

Borrell: „Chciałem przekonać się co do intencji Rosji”

Hiszpan starał się także odeprzeć krytykę pod jego adresem, zwłaszcza tę dotyczącą niewystarczającej reakcji na traktowanie Nawalnego przez rosyjskie władze i służby. „Uważam to za ważne, by okazać nasze zaniepokojenie bezpośrednio, osobiście, we właściwym momencie i miejscu”, stwierdził, dodając, że „polityka zagraniczna nie może ograniczać się do wystosowania pisemnego oświadczenia z bezpiecznej odległości, w moim przypadku z mojego biura w budynku Berlaymont”.

Wytłumaczył także, że przez swoją wizytę w Moskwie i spotkanie z Ławrowem chciał „przekonać się, czy rosyjskie władze są poważnie zainteresowane próbą naprawy naszych relacji i wykorzystaniem okazji na bardziej konstruktywny dialog. Odpowiedź okazała się jasna: nie, nie są”.

Polska, Niemcy i Szwecja wydalają rosyjskich dyplomatów

To reakcja trzech europejskich stolic na wydalenie z Rosji dyplomatów z Polski, Niemiec i Szwecji. Rosyjska dyplomacja uznała ich za persona non grata w związku z prowadzoną przez nich obserwacją opozycyjnych demonstracji oraz procesów działaczy opozycji. Teraz Warszawa, Berlin i …

„Rosyjskie władze są bezlitosne w tłumieniu ruchów demokratycznych”

Wbrew pojawiającym się oskarżeniom o naiwne podejście do Rosji wysoki przedstawiciel UE oznajmił również, że nie miał złudzeń, jeśli chodzi o politykę tamtejszych władz, a po wizycie jego obawy jedynie się nasiliły.

„Rząd Rosji podąża budzącą obawy autorytarna drogą. (…) Władze rosyjskie pokazały w sprawie Nawalnego, że są całkowicie bezlitosne, jeśli chodzi o zduszanie takich prób demokratyzacji”, ocenił.

Odnosząc się do kwestii wydalenia przez Moskwę dyplomatów ze Szwecji, Niemiec i Polski pod zarzutem udziału w zdaniem Rosji nielegalnych protestach przeciwko uwięzieniu Nawalnego, Josep Borrell oświadczył, że jego delegacja dowiedziała się o tym za pośrednictwem mediów społecznościowych.

„Poprosiłem ministra Ławrowa o zmianę tej decyzji, ale bezskutecznie. Wróciłem do Brukseli z głębokim zaniepokojeniem perspektywami rozwoju rosyjskiego społeczeństwa i geostrategicznymi wyborami Rosji”, powiedział.

Borrell w Moskwie upomina się o Nawalnego, ale też apeluje o dialog Rosji z UE. Rosja wydala unijnych dyplomatów

Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell udał się z wizytą do Moskwy, choć krytykowały to Polska i państwa bałtyckie. Tam upomniał się o rosyjskich więźniów politycznych, ale także apelował o dalszy dialog Rosji z UE. Rosyjski minister spraw zagranicznych nazwał zaś …

Fotyga: Borrell przez swoją wizytę wzmocnił rosyjski reżim

Wyjaśnienia Borrella nie przekonały jednak wszystkich parlamentarzystów. Dacian Cioloș z frakcji Odnowić Europę stwierdził, że wizyta w Moskwie była błędem, a szef unijnej dyplomacji powinien był ją odłożyć, skupiając się na wywieraniu presji w sprawie Nawalnego. „Wizyta w takich okolicznościach oraz jej konsekwencje obniżyły wiarygodność unijnej dyplomacji”, stwierdził.

Słów krytyki nie szczędziła hiszpańskiemu dyplomacie także była szefowa polskiego MSZ Anna Fotyga, która wytknęła mu, że przed wizytą nie posłuchał rad państw Europy Środkowej. „Wzmocnił pan rosyjski reżim i odebrał pan światełko nadziei rosyjskiej opozycji (na wsparcie jej przez UE – red.)”, zwróciła się do Borrella.

„Pan Borrell w ubiegłym tygodniu w Moskwie zrobił z siebie głupca, narażając na śmieszność ambicje UE stania się ważnym graczem na arenie światowej”, powiedziała z kolei holenderka Dorien Rookmaker, podczas gdy Carles Puigdemont ocenił, że Europa potrzebuje „borrellexitu”.

W obronie pochodzącego z ich partii wysokiego przedstawiciela stanęli posłowie frakcji socjalistów i demokratów. Portugalczyk Paulo Rangel stwierdził, że wizyta Borrella w Moskwie była błędem, ale należy go podziwiać za to, że miał odwagę jasno przeciwstawić się retoryce Ławrowa. „Nie bez powodu nasza nagroda za obronę praw człowieka nosi nazwę Nagrody Sacharowa”, powiedział.

Europa i świat oburzone skazaniem Aleksieja Nawalnego

Przywódcy i dyplomaci z krajów UE oraz USA domagają się natychmiastowego uwolnienia opozycjonisty.

„Nawalny to bezwzględny rasista z kilkuprocentowym poparciem”

Niektórzy europosłowie oceniali jednak, że Unia Europejska nie ma moralnego prawa pouczać Rosję w sprawach praw człowieka, jako że są one łamane także w krajach Wspólnoty. „Borrell chciał napomnieć Rosję, ale spotkał się z ostrym „niet” ze strony Putina, który w ostatnich wyborach zebrał ponad 60 proc. głosów”, zwrócił uwagę Belg Filip De Man z frakcji Tożsamość i Demokracja.

„W tym samym czasie katalońscy protestujący siedzą w więzieniu albo nie otrzymują mandatu do PE i to za aprobatą przewodniczącego tej izby (Davida Sassolego – red.). W moim kraju aresztowano 500 osób za to, że protestowały przeciwko ograniczeniom wolności, jakie wprowadza rząd belgijski w związku z pandemią. W Holandii zaś uciekano się do użycia przemocy wobec niewinnych demonstrantów. Najpierw więc wysprzątajmy własne podwórko, zanim będziemy pouczać innych”, apelował.

„Zważywszy na panującą w Unii rusofobię nie ma co się dziwić, że Rosja nie widzi sensu w kontaktach z UE”, powiedziała Irlandka Clare Daly. „Zawsze opowiadam się za obroną praw człowieka, także Nawalnego, ale nie oszukujmy się: to bezwzględny rasista i przeciwnik imigrantów, z może 4-procentowym poparciem, przeciwko którego skazaniu protestują tysiące osób w miastach o kilkumilionowej populacji”, stwierdziła, dodając, że działania Unii Europejskiej w obronie Aleksieja Nawalnego nie mają nic wspólnego z obroną praw człowieka, a jedynie z antyrosyjską agendą.

Rosja: Nagła śmierć lekarza z Omska, który leczył Aleksieja Nawalnego

Rosyjska opozycja natomiast nie wyklucza, że śmierć Maksymiszyna może mieć związek z zamachem na Nawalnego.

Posłowie apelują o rezygnację z Nord Stream 2

Jakie wnioski na przyszłość wyciągają eurodeputowani z wizyty Josepa Borrella w Moskwie? „Z Rosją należy rozmawiać z pozycji siły. Musimy pamiętać, kim jesteśmy my, a kim jest Rosja. My jesteśmy czołową demokracją świata, Rosja nie reprezentuje tych samych wartości”, ocenił Sven Mikser.

„Rosja prowadzi wojny przeciwko sąsiadom i narusza międzynarodowe zobowiązania, a krytycy władzy muszą obawiać się o swoje życie. Nie można tego ignorować, ale traktować ten kraj jak inne autorytarne reżimy”, powiedział były szef estońskiej dyplomacji.

W kwestii konkretnych kroków przeważały głosy poparcia dla nowych antyrosyjskich sankcji, ale także apele do Niemiec o zawieszenie projektu Nord Stream 2. Kilku posłów zwróciło uwagę, że sankcje powinny objąć przede wszystkim rosyjskich oligarchów, którzy współpracują z władzą, realizując jednocześnie interesy w krajach UE. Przed kilkoma miesiącami na forum Parlamentu do podjęcia takiego kroku wzywał sam Aleksiej Nawalny.

Borrell: Rosja kłamie nt. zachodnich szczepionek na koronawirusa, aby sprzedawać własną

Wysoki Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa oskarżył Rosję o szerzenie dezinformacji na temat szczepionek na koronawirusa opracowanych w USA i Europie. Josep Borrell wskazał, że takie działania są prowadzone w krajach, gdzie Moskwa chce sprzedawać swoją własną szczepionkę.

 

Szef …

List w sprawie dymisji Josepa Borrella

Wcześniej grupa eurodeputowanych wezwała do dymisji Josepa Borrella z funkcji. Pod listem zainicjowanym przez estońskiego europosła Riho Terrasa z Europejskiej Partii Ludowej podpisało się kilkudziesięciu polityków reprezentujących praktycznie wszystkie frakcje w PE. Wśród sygnatariuszy znalazło się wielu deputowanych z Polski, m.in. Bartosz Arłukowicz, Adam Jarubas, Anna Fotyga, Róża Thun, Jacek SaryuszWolski, Radosław Sikorski.

W adresowanym do szefowej KE Ursuli von der Leyen liście stwierdzono, że wizyta Borrella w Moskwie i zaprezentowana przez niego tam postawa „wyrządziła znaczącą szkodę reputacji Unii Europejskiej i godności urzędu wysokiego przedstawiciela UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa”. Wyrażono także nadzieję, że „przewodnicząca Komisji podejmie odpowiednie kroki, jeśli pan Borrell nie zrezygnuje z własnej woli”.

Wizyta Borrella w Moskwie ma zostać omówiona na dzisiejszym spotkaniu unijnych ambasadorów w Brukseli, a także na forum kolegium unijnych komisarzy. Rzecznik KE Eric Mamer zapewnił o wsparciu przewodniczącej KE dla Josepa Borrela.