Państwa bałtyckie nakładają sankcje na białoruskie władze i Łukaszenkę

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, fot. Serge Serebro, Vitebsk Popular News [CC BY-SA 4.0]

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, fot. Serge Serebro, Vitebsk Popular News [CC BY-SA 4.0]

Litwa, Łotwa i Estonia objęły sankcjami 30 przedstawicieli władz Białorusi, w tym prezydenta Alaksandra Łukaszenkę. Restrykcje dotknęły osób, które miały odpowiadać za fałszerstwa wyborcze podczas głosowania 9 sierpnia i brutalne tłumienie opozycyjnych demonstracji.

 

Decyzja o sankcjach była odpowiedzią na pacyfikację przez białoruskie władze kolejnego protestu, jaki odbył się w miniony weekend. W związku z oskarżeniami o łamanie praw człowieka ukarany został prezydent Alaksandr Łukaszenka oraz 29 innych przedstawicieli władz w Mińsku, m.in. pracownicy Centralnej Komisji Wyborczej, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Ministerstwa Sprawiedliwości, Rady Bezpieczeństwa czy Prokuratury Generalnej.

Borrell: Powtórzmy wybory na Białorusi pod międzynarodową obserwacją

Wysoki przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa proponuje, aby nowe wybory prezydenckie na Białorusi odbyły się pod silną obserwacją ze strony OBWE. Tymczasem wczoraj w Mińsku odbył się kolejny rekordowo liczny protest opozycji.

 

Według oficjalnych wyników wyborów prezydenckich na Białorusi …

Przedstawiciele białoruskich władz personae non gratae

Przyczyny decyzji o nałożeniu sankcji na białoruski reżim wyjaśnił łotewski minister spraw zagranicznych Edgars Rinkēvičs. „Łotwa zdecydowanie potępia sfałszowanie wyborów prezydenckich z 9 sierpnia, pobicie uczestników pokojowych demonstracji oraz represje wobec dziennikarzy i aktywistów na Białorusi”, stwierdził dyplomata.

Litwa, Łotwa i Estonia nałożyły na władze białoruskie sankcje jeszcze przed podjęciem podobnych działań przez Unię Europejską. „Poprzez ten krok wysyłamy silny sygnał, że podobne działania są nie do przyjęcia dla Łotwy, a osoby za nie odpowiedzialne nie są na Łotwie osobami pożądanymi”, wyjaśnił Rinkēvičs. Wezwał również Unię Europejską, „aby nie zwlekała z podjęciem podobnych decyzji”.

„Reżim Łukaszenki nie jest gotowy na dialog”

„Stwierdziliśmy, że potrzebny jest pokojowy dialog i znalezienie porozumienia między reżimem a społeczeństwem. Widzimy jednak, że reżim nie jest na to gotowy”, powiedział prezydent Litwy Gitanas Nausėda. „Musimy iść naprzód, by dać przykład innym krajom”, stwierdził, odnosząc się do decyzji o sankcjach.

Cytowany przez agencję Reutera, Nausėda podkreślił, że lista sankcyjna w jej obecnym kształcie to zaledwie pierwszy krok i może być ona w przyszłości rozszerzona.

Opracowanie przez państwa bałtyckie wspólnej listy objętych sankcjami obywateli Białorusi zapowiedział jeszcze w ubiegłym tygodniu premier Litwy Saulius Skvernelis.

Ministrowie dyplomacji państw UE za zaostrzeniem sankcji wobec Białorusi. Nie wykluczają działań przeciwko Turcji

Ministrowie spraw zagranicznych UE na spotkaniu w Berlinie zgodzili się co do konieczności przyjęcia sankcji w związku z powyborczymi wydarzeniami na Białorusi. Sankcje rozważane są także przeciwko Turcji, jeśli ta nie podejmie dialogu z Grecją i Cyprem.

Wcześniejsze inicjatywy

Litwa już wcześniej podjęła decyzję o objęciu niektórych białoruskich obywateli krajowymi sankcjami, które zostały zaaprobowane przez parlament 18 sierpnia. Sankcje obejmowały zakaz wjazdu na Litwę dla 32 osób, w tym Alaksandra Łukaszenki i jego bliskich współpracowników. Jak poinformował minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkevičius, na liście oprócz Łukaszenki znaleźli się funkcjonariusze OMON i KGB oraz członkowie CKW.

Objęcie 30 osób sankcjami nie jest pierwszą wspólna inicjatywa bałtyckiej trójki w sprawie Białorusi. 13 sierpnia Nausėda wraz z prezydentem Łotwy Egilsem Levitsem, prezydent Estonii Kersti Kaljulaid, a także prezydentem Polski Andrzejem Dudą przyjęli wspólną deklarację, w której wezwali swojego białoruskiego odpowiednika do deeskalacji napięcia w kraju i rozpoczęcia dialogu ze społeczeństwem. Wyrazili także gotowość do podjęcia mediacji w tej kwestii.

UE zapowiada opracowanie sankcji „tak szybko, jak to możliwe”

Podczas wideoszczytu Rady Europejskiej 19 sierpnia unijni przywódcy zgodzili się co do konieczności wprowadzenia sankcji przeciwko białoruskim władzom. Wola ta została potwierdzona podczas ubiegłotygodniowego nieformalnego spotkania ministrów spraw zagranicznych UE w Berlinie.

„Unijne sankcje wobec przedstawicieli białoruskiego reżimu mają być gotowe bardzo szybko”, przekazał mediom w poniedziałek rzecznik szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella, Peter Stano. Jak poinformował, prace nad listą osób objętych restrykcjami już się rozpoczęły.

Polska była w grupie 11 krajów, które apelowały do Borrella o jak najszybsze przyjęcie sankcji. „Ten proces zaczął się poprzez polityczne zielone światło. Z dyskusji ministrów w Berlinie jasno wynika, że chcemy, żeby on został zakończony tak szybko, jak to możliwe. Prace się zaczęły i mamy nadzieję bardzo szybko zobaczyć rezultaty”, oświadczył Stano.

Powołując się na źródła dyplomatyczne, PAP informuje, że już we wtorek ma się odbyć posiedzenie grupy roboczej, podczas której przedstawiciele państw członkowskich będą dyskutować na temat szczegółów sankcji.