O czym w noworocznym orędziu mówił Andrzej Duda?

Prezydent Andrzej Duda, orędzie noworoczne 2020, źródło Krzysztof Sitkowski KPRP

Prezydent Andrzej Duda, orędzie noworoczne 2020, źródło Krzysztof Sitkowski KPRP

„Rok 2020 będzie rokiem polskich zwycięstw, a “sukces” najczęściej powtarzanym słowem” – przewiduje prezydent Andrzej Duda. W noworocznym orędziu z satysfakcją stwierdził także, że minionym roku charakteryzowały Polskę trzy słowa: energia, frekwencja i bezpieczeństwo.

 

Duda: Polska wciąż budzi podziw

“Ambicja i zapał Polaków wciąż budzą podziw! Tempo wzrostu gospodarczego stawia nas w czołówce państw europejskich” – powiedział z entuzjazmem Andrzej Duda w telewizyjnym orędziu. Oświadczył także, że często słyszy o wyższym poziomie życia polskich rodzin, przełamaniu kolejnych barier niemożności, nowoczesnych rozwiązaniach i inwestycjach realizowanych w naszym kraju. Podkreślił przy tym, że chodzi również o inwestowanie w `zieloną energię`, czystą wodę i czyste powietrze.

COP25: Polska domaga się rekompensaty za transformację energetyczną 

Premier Morawiecki oświadczył wczoraj w Madrycie, że Polska musi otrzymać odpowiednią rekompensatę za zmianę systemu energetycznego. Podkreślił, że podstawą polskiej polityki energetycznej i klimatycznej jest zdrowy rozsądek, zakładający łączenie procesu odchodzenia od węgla z zapewnieniem bezpieczeństwa i niskich cen energii.

Odnosząc się natomiast do drugiego charakteryzującego Polskę w roku 2019 słowa “frekwencja” prezydent zwrócił uwagę na rekordową liczbę głosów oddanych w wyborach zarówno do  Parlamentu Europejskiego, jak i krajowego. W jego ocenie był to prawdziwy sukces polskiej demokracji. „Nasza obywatelska wspólnota rośnie w siłę. A wraz z nią – Rzeczpospolita” – dodał uradowany.

Wybory do PE w Polsce – oficjalne wyniki

Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory do Parlamentu Europejskiego zostawiając daleko w tyle Koalicję Europejską zajmującą drugie miejsce, a do unijnego zgromadzenia wchodzi jeszcze tylko Wiosna. Frekwencja w tych wyborach była w Polsce rekordowa i wyniosła 45,68 proc.

Trzecim ważnym w zeszłym roku słowem było, według Andrzeja Dudy, bezpieczeństwo i to zarówno narodowe, jak i gospodarcze oraz socjalne. “Mam wielką satysfakcję, że uczestniczyłem w negocjacjach, których efektem jest pogłębiona współpraca między członkami NATO oraz zwiększona obecność sił amerykańskich w Polsce” – przyznał w noworocznym orędziu podkreślając, że trwają zakupy najnowocześniejszego uzbrojenia dla polskiego wojska, które prowadzi wspólne ćwiczenia z sojusznikami. Prezydent zapewnił przy tym, że granice kraju są dobrze strzeżone.

Wyjaśnił także, że bezpieczeństwo energetyczne Polski wzmocniły zeszłoroczne decyzje zapewniające stabilne dostawy gazu ziemnego i ropy naftowej, a socjalne – wprowadzenie 13. emerytury i 500+ już na pierwsze dziecko.

W roku 2020 Polskę czekają kolejne sukcesy?

“Ufam, że będzie to rok polskich zwycięstw! Że tym słowem, które będziemy odmieniać najczęściej w roku 2020 będzie słowo sukces” – powiedział z radością prezydent w noworocznym orędziu. Przypomniał, że w tym roku przypada stulecie tzw. bitwy warszawskiej, nazywanej także Cudem nad Wisłą. Według Dudy wygrana wtedy przez Polaków bitwa z wojskami sowieckimi przesądziła nie tylko o losach wojny polsko-bolszewickiej, ale także “o losach świata”.

Tuż potem prezydent płynnie przeszedł do zapowiedzi wielkich emocji sportowych 2020 roku. “Liczymy na zwycięstwa naszej reprezentacji podczas Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej (EURO 2020) oraz na medale polskich sportowców w czasie letnich igrzysk olimpijskich w Tokio” – oświadczył.  Na koniec przyznał, że “relacje międzynarodowe to współpraca, ale też i rywalizacja”. “Jestem pewien, że niepodległa Polska w zjednoczonej Europie – Polska sprawnie rządzona – także w roku 2020 będzie umacniała swoją silną pozycję” – oświadczył poprzedzając noworoczne życzenia. “Niech wzajemna życzliwość i uprzejmość pomagają nam iść przez życie ze spokojem i pogodą ducha” – zakończył swoje noworoczne orędzie Andrzej Duda.

Orędzie bez reakcji na oskarżenia Putina

Obserwatorzy zwrócili uwagę, że w noworocznym orędziu prezydenta zabrakło odniesienia do słów Władimira Putina ws. genezy II wojny światowej.

Polsko-rosyjskie spięcie na historycznym tle

Prezydent Rosji oskarża polskich polityków o współpracę z III Rzeszą, przewodniczący rosyjskiego parlamentu żąda od Polski przeprosin, a rzeczniczka rosyjskiego MSZ przekonuje, że polscy politycy utrudniają relacje Moskwy z Warszawą, ale i z Brukselą. Polskie MSZ: To fałszywy obraz wydarzeń

Jednak w ostatnim dniu zeszłego roku kwestię tę wyjaśniał szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. W oświadczeniu przesłanym PAP przekazał, że Andrzej Duda “z rozczarowaniem przyjmuje reakcje Rosji na przedstawione, w uzgodnieniu z nim, oświadczenie premiera Mateusza Morawieckiego”.

Morawiecki odpowiada na oskarżenia Putina

Szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki oskarżył prezydenta Rosji Władimira Putina o to, że  wielokrotnie i świadomie kłamał nt. Polski dla swoich politycznych celów. W wydanym wczoraj oświadczeniu podkreślił też, że nie ma zgody na zamianę katów z ofiarami. 

Zapowiedział także, że “w najbliższym czasie nie będzie żadnych nowych oficjalnych wypowiedzi strony polskiej”, a także, że prezydent Duda „w odpowiednim czasie i miejscu, to znaczy podczas styczniowych uroczystych obchodów 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau, odda hołd i przywoła właściwą pamięć o ludzkiej tragedii jaką przyniosła II wojna światowa”.

„Zarówno forma odpowiedzi na niskim poziomie dyplomatycznym, jak i jej treść, nie sprzyjają powadze dyskusji i nie pozwalają na jej rzeczową kontynuację” – argumentował prezydencki minister przywołując „także komentarze z ostatnich godzin do opinii wyrażonych przez ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher”. Jego zdaniem wskazują one bowiem na “rosnący poziom negatywnych emocji”.

„Drogi Prezydencie Putin, to Hitler i Stalin zmówili się, aby rozpocząć II wojnę światową. To jest fakt. Polska była ofiarą tego okropnego konfliktu” – napisała Mosbacher na twitterze w odpowiedzi rosyjskiemu prezydentowi, który m.in. obarczył Warszawę współodpowiedzialnością za wywołanie II wojny światowej.

Rosyjska odpowiedź na wpis Mosbacher

Amerykańską ambasador skrytykowali za to zarówno przewodniczący rosyjskiej Dumy Wiaczesław Wołodin, jak i szef jej komisji spraw zagranicznych Leonid Słucki. Słucki uznał, że oświadczenie ambasador USA w Polsce “zachęca Warszawę do dalszego wysuwania historycznych kłamstw i do wandalizmu państwowego” i  zarzucił Polakom rusofobię, „histerię i bluźnierstwo”. “Polacy, za których wolność śmiercią zapłaciło 600 tys. żołnierzy radzieckich, prowadzą niszczenie grobów wyzwolicieli, żeby oklaskiwać Waszyngton” – powiedział agencji TASS szef komisji spraw zagranicznych Dumy.

“Zanim wyślecie ambasadora do jakiegoś kraju, zainteresujcie się jego znajomością historii państwa, w którym będzie pracował” – oświadczył natomiast Wołodin, którego cytuje TASS, zaznaczając, że adresatem jest Departament Stanu USA. Powtórzył tym samym zarzut, który wcześniej przedstawiło Mosbacher rosyjskie MSZ. “Droga Ambasadorko, naprawdę sądzi Pani, że wie o historii więcej niż o dyplomacji?” – cytowały media wpis MSZ na twitterze.

Rosyjskie MSZ przyznało także, że jest jest “zaskoczone” wypowiedzią ambasadorki państwa- sojusznika w czasie II wojny światowej. “Wygląda na to, że ambasadorka Mosbacher była bardzo kiepska z historii w szkole. My po prostu przypominamy kilka faktów” – podkreśliło rosyjskie MSZ. Wciąż na twitterze wyjaśniało też, że pakt Ribbentrop-Mołotow nie doprowadził bezpośrednio do wybuchu II wojny światowej, gdyż atak III Rzeszy na Polskę we wrześniu przewidziano już w kwietniowym planie Fall Weiss.

80 rocznica paktu Ribbentrop-Mołotow: Polska, Rumunia i kraje bałtyckie przeciwko fałszowaniu historii

Europa wspomina dziś ofiary wszystkich reżimów totalitarnych. Ten dzień został wybrany przez Parlament Europejski ze względu na przypadającą 23 sierpnia rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. Ministrowie dyplomacji Polski, Rumunii, Litwy, Łotwy oraz Estonii wystosowali apel, w którym domagają się prawdy o …

Rosyjskie MSZ powtórzyło także opinię prezydenta Władimira Putina, że to „zdrada monachijska”, czyli pakt monachijski, jest winien zniekształceniu międzynarodowych relacji. Umieściło przy tym zdjęcie marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, który był naczelnym wodzem polskich sił w wojnie obronnej 1939 r., podającego rękę attaché wojskowemu III Rzeszy Bogislavovi von Studnitzowi.

Pokojowy Putin w noworocznym orędziu

W swoim noworocznym orędziu rosyjski prezydent nie mówił jednak ani o konieczności obrony interesów Rosji za granicą, ani o potrzebie walki z organizacjami terrorystycznymi. Apelował natomiast do rodaków o jedność i działanie na rzecz rozwoju Rosji i “wzajemną miłość”. Rosyjskie media zwróciły uwagę, że tegoroczne wystąpienie Putina zostało prawie całkowicie pozbawione wojowniczej retoryki.

“Nasza jedność jest podstawą do osiągnięcia naszych najwyższych celów” – oświadczył bowiem prezydent Rosji w noworocznym orędziu. Przyznał, że “żyjemy w burzliwych, dynamicznych czasach”, ale zapewnił rodaków, że “mogą i muszą” zrobić wszystko, by Rosja sukcesywnie się rozwijała, a wszystko w ich życiu mogło się zmieniać tylko na lepsze. “Tylko wspólnie rozwiążemy wyzwania, przed którymi stoją dziś nasze społeczeństwo i kraj” – przekonywał.

Putin przypomniał co prawda o nadchodzącym, ważnym wydarzeniu w życiu kraju, czyli 75. rocznicy zwycięstwa ZSRR w Wielkiej Wojnie Ojczyźniane, ale ograniczył się do życzeń skierowanych do weteranów i tych wszystkich, którzy „przeszli najtrudniejsze próby na rzecz przyszłości Rosji”. Rosyjski prezydent zaapelował też do rodaków o „wzajemną miłość”, życząc im i swojemu krajowi „pokoju i dobrobytu”.

Rosyjski ambasador “na dywaniku” w MSZ

W odpowiedzi na oskarżenia o antysemityzm i udział w doprowadzeniu do wybuchu II wojny światowej kierowane przez prezydenta Rosji Władimira Putina pod adresem Polski, MSZ wezwało “na dywanik” ambasadora Rosji w Warszawie Siergieja Andriejewa.
 

Ponad tydzień temu prezydent Rosji oskarżał Polskę …