Nawalny otruty zanim dotarł na lotnisko? Nowe poszlaki w sprawie

Aleksiej Nawalny, fot. Ilja Isajew [Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0]

Aleksiej Nawalny, fot. Ilja Isajew [Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0]

Współpracownicy Aleksieja Nawalnego twierdzą, że nowiczok, którym został otruty rosyjski opozycjonista, znajdował się w wodzie mineralnej dostarczonej przez obsługę hotelu w Tomsku. Wcześniej podejrzewano, że polityk zatruł się, pijąc herbatę na tamtejszym lotnisku.

 

 

Ekipa Aleksieja Nawalnego z prowadzonej przez niego Fundacji Walki z Korupcją (FBK) opublikowała w czwartek (17 września) na Instagramie film. Nagranie pokazuje, jak przeszukiwali pokój hotelowy, w którym nocował Nawalny podczas pobytu w Tomsku, w godzinę po tym, jak dowiedzieli się o utracie przytomności przez polityka na pokładzie samolotu lecącego do Moskwy.

Niemieckie media: Nawalny jest przytomny i pamięta szczegóły z dnia otrucia

Nawalny na początku tygodnia został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej.

Przeszukanie pokoju

„Nie mieliśmy większych nadziei, że coś uda się znaleźć”, napisali współpracownicy Nawalnego w poście pod nagraniem, zamieszczonym na instagramowym koncie opozycjonisty. Jak jednak podkreślają, pewność wpływu czynników zewnętrznych na to, co stało się z Nawalnym, skłoniło ich do powrotu do hotelu i zabezpieczenia przedmiotów, które mogłyby mieć znaczenie w sprawie.

„Postanowiono zebrać wszystko, co choć hipotetycznie mogłoby się w jakiś sposób przydać, i przekazać to lekarzom w Niemczech”, poinformowano. Podkreślono, że wśród zabranych rzeczy były pochodzące z hotelu napoczęte butelki z wodą. Jak widać na nagraniu, dla bezpieczeństwa zostały one szczelnie zapakowane. Pracownicy niemieckiego laboratorium mieli wykryć w wodzie ślady substancji z grupy nowiczoków.

„Dwa tygodnie później właśnie na butelce z pokoju hotelowego w Tomsku pracownicy laboratorium stwierdzili ślady nowiczoka”, napisano. Dodano, że później dwa inne laboratoria, które pobrały próbki do badań toksykologicznych z organizmu Nawalnego, potwierdziły tezę o otruciu nowiczokiem. „Teraz rozumiemy, że stało się to (otrucie – red.) jeszcze przed opuszczeniem przez niego pokoju i udaniem się na lotnisko”.

Wcześniej współpracownicy Nawalnego (w tym jego rzeczniczka Kira Jarmysz), podejrzewali, że toksyczna substancja znajdowała się w herbacie, którą polityk pił na tomskim lotnisku. W mediach społecznościowych pojawiło się wtedy zdjęcie opozycjonisty z papierowym kubkiem.

Aleksiej Nawalny wybudzony ze śpiączki farmakologicznej, ale wciąż w ciężkim stanie

Otruty neurotoksyną z grupy tzw. nowiczoków Aleksiej Nawalny został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej. Poinformowali o tym lekarze z berlińskiej kliniki, w której przebywa rosyjski opozycjonista.

„Wiedzieliśmy, że Rosja nie zbada sprawy”

Aleksiej Nawalny przyleciał do Tomska w celu zrealizowania materiału o panującej tam korupcji wśród urzędników z rządzącej partii Jedna Rosja. Towarzyszyła mu ekipa filmowa, powiązana z Fundacją Walki z Korupcją.

Jak informują autorzy posta na Instagramie, po nagraniu Nawalny opuścił miasto, aby powrócić do Moskwy, a część ekipy pozostała w Tomsku, aby dokończyć montaż filmu. Tylko dzięki temu możliwe było dokonanie niezwłocznego przeszukania pokoju.

„W czasie lotu Aleksiej stracił przytomność (…), a samolot wylądował przymusowo. Pracownicy FBK, którzy zostali w Tomsku, dowiedzieli się o sytuacji praktycznie natychmiast. Zrobili wówczas wszystko, co było możliwe. Wezwali adwokata, udali się do pokoju hotelowego, z którego dopiero co wyjechał Nawalny, i zaczęli badać, opisywać i pakować wszystko, co znaleźli, w tym hotelowe butelki wody mineralnej”, opowiedzieli.

„Wiadomo było, że sprawa nie zostanie zbadana w Rosji. Rzeczywiście, minął już prawie miesiąc, a Rosja wciąż nie uznała tezy o próbie otrucia Aleksieja”, stwierdzono.

Na początku września niemiecki rząd poinformował, że laboratorium Bundeswehry, badające pobrane próbki od Nawalnego, wykryło, że otruto go bojowym środkiem chemicznym z grupy nowiczoków. Niemcy i Francja zażądały od rosyjskich władz wszczęcia śledztwa w tej sprawie i postawienia przed sądem osób odpowiedzialnych za atak.

NATO wzywa Rosję do ujawnienia informacji o nowiczokach

Sojusz Północnoatlantycki domaga się ujawnienia pełnej informacji o rosyjskim programie stworzenia bojowych środków trujących paraliżujących układ nerwowy z grupy tzw. nowiczoków. Taką substancją otruto opozycjonistę Aleksieja Nawalnego.

Nawalny przytomny, oddycha i pozdrawia ze szpitala

W ubiegłym tygodniu lekarze z berlińskiej kliniki Charité, gdzie przebywa Aleksiej Nawalny, poinformowali o wybudzeniu opozycjonisty ze śpiączki farmakologicznej. Od tego czasu, według przekazywanych informacji, stan mężczyzny stale się poprawia. Rosjanin jest już ponoć w stanie sam wstawać z łóżka i oddychać bez żadnego wspomagania.

We wtorek na koncie polityka na Instagramie pojawiło się pierwsze zdjęcie Nawalnego od czasu otrucia, który lekko uśmiecha się, siedząc na szpitalnym łóżku. „Cześć, tu Nawalny. Tęsknię za Wami. Wciąż praktycznie niczego nie mogę zrobić, ale wczoraj udało mi się przez cały dzień oddychać samemu. Bez żadnej pomocy z zewnątrz, bez najmniejszego respiratora. Bardzo mi się to podobało. Zadziwiający, zdaniem wielu niewiarygodny postęp”, głosił podpis pod fotografią.

Niemiecki rząd: Aleksiej Nawalny został otruty nowiczokiem

Aleksiej Nawalny „ponad wszelką wątpliwość” został otruty substancją z grupy nowiczoków, poinformował niemiecki rząd, powołując się na ustalenia laboratorium wojskowego. Władze RFN potępiły otrucie.

Antyrosyjskie sankcje za otrucie Aleksieja Nawalnego?

Na arenie międzynarodowej toczy się dyskusja na temat zastosowania sankcji przeciwko rosyjskim władzom w odpowiedzi na domniemany zamach na najbardziej znanego przedstawiciela antykremlowskiej opozycji. O wdrożenie sankcji przez UE zaapelowali w czwartek (17 września) eurodeputowani podczas sesji plenarnej w Brukseli.

W Niemczech toczy się dyskusja na temat ukarania Moskwy poprzez zatrzymanie budowy gazociągu Nord Stream 2. O taki krok zwraca się do Berlina m.in. Polska.