Nowa Kaledonia pozostanie częścią Francji. Wstępne wyniki referendum

Jedna z wysp tworzących archipelag Nowej Kaledonii. Czy ogłosi on niepodległość od Francji? (Photo by Sébastien Jermer on Unsplash)

Jedna z wysp tworzących archipelag Nowej Kaledonii. Czy ogłosi on niepodległość od Francji? (Photo by Sébastien Jermer on Unsplash)

Mieszkańcy położonej na Pacyfiku Nowej Kaledonii zdecydowali w dzisiejszym (4 października) referendum o pozostaniu częścią Francji. Wstępne wyniki wskazują, że przeciwko niepodległości opowiedziało się 53,26 proc. głosujących.

 

Nowa Kaledonia – departament zamorski Francji – leży około 1,4 tys. kilometrów na wschód od Australii i około 1,5 tys. kilometrów na północ od Nowej Zelandii. Od Francji kontynentalnej dzieli ją zaś ponad 15 tys. kilometrów.

Ten składający się z jednej dużej i kilku mniejszych wysp oraz zamieszkany przez niecałe 280 tys. ludzi archipelag ma jednak nie tylko strategiczne położenie na południowo-wschodnim Pacyfiku, ale również ogromne złoża kobaltu i niklu. Oba pierwiastki są bardzo ważne w przemyśle, a pierwszy z nich także w medycynie.

Dziś Nowa Kaledonia odpowiada nawet za 8 proc. światowego wydobycia kobaltu i aż 12 proc. wydobycia niklu. Złoża tego drugiego pierwiastka ocenia się jako największe na świecie. Prawdopodobnie 1/4 światowych zasobów niklu spoczywa pod ziemią w okolicach miasta Numea, czyli stolicy tego archipelagu.

Donald Trump w szpitalu. Postępujące walki w Górskim Karabachu / Europa i świat w skrócie.

Jaki jest stan zdrowia prezydenta USA Donalda Trumpa? Lider prawicowej partii Liga Matteo Salvini wziął udział w sobotę we wstępnym przesłuchaniu w sądzie. Europa i świat w skrócie.

Kanakowie czują się marginalizowani

Nową Kaledonię Francuzi skolonizowali w 1853 r. Zamieszkiwała ją wówczas rdzenna melanezyjska ludność Kanaków, która od II połowy XX wieku nie jest już na tych archipelagu większością. Dziś Kanakowie stanowią bowiem jedynie 45 proc. mieszkańców Nowej Kaledonii. Aż 33,5 proc. to zaś potomkowie białych francuskich osadników nazywani na wyspie Caldoches.

Resztę mieszkańców stanowią sprowadzeni przez Francuzów do pracy Polinezyjczycy (ponad 10 proc.) oraz Arabowie, Japończycy, Chińczycy, inne ludy melanezyjskie (np. z Vanuatu), a nawet Włosi i Anglicy. I to napływowa ludność zajmuje zwykle lepiej płatne stanowiska i stanowi finansową elitę Nowej Kaledonii. Kanakowie od lat czują się na własnej ziemi marginalizowani.

Duża część Kanaków od dawna myśli więc o niepodległości. W latach 80. XX wieku dochodziło nawet do starć między secesjonistycznym Socjalistycznym Frontem Wyzwolenia Narodowego Kanaków a bojówkami lojalistów oraz francuskim wojskiem.

Zorganizowano wówczas (a dokładnie w 1987 r.) referendum ws. niepodległości, ale ludność kanacka je zbojkotowała. Zdecydowanie wygrali więc tamto głosowanie lojaliści. Przeciw secesji opowiedziało się aż 98 proc. głosujących. Sytuacji na archipelagu to nie uspokoiło. Incydenty zbrojne trwały dalej.

Barbados chce być republiką. Elżbieta II przestanie być głową tego karaibskiego państwa?

Władze Barbadosu poinformowały, że chcą przekształcenia swojego kraju w republikę. A to oznaczałoby, że brytyjska królowa Elżbieta II zostałaby pozbawiona funkcji głowy tego karaibskiego kraju.

Porwanie żandarmów i szturm komandosów na Kanaków

Najpoważniejszy z nich miał miejsce w 1988 r., gdy oddział partyzancki porwał 27 francuskich żandarmów i przetrzymywał ich kilka dni w jaskini w dżungli. Wcześniej kanaccy bojownicy zabili czterech innych Francuzów.

Paryż odpowiedział ostro (wszystko zdarzyło się dwa dni przed wyborami prezydenckimi) i wysłał na Nową Kaledonię oddział komandosów, który miał odbić zakładników. Akcja udała się jednak połowicznie.

Francuzi zgubili się w dżungli, a wspierający ich helikopter się spóźnił, więc przypuszczono szturm kompletnie niezgodnie z planem, ale i tak udało się mimo chaosu uwolnić zakładników.  Wypuścili ich sami Kanakowie, ale podczas walki zastrzelili dwóch francuskich żołnierzy. Francuzi zabili zaś 19 Kanaków.

Akcja wzbudziła jednak duże kontrowersje, ponieważ późniejsze dochodzenie wykazało, że zdecydowana większość partyzantów szybko się poddała, a francuscy komandosi de facto przeprowadzili na jeńcach egzekucje za śmierć swoich dwóch kolegów. Kanackiego dowódcę zostawiono zaś rannego, aby sam się wykrwawił. Francuski aktor i reżyser Mathieu Kassovitz nakręcił o tamtych zdarzeniach w 2011 r. film pt. „Moralność i porządek” („L’ordre et la morale”).

Porozumienia Paryża z Kanakami

Burzliwe lata 80. zaowocowały podpisaniem dwóch porozumień z rządem Francji – w 1988 w Matignon oraz w 1998 w Noumei. Drugie z nich zawarto po tym jak doszło do zamordowania dwóch politycznych liderów Kanaków.

W umowie z 1998 r. postanowiono też wrócić do kwestii referendum, które miało zostać zorganizowane najpóźniej 20 lat po porozumieniu. Dlatego w listopadzie 2018 r. odbyło się kolejne głosowanie. Tym razem Kanakowie wzięli już w nim udział, a przeciw oderwaniu się od Francji było tylko 56,4 proc. głosujących. Frekwencja okazała się bardzo wysoka – 81 proc.

W myśl porozumienia z 1998 r. w przypadku porażki w pierwszym referendum, secesjoniści mają prawo do drugiego głosowania dwa lata później. I to właśnie głosowanie odbędzie się dziś (4 października). Sondaże pokazują, że znów wygrają przeciwnicy niepodległości, ale z mniejszą przewagą niż dwa lata temu.

W kwestii niepodległości rysuje się bowiem bardzo wyraźny podział etniczny – Kanakowie w zdecydowanej większości popierają secesję, chcąc ostatecznie zerwać z kolonialnym dziedzictwem, zaś Caldoches, a także potomkowie innych Europejczyków oraz Azjatów z kontynentu chcą pozostać obywatelami Francji, bo cenią sobie korzystanie z waluty euro, posiadanie paszportów Unii Europejskiej czy wreszcie korzystają z francuskich inwestycji, które wynoszą 1,5 mld dolarów rocznie.

Nowa Kaledonia odrzuciła niepodległość. Dalej będzie Francją

56,9 proc. mieszkańców tego pacyficznego archipelagu opowiedziało się w niedzielnym  (4 listopada) referendum za tym, aby Nowa Kaledonia pozostała częścią Francji – czyli jej tzw. departamentem zamorskim. Decyzję tę mocno pochwalił prezydent Francji Emmanuel Macron.
 
175 tys. uprawnionych do głosowania mieszkańców …

Kanakowie najbiedniejszą grupą na Nowej Kaledonii

Języczkiem u wagi mogą natomiast stać się Polinezyjczycy i inni Melanezyjczycy. Coraz więcej z nich zaczyna się bowiem solidaryzować z Kanakami, jednocześnie dostrzegając, że przepaść gospodarcza między nimi a białymi czy Japończykami i Chińczykami się pogłębia.

Dziś bowiem nawet 88 proc. Kanaków nie kończy edukacji nawet na pełnej szkole średniej. Mimo, że Nowa Kaledonia jest bogata w naturalne złoża, bezrobocie wynosi tam aż 10 proc. Ale wśród Kanaków przekracza aż 30 proc.

Wśród niemal 100 tys. mieszkańców Noumei aż 8 tys. mieszka w slumsie bez dostępu do bieżącej wody i elektryczności. W zdecydowanej większości właśnie Kanakowie. Aż 9 na 10 ludzi odbywających wyrok w stołecznym więzieniu Camp Est to Kanakowie. W samostanowieniu rdzenna ludność widzi szansę na poprawę swojej sytuacji.

Ale Caldoches i członkowie wielu innych grup etnicznych, którzy mieszkają na Nowej Kaledonii od kilku pokoleń, także uważają się już Kaledończyków. I mają prawo do głosowania. Co więcej, wielu z nich ma silnie profrancuskie i nacjonalistyczne poglądy. Bardzo dobre wyniki wyborcze notuje tu od dłuższego czasu skrajnie prawicowe Zgromadzenie Narodowe pod wodzą Marine Le Pen.

Kolumbia: Indianie obalili pomnik konkwistadora. Dyskusja o kolonializmie przenosi się do Ameryki Południowej

W położonym na południowym-zachodzie Kolumbii mieście Popayán Indianie z plemienia Misak obalili pomnik założyciela miasta – hiszpańskiego konkwistadora Sebastiána de Belalcázara. Był to protest przeciw dawnej przemocy Europejczyków wobec tubylczej ludności.

Chiny coraz ważniejszym partnerem handlowym

W dzisiejszym referendum znów wygrali przeciwnicy niepodległości – wstępne wyniki wskazują na 53,26 proc. głosów za pozostaniem częścią Francji. W tej sytuacji separatyści mają jeszcze prawo do trzeciego głosowania – najpóźniej jesienią 2022 r. I wtedy wynik może już być bardzo niepewny. Nastroje na wyspie powoli zmieniają się bowiem na coraz bardziej proniepodległościowe.

Pomaga w tym m.in. pandemia COVID-19. O ile bowiem Francja cierpi właśnie z powodu drugiej fali zakażeń i wygląda na to, że będzie ona dużo poważniejsza niż ta pierwsza, na Nowej Kaledonii wirusa prawie nie odnotowano. Stwierdzono tam dotąd 26 zakażeń i to ani jednego rodzimego.

Wszystkie chore osoby wirusa przywiozły na archipelag ze sobą z Francji, Australii czy Chin, ale zostały skutecznie odizolowane i udało się uniknąć powstania choćby jednego epidemicznego ogniska. Nikt też na Nowej Kaledonii z powodu koronawirusa nie umarł.

Ale ewentualna niepodległość oznacza pytanie o gospodarczą przyszłość kraju. Pandemiczne zamrożenie gospodarki wywołało poważny spadek zapotrzebowania na kobalt i nikiel na światowych rynkach, a wielu innych źródeł dochodu (poza dotacjami z Francji) Nowa Kaledonia już nie ma.

Z drugiej strony, zainteresowanie tą częścią świata coraz mocniej zaczynaja wykazywać Chiny. To one są obecnie największym odbiorcą kaledońskich rud metali. Rocznie importują ich za ponad 1 mld dolarów. Dla porównania kaledońska wymiana handlowa z Francją jest warta rocznie 1,5 mld dolarów.

Belgia: Król przeprasza Kongo za okres kolonialny. Nie wspomina Leopolda II

Belgijski król Filip I Koburg wyraził głęboki żal z powodu przemocy jakiej Belgowie dopuścili się w Kongo w czasach kolonialnych. Napisał to w liście do kongijskiego prezydenta z okazji 60. rocznicy niepodległości Demokratycznej Republiki Konga.

To Amerykanie przywieźli myśl o niepodległości?

Naturalnym partnerem dla Nowej Kaledonii jest także Australia, która znajduje się geograficznie najbliżej i od dawna chce dominować w rejonach Polinezji czy Melanezji. Również USA zawsze się francuskim archipelagiem interesowały.

Gdy wybuchła II wojna światowa, wiele francuskich kolonii (w tym właśnie Nowa Kaledonia) opowiedziało się nie po stronie kolaboracyjnego państw Vichy pod wodzą marszałka Philippea’a Pétaina, ale po stronie Wolnej Francji gen. Charlesa De Gaulle’a. A ten drugi sprzymierzył się z USA.

W 1942 r. na Nowej Kaledonii wylądowało więc kilkadziesiąt tysięcy amerykańskich żołnierzy, którzy zbudowali tu dużą bazę ważną dla walk z Japończykami o Pacyfik. A przy okazji rozbudowali system dróg czy stworzyli pierwsze nowoczesne szpitale.

Dla Kanaków Amerykanie przywieźli jednak jeszcze coś – poczucie własnej wartości. W szeregach U.S. Army ramię w ramię z białymi służyli bowiem także Afroamerykanie. Po raz pierwszy Kanakowie zobaczyli też czarnoskórych oficerów.

W USA obowiązywała co prawda jeszcze segregacja rasowa, ale w warunkach wojennych żołnierze traktowali się już równo. To już wtedy wśród Kanaków zaczęła kiełkować myśl o dekolonizacji ich archipelagu.

W miejscu dawnej amerykańskiej bazy dziś mieści się francuska baza wojskowa, bardzo ważna dla działań Paryża na Pacyfiku. Dlatego spora część ekspertów przewiduje, że jeśli Nowa Kaledonia kiedykolwiek zdecyduje się na niepodległość, to i tak pozostanie najbliżej związana z Francją.

Obie strony skorzystają na tym najwięcej – Paryż w kwestii bezpieczeństwa czy dostępu do surowców, Noumea w innych kwestiach gospodarczych. Bliskie sojusze Kaledończyków z Chinami, Australią czy USA są bowiem bardziej ryzykowne. Chyba, że któreż z tych państw po prostu by Francuzów przelicytowało.