Niemiecki rząd: Aleksiej Nawalny został otruty nowiczokiem

Aleksiej Nawalny, fot. Ilja Isajew [Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0]

Aleksiej Nawalny, fot. Ilja Isajew [Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0]

Aleksiej Nawalny „ponad wszelką wątpliwość” został otruty substancją z grupy nowiczoków, poinformował niemiecki rząd, powołując się na ustalenia laboratorium wojskowego. Władze RFN potępiły otrucie.

 

„Laboratorium Bundeswehry przeprowadziło test toksykologiczny, wykorzystując próbki pobrane od Aleksieja Nawalnego. Badanie dostarczyło jednoznacznych dowodów na otrucie substancją chemiczną z grupy nowiczoków”, informuje rząd w wydanym komunikacie. Przypomniano, że Nawalny został 22 sierpnia przewieziony ze szpitala w Omsku do berlińskie kliniki Charité na z objawami zatrucia.

W oświadczeniu przekazano, że dziś (2 września) w południe o ustaleniach dotyczących otrucia rozmawiali kanclerz Angela Merkel, minister finansów Olaf Scholz, szef dyplomacji Heiko Maas, szef MSW Horst Seehofer, ministrowie sprawiedliwości i obrony Christine Lambrecht i Annegret Kramp-Karrenbauer i szefowa Kancelarii Federalnej Helge Braun. Członkowie rządu ustalili dalsze kroki, jakie zostaną podjęte w sprawie.

Niemieccy lekarze: Nawalny został otruty

Wyniki badań klinicznych rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego wskazują na to, że został on otruty – przekazali wczoraj lekarze berlińskiej kliniki Charite, do której w sobotę przywieziono go ze szpitala w Omsku. 

Władze w Berlinie oczekują wyjaśnień od Rosji

Niemiecki rząd określił jako „wstrząsający” fakt podjęcia przez stronę rosyjską zamachu na życie Aleksieja Nawalnego za pomocą substancji paralityczno-drgawkowej. „Rząd federalny z całą mocą potępia ten atak”.

W komunikacie poinformowano, że o ustaleniach pracowników laboratorium poinformowali zostali lekarze z kliniki Charité, a także żona opozycjonisty. Wyniki śledztwa mają natomiast zostać przekazane przez niemiecki MSZ ambasadzie rosyjskiej w Berlinie, a także partnerom z UE i NATO. „(Rząd – red.) omówi z partnerami wspólną reakcję na działania Rosji”, napisano.

Jak zapowiedział rzecznik rządu Steffen Seibert, „Berlin zażąda od Moskwy pilnych wyjaśnień w sprawie rosyjskiego opozycjonisty”.

Aleksiej Nawalny już w Niemczech. Samolot z Omska wylądował w Berlinie

Dlaczego rosyjskie władze zwlekały z wydaniem zgody na transport medyczny Nawalnego do Niemiec?

Rosja potwierdza gotowość do współpracy, nie komentuje wiadomości o otruciu

W odpowiedzi na twierdzenie niemieckich władz o otruciu opozycjonisty, strona rosyjska oświadczyła, że domaga się od Niemiec pełnej współpracy i wymiany informacji w śledztwie dotyczącym Nawalnego.

„Potwierdzamy, że jesteśmy gotowi i zainteresowani pełną współpracą w wymianie informacji w tej sprawie z RFN”, poinformował rzecznik prezydenta Dmitrij Pieskow, cytowany przez państwową agencję TASS. Stwierdził przy tym, że rosyjska prokuratura generalna już wcześniej oficjalnie zwróciła się z taką ofertą do strony niemieckiej, dotychczas nie otrzymała jednak odpowiedzi. Z analogiczną propozycją mieli także wystąpić rosyjscy lekarze, jednak i oni nie doczekali się reakcji swoich niemieckich odpowiedników.

Poproszony o odniesienie się do informacji rządu Niemiec o otruciu Aleksieja Nawalnego, Pieskow stwierdził, że na obecnym etapie nie jest w stanie udzielić pełnego komentarza na ten temat. Powiedział jednak, że podczas pobytu Nawalnego w Omsku rosyjscy lekarze przeprowadzili kompleksową analizę „zgodnie se standardami międzynarodowymi” i do chwili zabrania polityka z rosyjskiej placówki w jego organizmie „nie było żadnej trującej substancji”.

Wcześniej rosyjskie władze twierdziły, że nie ma powodu do wszczęcia przez prokuraturę śledztwa w sprawie Nawalnego dopóki wiadomości o jego otruciu nie zostaną oficjalnie potwierdzone, a toksyczna substancja dokładnie określona pod względem jej rodzaju.

Dochodzenie rosyjskiej policji w sprawie Aleksieja Nawalnego. Śledztwa prokuratury na razie nie będzie

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji zleciło policji transportowej przeprowadzenie dochodzenia w związku z domniemanym otruciem Aleksieja Nawalnego. Resort twierdzi, że jak dotąd nic nie wskazuje na otrucie.

Czym jest nowiczok?

Nowiczokami nazywa się grupę domniemanych bojowych środków trujących o działaniu paralityczno-drgawkowym, które miały zostać wynalezione w ZSRR w latach 70. XX wieku.

W 2018 roku w brytyjskim Salisbury zaatakowany nowiczokiem został były agent rosyjskiego wywiadu Siergiej Skripal oraz towarzysząca mu córka Julia. Brytyjska policja przekazała wówczas, że oprócz Skripala w ataku poszkodowanych zostało 21 osób, w tym policjant, który jako pierwszy dotarł do nieprzytomnej pary i udzielał ojcu i córce pomocy.

Rosja: Opozycjonista Aleksiej Nawalny w szpitalu. Jest w śpiączce. Został otruty?

O stanie Nawalnego zaalarmowała wcześnie rano jego rzeczniczka prasowa Kira Jarmysz.

Otrucie Aleksieja Nawalnego

Aleksiej Nawalny poczuł się źle 20 sierpnia w samolocie lecącym z syberyjskiego Tomska do Moskwy i stracił przytomność. Samolot musiał lądować awaryjnie w Omsku, gdzie polityk został hospitalizowany. Lekarze z Omska twierdzili, że w organizmie opozycjonisty nie wykryto toksycznych substancji, a mężczyzna zapadł w śpiączkę z  powodu spadku glukozy w organizmie.

Władze Niemiec i Francji zaoferowały przyjęcie Nawalnego w swoich placówkach. Początkowo rosyjscy lekarze nie zgadzali się na przewiezienie pacjenta za granicę, zapewniając, że nie pozwala na to stan chorego, jednak w piątek wieczorem zmienili zdanie. Nawalny trafił do berlińskiej kliniki Charité. W piątek podano, że jego stan jest stabilny, symptomy ustępują i nastąpiła pewna poprawa, ale pacjent jest nadal utrzymywany w śpiączce farmakologicznej.