Niemcy mediatorem w konflikcie grecko-tureckim. Maas z wizytą w Atenach i Ankarze

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas [Twitter, @HeikoMaas]

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas [Twitter, @HeikoMaas]

„Z obu stron widzę gotowość do dialogu”, powiedział Heiko Maas po wtorkowych wizytach w stolicach dwóch skłóconych krajów. Niemcy podjęły się kolejnych działań mediacyjnych w sporze Grecji i Turcji o badania sejsmiczne prowadzone od lipca przez Ankarę we wschodniej części Morza Śródziemnego.

 

Szef niemieckiej dyplomacji odwiedził we wtorek (25 sierpnia) Ateny i Ankarę, gdzie spotkał się ze swoimi greckim i tureckim odpowiednikami – Nikosem Dendiasem i Mevlütem Çavuşoğlu. Obie wizyty były elementem działań mediacyjnych Niemiec na rzecz rozwiązania trwającego już od ponad miesiąca konfliktu o prace sejsmiczne we wschodniej części Morza Śródziemnego.

Aby nie wzmagać dodatkowo napięć między oboma państwami, Maas zdecydował się na dwie oddzielne wizyty w obu stolicach.

Spór „szkodliwy dla obu krajów”

Niemcy podkreślają, że warunkiem do zakończenia sporu jest silna wola dialogu wykazywana przez obie strony. „Turcja i Grecja są naszymi sojusznikami w ramach NATO. Sporna kwestia złóż gazu ziemnego we wschodniej części Morza Śródziemnego może zostać rozwiązana jedynie w zgodzie z prawem międzynarodowym i poprzez szczery dialog”, podkreślił Heiko Maas w oświadczeniu wydanym przed obiema wizytami.

„Kanały komunikacji między Grecją a Turcją muszą zostać wzmocnione, a nie zamknięte. Aby osiągnąć ten cel, potrzebujemy działań na rzecz uspokojenia napięć oraz rozpoczęcia bezpośrednich rozmów, zamiast dopuszczać do nowej eskalacji”, stwierdził, deklarując, że Niemcy zrobią wszystko, co w ich mocy, aby wesprzeć ten proces.

Jak zaznaczył Maas, jego działania dyplomatyczne wiążą się także ze zbliżającym się spotkaniem ministrów spraw zagranicznych UE w formule Gymnich, które odbędzie się w czwartek i piątek Berlinie. Niemcy sprawują w tym półroczu rotacyjną prezydencję w Radzie UE.

Turcja: Odkrycie "ogromnych" złóż gazu na Morzu Czarnym. Ekspert: "Należy wstrzymać się z celebrowaniem"

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan zapewnił, że złoża gazu będą dostępne dla Turcji już w 2023 r.

Maas: Obie strony konfliktu gotowe do dialogu

Po zakończeniu rozmów z ministrami Grecji i Turcji szef niemieckiego MSZ był pełen optymizmu. „Zarówno w Atenach, jak i w Ankarze nieustannie słyszałem, że jedynym sposobem osiągnięcia porozumienia jest rozpoczęcie dialogu, podczas którego zaprezentowane zostaną różne punkty widzenia”, poinformował Maas po spotkaniu z Mevlütem Çavuşoğlu.

„Nikt nie chce militarnego rozwiązania tego konfliktu. To byłoby absolutne szaleństwo”, stwierdził szef niemieckiej dyplomacji. „Jestem przekonany, że jeśli obie strony rozpoczną bezpośrednie rozmowy ze szczerymi intencjami, zdołamy znaleźć rozwiązanie, które obie strony będą w stanie zaakceptować”, podkreślił.

Ostrzegł także przed konsekwencjami, jakie spór grecko-turecki niesie dla obu jego stron, a także dla Unii Europejskiej, do której należy Grecja, a z którą Turcja prowadzi rozmowy akcesyjne. Jak podkreślił, napięcia między oboma krajami „wywiera negatywny wpływ na relacje między UE a Turcją”, a „ich dalsza eskalacja przyniesie szkodę obu stronom”.

„Obecna sytuacja we wschodniej części Morza Śródziemnego przypomina zabawę z ogniem. Każda iskra może doprowadzić do katastrofy”, powiedział w Atenach.

Zapytany o relacje na linii Bruksela – Ankara, Maas stwierdził, że obecnie znajdują się one „na rozdrożu”. Podkreślił jednak, że Niemcy chcą przyczynić się do poprawy stosunków UE z Turcją, które jego zdaniem „w znacznym stopniu wyjaśnią się do końca roku”.

Kolizja na Morzu Śródziemnym. Turcja mówi o prowokacji i zapowiada nieugiętość

W środę we wschodniej części Morza Śródziemnego miała miejsce kolizja z udziałem greckiej fregaty i tureckim okrętem wojennym eskortującym statek badawczy Oruç Reis.

Greckie „tak” dla negocjacji, ale nie pod groźbami

„Turcja kontynuuje swoje bezprawne działania, eskalację i prowokację, pomimo nacisku sąsiadów, partnerów i sojuszników (…) oraz powściągliwej i rozważnej postawy strony greckiej”, stwierdził po rozmowie z Maasem grecki minister spraw zagranicznych Nikos Dendias. „Zamiast deeskalacji, obserwujemy kolejne prowokacyjne działania. Widzimy następne próby realizacji ekspansjonistycznych planów (Turcji – red.), (…) w duchu narracji neoottomańskiej”, dodał.

Jak zaznaczył, Ateny nie zamierzają przyglądać się tureckiej aktywności na Morzu Śródziemnych z założonymi rękami. „Grecja będzie bronić swoich suwerennych praw, swoich granic i granic europejskich”, powiedział.  Dodał, że nie oznacza to, że greckie władze nie chcą rozmawiać ze stroną turecką. „Grecja jest zawsze gotowa do dialogu, ale nie może być to dialog wymuszany przez groźby”, stwierdził. „Nie może być mowy o dialogu, gdy suwerenność i suwerenne prawa jednego z państw są łamane”.

Minister wyraził nadzieję, że Rada Unii Europejskiej przygotuje wkrótce listę podmiotów objętych sankcjami w związku z tureckimi działaniami. Greckie władze oczekują także od niemieckiej prezydencji w Radzie UE podjęcia kroków na rzecz przestrzegania w Europie prawa międzynarodowego. „Przekazałem mojemu odpowiednikowi przekonanie greckiego rządu, że w trakcie niemieckiej prezydencji Unia Europejska będzie nadal promować (…) praworządność, a także będzie szanować prawo międzynarodowe i dobrosąsiedzkie relacje między państwami”, oświadczył Dendias.

Turcja wznawia prace poszukiwawcze na Morzu Śródziemnym. Ciąg dalszy sporu z Grecją

Turecki statek Oruç Reis wpłynął na sporne tereny na Morzu Śródziemnym w ramach kontynuacji działań poszukiwawczych, których celem jest znalezienie na tych obszarach złóż węglowodorów.

„Turcja nie zrezygnuje ze swoich praw”

Çavuşoğlu podczas wspólnej konferencji ze swoim niemieckim odpowiednikiem oświadczył, że Ankara chce dialogu z Atenami, ale Grecja musi najpierw porzucić swoje „wygórowane żądania” względem Turcji. Podkreślił, że Turcja „nie zrzeknie się swoich praw” pod groźbami sankcji.

„Jesteśmy gotowi do rozmów bez warunków wstępnych. Jeśli jednak druga strona zacznie stawiać warunki, wtedy i my wysuniemy kilka kwestii”, ostrzegł.

„Kiedy mówimy, że będziemy bronić naszych praw i kontynuować prace, nie chcemy, aby nasze działania doprowadziły do błędów (dyplomatycznych – red.), ale zaznaczamy, że będziemy bez wahania podejmować konieczne kroki”, powiedział turecki minister.

Odnosząc się do spotkania ministrów spraw zagranicznych UE Çavuşoğlu wyraził nadzieję, że Unia Europejska odegra rolę „uczciwego i obiektywnego”, mediatora w sporze grecko-tureckim.

Odwilż na linii Ankara – Ateny? UE mówi jednym głosem ws. sporu Grecji z Turcją

W sporze między Grecją, Cyprem a Turcją o działania poszukiwawcze we wschodniej części Morza Śródziemnego, kraje UE zachowują jedność. Czy jest szansa na trwałe porozumienie?

Grecja planuje ćwiczenia, Turcja odpowiada. Paryż i Rzym zapowiadają wsparcie

W niedzielę (23 sierpnia) tureckie władze wydały polecenie (Navtex) kontynuowania prac sejsmicznych do środy (27 sierpnia). W odpowiedzi Grecja zadeklarowała zamiar przeprowadzenia na terenie prac, w pobliżu Krety, ćwiczeń wojskowych.

Turecki prezydent oskarżył wówczas Ateny o „sianie chaosu” w regionie i zagroził, że greckie siły zostaną pozostawione same sobie przeciwko tureckiej marynarce. Następnie Turcja wydała kolejne polecenie, tym razem nakazujące rozpoczęcie ćwiczeń wojskowych na tym samym terytorium, co Grecja.

Jeden z urzędników tureckiego ministerstwa obrony stwierdził w rozmowie z agencją Reutera, że decyzja o ćwiczeniach wojskowych została podjęta przez greckie władze „bez koordynacji”, co może stanowić zagrożenie dla całego ruchu morskiego w regionie. Rzecznik greckiego rządu oświadczył natomiast, że Grecja odpowiada na tureckie działania „spokojnie, ale z gotowością, zarówno na szczeblu dyplomatycznym, jak i operacyjnym”, broniąc swoich suwerennych praw.

W środę (26 sierpnia) francuska minister obrony Florence Parly poinformowała, że Paryż przyłączy się do prowadzonych przez Grecję ćwiczeń. „Wschodnia część Morza Śródziemnego staje się areną napięć. Poszanowanie dla prawa międzynarodowego musi być zasadą, a nie wyjątkiem”, napisała minister na Twitterze, dodając, że Morze Śródziemne „nie może służyć jako plac zabaw dla niektórych państw i ich ambicji”. Zapowiedziała, że w ćwiczeniach weźmie udział francuska marynarka wojenna i odrzutowce.

Przyłączenie się do greckich ćwiczeń zapowiedziały też Włochy.

NATO apeluje o deeskalację konfliktu między Grecją a Turcją. Ateny niezadowolone z braku poparcia

Konflikt grecko-turecki o złoża surowców na Morzu Śródziemnym musi zostać rozwiązany „w duchu sojuszniczej solidarności”, twierdzi szef NATO.

Spór grecko-turecki

Nowy konflikt między Grecją (a także Cyprem) a Turcją, dotyczący złóż ropy naftowej i gazu ziemnego na Morzu Śródziemnym, jest konsekwencją nierozwiązanego przez lata sporu terytorialnego między trzema państwami. Ankara rozpoczęła w ubiegłym miesiącu badania sejsmiczne w celu odnalezienia złóż węglowodorów we wschodniej części Morza Śródziemnego, którą uważa za część swojego szelfu kontynentalnego. Prawa do tych terenów oraz występujących na nich surowców roszczą sobie także Ateny i Nikozja, wspierane przez Francję.

Relacje między Grecją a Turcją będą jednym z tematów odbywającego się w Berlinie w czwartek i piątek nieformalnego spotkania szefów dyplomacji państw UE w formule Gymnich. Jak informują unijni urzędnicy, pod uwagę brane są wszystkie scenariusze działań, włącznie z przyjęciem sankcji przeciwko Turcji, a nawet decyzją o formalnym zerwaniu negocjacji akcesyjnych z Ankarą.

Niemcy już wcześniej angażowały się w rozmowy między stronami, doprowadzając w ubiegłym miesiącu do chwilowego wycofania przez Turcję okrętów ze spornych obszarów.

Grecja oczekuje wsparcia w konflikcie z Turcją zarówno ze strony Unii Europejskiej, jak i NATO. Kwatera główna Sojuszu odcina się jednak od sporu, podkreślając rolę solidarności między sojusznikami i nawołując do znalezienia porozumienia.