Niemieccy lekarze: Nawalny został otruty

Aleksiej Nawalny w więziennym szpitalu, źródło: www.navalny.com

Wyniki badań klinicznych rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego wskazują na to, że został otruty – przekazali wczoraj lekarze berlińskiej kliniki Charite, do której w sobotę przywieziono go ze szpitala w Omsku.

 

„Zatrucie nie jest już hipotezą, ale faktem” – podkreśliła Kira Jarmysz rzeczniczka Aleksieja Nawalnego. Rosyjski opozycjonista pozostaje wciąż na oddziale intensywnej terapii i jest utrzymywany w farmakologicznej śpiączce, ale lekarze zapewniają, że nie ma zagrożenia dla jego życia.

Natomiast berlińskiej kliniki pilnują znaczne siły niemieckiej policji. “Ze względu na wysokie prawdopodobieństwo otrucia Nawalnego, jego ochrona jest konieczna” – tłumaczył w poniedziałek (24 sierpnia) Stefan Seibert, rzecznik niemieckiej kanclerz Angeli Merkel.

Aleksiej Nawalny już w Niemczech. Samolot z Omska wylądował w Berlinie

Dlaczego rosyjskie władze zwlekały z wydaniem zgody na transport medyczny Nawalnego do Niemiec?

Apel Merkel i Maasa do Rosji

Sama Merkel wspólnie z szefem niemieckiej dyplomacji Heiko Maasem wezwali natomiast tego samego dnia Rosję do wyjaśnienia zatrucia rosyjskiego opozycjonisty i pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności. “W związku ze znaczącą rolą Nawalnego w opozycji politycznej w Rosji tamtejsze władze są pilnie wezwane do wyjaśnienia tej sprawy do samego końca i przy pełnej przejrzystości” – zaapelowali we wspólnym oświadczeniu.

Podkreślili także, że winni „muszą zostać zidentyfikowani i pociągnięci do odpowiedzialności”. „Mamy nadzieję, że Nawalny całkowicie wyzdrowieje. Najlepsze życzenia kierujemy też do jego rodziny, która przechodzi trudny czas” – przekazali Merkel i Maas.  Agencja dpa, która przekazała treść wspólnego komunikatu niemieckich polityków zwróciła uwagę, że nie wspomina się w nim prezydenta Rosji Władimira Putina.

UE wzywa Moskwę do bezzwłocznego wszczęcia transparentnego dochodzenia

“Rzetelnego wyjaśnienia” domniemanej próby otrucia rosyjskiego opozycjonisty domaga się od Rosji również cała UE. “Rosyjskie władze muszą bezzwłocznie wszcząć niezależne i transparentne dochodzenie” – oświadczył szef unijnej dyplomacji Josep Borrell. Podkreślił przy tym, że zarówno rosyjski naród, jak i społeczność międzynarodowa domagają się pełnego wyjaśnienia tej sprawy i postawienia sprawców przed sądem.

Rosyjski opozycjonista zatruty substancją z grupy inhibitorów cholinoesterazy

W wydanym wczoraj oświadczeniu niemiecka klinika przekazała, że wyniki testów wskazują na substancję z grupy inhibitorów cholinoesterazy. Poinformował także, że pacjent znajduje się na oddziale intensywnej terapii i nadal jest w sztucznie podtrzymywanej śpiączce. Lekarze zapewnili jednak, że choć stan Nawalnego jest ciężki, to nie ma wyraźnego zagrożenia dla jego życia.

Dokładna substancja, którą został otruty rosyjski opozycjonista, nie jest jeszcze znana, ale – podkreślił szpital Charite – prowadzone są w tym kierunku szerokie badania. Niemieccy lekarze pozostają w ścisłym kontakcie z żoną opozycjonisty i informacje o jego stanie zdrowia podali do publicznej wiadomości za jej zgodą.

Wasiliewa: “Można go było uratować znacznie szybciej i to jest przerażające”

„To, że Aleksiej został otruty, twierdziliśmy od samego początku, mimo wypowiedzi lekarzy z Omska i państwowych propagandzistów. Teraz nasze słowa potwierdziły analizy w niezależnych laboratoriach. Zatrucie Nawalnego nie jest już hipotezą, ale faktem” – napisała na twitterze po podaniu informacji o zatruciu Nawalnego jego rzeczniczka Kira Jarmysz.

„Oznacza to, że można go było uratować znacznie szybciej i to jest przerażające” – oceniła natomiast Anastazja Wasiliewa, osobista lekarka opozycjonisty. W swoim wpisie na twitterze przypomniała, że pytali zastępcę naczelnego lekarza w rosyjskim szpitalu czy sprawdził poziom cholinoesterazy, a on przytaknął i stwierdził, że wszystko jest w porządku. Zapewnił też, że Nawalnemu podają atropinę. Wygląda jednak na to, że mijał się z prawdą. “Brak słów” – podsumowała Wasiliewa.

Rosja: Opozycjonista Aleksiej Nawalny w szpitalu. Jest w śpiączce. Został otruty?

O stanie Nawalnego zaalarmowała wcześnie rano jego rzeczniczka prasowa Kira Jarmysz.

Brat Nawalnego oskarża głównego lekarza z Omska

Po oświadczeniu niemieckiej kliniki brat opozycjonisty Oleg Nawalny zaatakował głównego lekarza szpitala w Omsku. Zareagował w ten sposób na jego konferencję, w czasie której miał zarzucać rodzinie pacjenta, że nawet nie podziękowała mu za opiekę. „To on i gang z ministerstwa zdrowia wywierali presję na lekarzy, by nie zgodzili się na transport. To on uniemożliwiał komunikację z niemieckimi lekarzami, którzy przylecieli do Omska. To on okłamał świat, mówiąc, że zatrucie jest całkowicie wykluczone” – oskarżał na Facebooku.

„Nie ma nic bardziej podłego niż ludzie, którzy narażają życie człowieka, obawiając się o swój stołek” – podkreślił Oleg Nawalny. Brat opozycjonisty podziękował natomiast w swoim wpisie pilotom samolotu, kierowcom karetek oraz „personelowi z Omska i Moskwy”. „Głównemu lekarzowi niech podziękują siły bezpieczeństwa” – dodał.

Sztab Aleksieja Nawalnego: Zidentyfikowano "groźną truciznę". Problemy z transportem do Niemiec

Rosyjski opozycjonista znajduje się w ciężkim stanie w szpitalu.

Lekarze ze szpitala w Omsku dostaną nagrody

Główny lekarz szpitala w Omsku Aleksander Murachowski zapewniał podczas konferencji prasowej, że lekarze w Omsku przez półtorej doby walczyli o życie Nawalnego i jednocześnie próbowali postawić trafną diagnozę. “Personel szpitala w Omsku z wielkim wysiłkiem uratował życie Nawalnego, nie ma co do tego wątpliwości” – zapewnił. Wyjaśnił, że decyzję o przetransportowaniu opozycjonisty do Niemiec podjęto, gdy tylko jego stan się ustabilizował.

“Personel, który opiekował się Nawalnym w Omsku, otrzyma nagrodę za swoją pracę” – zapowiedział jeszcze w czwartek Murachowski. Tłumaczył, że w czasie leczenia opozycjonisty „w szpitalu panowała nerwowa atmosfera, było dużo ludzi, w nocy słychać było krzyki” i dlatego postanowił wynagrodzić nie tylko lekarzy, ale także pielęgniarki. Lekarze z Omska nadal utrzymują, że pacjent nie został otruty.

“Historia choroby” Nawalnego

Nawalny został przetransportowany do Niemiec w sobotę (22 sierpnia) rano specjalnym  samolotem medycznym, który wysłała po niego fundacja Cinema for Peace. Odebrano go w śpiączce ze szpitala w rosyjskim Omsku, do którego trafił w czwartek (20 sierpnia) po tym, jak nagle źle się poczuł i stracił przytomność na pokładzie samolotu, którym wracał z syberyjskiego Tomska do Moskwy.

Według rodziny i współpracowników słynnego prawnika i opozycjonisty został on otruty, a trucizna prawdopodobnie była w herbacie, którą Nawalny pił w czwartek rano na lotnisku w Tomsku. Tymczasem rosyjscy lekarze ze szpitala w Omsku, do którego Nawalny trafił po awaryjnym lądowaniu samolotu w tym mieście, twierdzili, że w jego organizmie nie znaleziono toksyn, które mogłyby wskazywać na otrucie.

Mówili za to o możliwości nagłego spadku poziomu cukru, co miałoby doprowadzić do zasłabnięcia opozycjonisty. Podali też kilka innych wyjaśnień tego, co się stało, zanim stracił przytomność na pokładzie samolotu, m.in. nadmierne spożycie alkoholu, narkotyki, a nawet błąd podczas operacji plastycznej na Zachodzie.

Pierwotny brak zgody na przetransportowanie opozycjonisty z rosyjskiego szpitala do kliniki w Niemczech uzasadniali natomiast tym, że w Omsku mogą mu zapewnić lepsze warunki, niż klinika w Berlinie. W reakcji na to stwierdzenie rzeczniczka Nawalnego opublikowała szokujące zdjęcia z omskiego szpitala. Potem zgodę na wypisanie Nawalnego z omskiego szpitala, zastępca lekarza naczelnego, Anatolij Kaliniczenko tłumaczył prośbą krewnych Nawalnego i stwierdził, że rosyjscy lekarze robią to na „na ich odpowiedzialność”.

Merkel i Macron oferują azyl i leczenie dla Nawalnego. Spotkanie w Fort de Brégançon

Podejrzenie otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego było jednym z tematów czwartkowych rozmów przywódców Francji i Niemiec.