Niemcy: Heiko Maas proponuje wypracowanie przez UE i USA „Planu Marshalla dla demokracji”

Heiko Maas, Niemcy, MSZ, minister

Szef niemieckiego MSZ Heiko Maas (na zdj.) / Zdjęcie: Twitter, GermanForeignOffice,@GermanyDiplo/Photothek

Po ubiegłotygodniowych wydarzeniach w waszyngtońskim Kapitolu szef niemieckiej dyplomacji wysunął propozycję wspólnego opracowania przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone „Planu Marshalla dla demokracji”. „Bez demokracji w Stanach Zjednoczonych nie będzie demokracji w Europie”, uważa Maas.

 

Zdaniem niemieckiego ministra spraw zagranicznych Heiko Maasa szturm zwolenników ustępującego prezydenta USA Donalda Trumpa na siedzibę Kongresu, do którego doszło w ubiegłą środę (6 stycznia), jest dowodem na potrzebę silnej współpracy transatlantyckiej w dziedzinie demokracji.

Szef MSZ w rządzie RFN proponuje inicjatywę w tym zakresie na bezprecedensową skalę. „Jesteśmy gotowi, aby razem ze Stanami Zjednoczonymi pracować nad wspólnym Planem Marshalla dla demokracji”, napisał Maas na Twitterze.

Maas: Nie ma miejsca dla wrogości wobec demokracji

W opublikowanej w sobotę rozmowie z państwową agencją DPA polityk wezwał do wyciągnięcia wniosków z zachowania protestujących w Kapitolu. „Nie możemy zostawić pola manewru wrogom liberalnej demokracji”, stwierdził minister. Jak podkreślił, „tyczy się to nie tylko Stanów Zjednoczonych, ale także Niemiec i całej Europy”.

Szef niemieckiego MSZ jest przekonany, że stan demokracji w USA ma bezpośredni wpływ na sytuację pod tym względem po drugiej stronie Atlantyku. „Bez demokracji w Stanach Zjednoczonych nie będzie demokracji w Europie”, powiedział. W jego opinii „wykorzenienie podziałów społecznych w naszych krajach jest dla Amerykanów i Europejczyków jednym z najpoważniejszych wyzwań na przyszłość”.

Maas odwołał do odezwy prezydenta-elekta Joego Bidena, dotyczącej stworzenia „sieci demokratycznych narodów”. Zapewnił także, że nowy amerykański przywódca może liczyć na wsparcie Berlina w walce o demokrację.

Przypomniał w tym kontekście o powstałej w 2019 r. inicjatywie „sojuszu na rzecz multilateralizmu” („Alliance for Multilateralism”), której był współtwórcą. Jak zaznaczył, zrodziła się ona „z wiary w siłę jedności i w demokrację jako najbardziej humanitarny system rządów”. W ramach inicjatywy Heiko Maas oraz jego francuski odpowiednik Jean-Yves Le Drian stworzyli sieć ok. 60 krajów, które współpracują ze sobą w różnych konfiguracjach i na różnych szczeblach.

USA: Nowy rozdział dla amerykańskiej demokracji? // PODCAST

O zamieszkach w Waszyngtonie oraz o skutkach tych wydarzeń dla amerykańskiej demokracji mówił były ambasador Polski w USA – Janusz Reiter.

Wydarzenia w Kapitolu

Wtargnięcie do waszyngtońskiego Kapitolu przeciwników uznania listopadowych wyborów prezydenckich za nieważne miało miejsce w dniu, w którym Kongres oficjalnie zatwierdził zwycięstwo wyborcze Joego Bidena. W wyniku zamieszek zginęło pięć osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.

Władze Niemiec jednoznacznie potępiły brutalność demonstrantów. Prezydent Frank-Walter Steinmeier oraz kanclerz Angela Merkel obarczyli Trumpa częściową odpowiedzialnością za postawę swoich zwolenników. „Zasiał on wątpliwości co do wyniku wyborów, wywołując nastroje, które doprowadziły do takich wydarzeń”, stwierdziła Merkel.

Heiko Maas porównał z kolei szturm na Kapitol z sytuacją z Berlina z sierpnia ubiegłego roku, kiedy to demonstrujący przeciwko restrykcjom związanym z pandemią usiłowali wtargnąć do Reichstagu. Protestujący dotarli wówczas na schody gmachu Reichstagu, gdzie z trudem zostali zatrzymani przez policjantów.

„Podżegające do buntu słowa prowadzą do brutalnych zachowań – tak było na schodach Reichstagu, tak jest również teraz w Kapitolu. Pogarda dla demokratycznych instytucji przynosi druzgocące skutki”, stwierdził Maas na Twitterze.

Przewodniczący Bundestagu Wolfgang Schäuble poinformował deputowanych izby, że w związku z zamieszkami w amerykańskim Kapitolu i sierpniowymi wydarzeniami w stolicy kraju berlińska policja wzmocni swoje siły wokół Reichstagu, poinformowała wczoraj (10 stycznia) gazeta „Bild am Sonntag”. Schäuble miał też poprosić resort dyplomacji o sporządzenie raportu na temat brutalnych wydarzeń w amerykańskiej stolicy, aby wyciągnąć wnioski na temat bezpieczeństwa Bundestagu.

Europa oburzona wydarzeniami w Kapitolu. Johnson i Merkel potępiają zachowanie Trumpa

Jak europejscy przywódcy skomentowali środowe bunty w USA?

CDU i Zieloni krytykują propozycję Maasa

Szef niemieckiej dyplomacji nie przedstawił jak dotąd szczegółów swojej idei „Planu Marshalla” na rzecz demokracji w UE i USA, jednak pomysł pochodzącego z SPD ministra już spotkał się z krytyką na krajowej scenie politycznej, m.in. ze strony koalicyjnej CDU.

Wiceprzewodniczący frakcji parlamentarnej CDU/CSU David Wadephul ostrzegł przez pouczaniem USA. „Nie powinniśmy występować w roli belfra w stosunku do najstarszej zachodniej demokracji”, powiedział, cytowany przez „Deutsche Welle”. Przyznał jednak rację Maasowi, że każdy kryzys za oceanem silnie oddziałowuje na Europę.

Propozycję szefa MSZ ostro skrytykował także Omid Nouripour z partii Zielonych. Jego zdaniem gdyby sekretarz stanu USA Mike Pompeo zaoferował Niemcom pomoc po próbie wtargnięcia „koronasceptyków” do budynku Reichstagu, „nie zostawilibyśmy na nim suchej nitki”. Polityk zarzucił także Heiko Maasowi, że poprzez podobne inicjatywy chce zbić kapitał polityczny przed tegorocznymi wyborami do Bundestagu.