Niemcy krytykują USA za wycofanie się z WHO

Siedziba WHO w Genewie w Szwajcarii, źródło: Flickr/U.S. Mission Geneva, fot. Eric Bridiers (CC BY-ND 2.0)

Siedziba WHO w Genewie w Szwajcarii, źródło: Flickr/U.S. Mission Geneva, fot. Eric Bridiers (CC BY-ND 2.0)

Decyzja Donalda Trumpa o wycofaniu USA ze Światowej Organizacji Zdrowia została skrytykowana przez przedstawiciela rządu Niemiec. Trump oskarża WHO o złą reakcję na pandemię COVID-19 i uległość wobec Chin.

 

Donald Trump o zerwaniu relacji z WHO poinformował pod koniec maja. Zapowiedział wówczas również rychłe wycofanie jego kraju ze struktur oraz finansowania tej zajmującej się globalnie zdrowiem publicznym agendy ONZ.

Nie czekał wówczas nawet na upływ własnego ultimatum. W połowie tamtego miesiąca zażądał w liście do dyrektora generalnego WHO Tedrosa Adhanoma Gebreyesusa, aby organizacja przedstawiła plan zmian strukturalnych i ujawniła wszystkie materiały dotyczące jej działań we wczesnej fazie pandemii, gdy koronawirus występował niemal wyłącznie w Chinach.

Czas, jaki Trump wyznaczył Gebreyesusowi na odpowiedź, upływał dopiero w drugiej połowie czerwca, ale prezydent USA dużo wcześniej podjął decyzję o pełnym wycofaniu amerykańskiego finansowania dla WHO. Podówczas było ono jedynie zamrożone.

A mowa o niebagatelnych kwotach. W 2019 r. Waszyngton przekazał Światowej Organizacji Zdrowia ok. 400 mln dolarów, czyli prawie 15 proc. budżetu tej organizacji. Dla porównania, Chiny corocznie przekazują mniej więcej dziesięciokrotnie mniej niż USA.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Europa nie przekonała Trumpa do zmiany decyzji

Teraz o wejściu w życie decyzji Trumpa poinformował należący do opozycyjnej wobec prezydenta USA Partii Demokratycznej członek Komisji Senatu ds. zagranicznych Robert Menendez. Formalnie jednak USA opuszczą WHO dokładnie za rok – 6 lipca 2021 r. Dwunastomiesięczny okres ma posłużyć zamknięciu amerykańskiego udziału we wszystkich projektach Światowej Organizacji Zdrowia.

Trump od dłuższego czasu zarzucał WHO opieszałość w działaniach wobec pandemii i zbytnią zależność wobec Chin, a wręcz pomoc Pekinowi w tuszowaniu skali epidemii, gdy dotyczyła ona jedynie chińskiej prowincji Hubei.

Biały Dom przekonywał, że przez ostatnie lata Chiny zwiększały swoje wpływy w WHO, a kierujący obecnie tą organizacją biolog i były etiopski minister spraw zagranicznych podporządkował organizację Chinom.

Ale w Europie słychać już głosy, że to właśnie wycofanie się USA z WHO sprawi, że Chiny zwiększą swoje wpływy w tej organizacji. Jeszcze w maju do władz w Waszyngtonie o zmianę decyzji apelowali przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i Wysoki Przedstawiciel ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell.

„W czasie, gdy świat walczy z pandemią głównym zadaniem nas wszystkich jest ratowanie ludzkiego życia i ograniczanie skali zachorowań. W obliczu tego globalnego zagrożenia nadszedł czas na więcej międzynarodowej współpracy i wspólne szukanie rozwiązań” – napisali we wspólnym oświadczeniu.

Europa apeluje do Trumpa, aby zmienił zdanie ws. WHO. Trump chce zmieniać G7

Unia Europejska, tak jak część jej państw członkowskich, zaapelowała do prezydenta USA, aby przemyślał jeszcze decyzję o wycofaniu się jego kraju z udziału w działaniach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Tymczasem Trump mówi teraz o zmianach w G7.

 

Donald Trump o zerwaniu …

Niemcy: UE musi się mocniej zaangażować w WHO

Rząd Niemiec zapowiadał wówczas, że spróbuje przekonać Trumpa do pozostawienia USA w strukturach WHO. Niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas decyzję amerykańskiego prezydenta nazwał zaś „złym sygnałem wysłanym w złym czasie”. „Nie można robić dziur w dachu, gdy trwa burza” – napisał na Twitterze.

Teraz natomiast minister zdrowia Jens Spahn stwierdził, że wycofanie się USA z WHO jest potężnym ciosem w międzynarodową współpracę medyczną. „Światowa dynamika infekcji koronawirusa pokazała jak istotne są skoordynowane działania w walce z pandemią” – napisał na Twitterze szef niemieckiego resortu zdrowia.

Natomiast wpływowy, zwłaszcza w kwestii polityki zagranicznej, poseł rządzącej w Niemczech CDU Jürgen Hardt oświadczył, że wobec wycofania się Amerykanów, to Unia Europejska powinna mocniej zaangażować się w działania WHO, aby nie pozostawić powstałej właśnie luki Chinom.

„Decyzja Donalda Trumpa szkodzi strategicznych interesom USA i całemu zachodowi. Teraz właśnie Chiny spróbują całkowicie zdominować WHO” – ocenił.

Brazylia: Prezydent Bolsonaro grozi wycofaniem kraju z WHO

„Albo WHO przestanie być zaangażowane politycznie, albo my również opuścimy struktury” – oświadczył Bolsonaro.

Biden: Jeśli wygram, USA wrócą do WHO

Tymczasem ubiegający się w listopadowych wyborach prezydenturę z ramienia Partii Demokratycznej Joe Biden zapowiedział już, że w razie swojego zwycięstwa unieważni decyzję Trumpa dotyczącą Światowej Organizacji Zdrowia.

„Amerykanie czują się bezpieczniejsi, gdy Ameryka uczestniczy we wzmacnianiu globalnego zdrowia. Pierwszego dnia mojej prezydentury dołączę do WHO i potwierdzę nasze światowe przywództwo” – stwierdził Biden.

Trump za swoje działania wymierzone w WHO jest krytykowany nie tylko przez Demokratów, ale także przez część kongresmenów jego własnej Partii Republikańskiej.

To bezmyślna decyzja. Trudno uwierzyć, że przywódca kraju sądzi, że USA pokonają pandemię w pojedynkę. Czy możliwe jest, że kraj, który do tej pory przewodził światu, w czasie kryzysu rezygnuje z przywództwa?” – napisał w maju demokratyczny senator z Wirginii Zachodniej Joe Manchin. Manchin znany jest z tego, że często głosuje wbrew swojej partii, blisko mu do Republikanów i wielokrotnie konsultował z Trumpem szanse powodzenia ustaw, które administracja chciała zatwierdzić w Senacie.

Z kolei należący do Partii Republikańskiej przewodniczący senackiej komisji zdrowia i edukacji Lamar Alexander oświadczył, że „nie zgadza się z decyzją prezydenta.” „Owszem, trzeba się dokładnie przyjrzeć błędom WHO w czasie pandemii, ale nie kiedy ona trwa, lecz po jej zakończeniu” – stwierdził wywodzący się z Tennessee senator Alexander.