Niemcy chcą wstrzymać unijne fundusze dla Turcji

źródło: https://www.flickr.com/photos/myahyaorg/

Relacje niemiecko-tureckie stają się coraz bardziej napięte. W odpowiedzi na aresztowanie sześciu działaczy praw człowieka, RFN wzywa do zatrzymania wypłacania pakietu pomocy, do którego Unia się zobowiązała w ramach umowy ws. uchodźców.

 

Niemiecki rząd wezwał w środę (19 lipca) Unię Europejską do zamrożenia wypłacanych Turcji funduszy z trzymiliardowego pakietu pomocowego. Ma to stanowić odpowiedź na aresztowanie przez Ankarę sześciu aktywistów na rzecz praw człowieka.

„Niestety, wciąż mamy powody, by rozmawiać z Turcją o wolności prasy i prawach obywatelskich” – powiedział rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert. Jego zdaniem w świetle aktualnych wydarzeń „należy zastanowić się nad udzielaną [Turcji przez UE] pomocą finansową”.

Pieniądze są Turcji wypłacane na mocy umowy z marca 2016 r., która w znacznej mierze pomogła ograniczyć liczbę migrantów przybywających do Europy, kierujących się głównie do Niemiec. W zamian za pomoc finansową bowiem Turcja nie pozwala uchodźcom i migrantom przechodzić przez jej terytorium w drodze do UE.

Jest porozumienie z Turcją

W piątek (18 marca) unijni negocjatorzy zawarli wstępne porozumienie z Turcją ws. powstrzymania fali uchodźców płynącej poprzez ten kraj do Unii Europejskiej. Wkrótce potem przystały na nie kraje członkowskie.Założenia umowyWszystkie szczegóły nie są jeszcze znane, ale znany jest już zarys …

Istnieją obawy, że Turcja przez odejście od tej umowy mogłaby z powrotem rozpalić złagodzony obecnie kryzys migracyjny. Nie pomogłoby to kanclerz Angeli Merkel w wygraniu wrześniowych wyborów.

Zatrzymani aktywiści

Turecka policja zatrzymała 6 lipca br. pod zarzutem powiązań terrorystycznych sześciu działaczy na rzecz praw człowieka. Pośród zatrzymanych był dyrektor tureckiego oddziału Amnesty Internacional Idil Easer oraz niemiecki obywatel Peter Steudtner.

„Twierdzenia o związkach z terrorystami są absurdalne” – powiedział niemiecki minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel. „To szokujące, by oskarżać takie organizacje jak Amnesty Internacional o terroryzm” – dodał. Minister domaga się konsularnego dostępu do obywateli niemieckich i oswobodzenia wszystkich aktywistów.

Niemiecko-tureckie kwestie sporne

Sześciu nowych więźniów powiększyło grono dziesiątek tysięcy zatrzymanych w ramach represji po zamachu stanu z 15 lipca 2016 r. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan oskarżany jest  przez opozycję i część zachodnich państw o wykorzystywanie próby puczu do przeprowadzenia czystek opozycyjnych pod pretekstem dbania o tureckie bezpieczeństwo.

Turcja chciałaby, by inne państwa włączyły się w wymierzanie przez nią sprawiedliwości organizatorom i uczestnikom zamachu stanu. Ankara zwróciła się do m.in. do RFN z żądaniem ekstradycji oficera, który jest oskarżony o udział w puczu. Niemcy odmówiły jednak wydania wojskowego, przyznając mu azyl.

Ponadto, Turecki rząd wręczył w zeszłym miesiącu Berlinowi listę 68 niemieckich przedsiębiorstw, które oskarżył o związki z Fetullahem Gülenem, osiadłym w USA. Gülen jest tureckim „wrogiem publicznym nr 1”, oskarżonym o przygotowanie próby zamachu stanu, czemu on sam zaprzecza. Lista zawiera takie firmy jak chemiczny gigant BASF, koncern motoryzacyjny Daimler, posiadający także sieć sklepów nocnych i pojedyncze kebabownie.