Rosja: Nawalny nawołuje UE do objęcia sankcjami oligarchów. „Im zależy wyłącznie na pieniądzach”

Aleksiej Nawalny, źródło: Wikipedia, fot. IlyaIsaev (CC BY-SA 3.0)

Aleksiej Nawalny, źródło: Wikipedia, fot. IlyaIsaev (CC BY-SA 3.0)

Dopóki nie uderzy się stanowczo w oligarchów, w Moskwie nikt nie będzie się przejmował unijnymi sankcjami, zwrócił uwagę Aleksiej Nawalny. Otruty w sierpniu rosyjski opozycjonista wziął udział w piątkowym posiedzeniu komisji do spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego.

 

 

„Jeśli Unia Europejska zamierza obrać ostrzejszy kurs wobec Kremla, musi przestać pobłażać rosyjskim oligarchom i pozwalać im na pomnażanie swoich majątków na terenie UE”, oświadczył Aleksiej Nawalny, który wraz z trzema innymi rosyjskimi opozycjonistami przemawiał przed eurodeputowanymi z parlamentarnej komisji do spraw zagranicznych.

Nawalny: Dotychczasowe unijne sankcje nieskuteczne

Aleksiej Nawalny został otruty 22 sierpnia. Po utracie przytomności w samolocie z Tomska do Moskwy przez dwa dni był hospitalizowany w Osmku, po czym przewieziono go do berlińskiej kliniki Charité. Został stamtąd wypisany miesiąc później.

Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) potwierdziła, że wobec Nawalnego użyto substancji należącej do grupy Nowiczoków, tj. bojowych środków trujących zaprojektowanych przez naukowców w ZSRR do celów wojskowych.

Decyzją z 15 października Unia Europejska nałożyła sankcje na podmioty, które miały być odpowiedzialne za otrucie Aleksieja Nawalnego. Restrykcjami objęto m.in. dyrektora Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksandra Bortnikowa, wiceministrów obrony Pawła Popowa i Aleksieja Kriworuczkę, szefa Dyrekcji ds. Polityki Krajowej w Biurze Wykonawczym Prezydenta Andrieja Jarina, a także Państwowy Instytut Naukowo-Badawczy Chemii Organicznej i Technologii (GosNIIOChT) w Moskwie.

Zdaniem Nawalnego krok ten nie przyniesie jednak oczekiwanych rezultatów, gdyż restrykcjami zostały dotknięte niewłaściwe osoby. W jego opinii Unia popełniła błąd, obejmując sankcjami głównie urzędników państwowych niższego szczebla – nawet jeśli są to osoby, które rzeczywiście miały związek z jego zamachem na jego życie.

„Nie ma sensu karać pojedynczych pułkowników, generałów oraz innych osób, które w zasadzie nigdy nie opuszczają terytorium państwa ani nie mają aktywów za granicą”, zaznaczył.

„Musimy zadać sobie pytanie, dlaczego dochodzi do przypadków otrucia, morderstw oraz fałszerstw wyborczych? Odpowiedź jest niezwykle prosta: chodzi o pieniądze. Dlatego celem unijnych sankcji powinni być rosyjscy oligarchowie i ich majątki”, wyjaśnił Nawalny.

Rosjanin zarzucił europejskim politykom pełne hipokryzji podejście do sankcji. Restrykcje dotykają bowiem osoby i tak nie mające związków z UE, podczas gdy oligarchowie, którzy zdobyli bogactwo dzięki powiązaniom z organami władzy, swobodnie działają w krajach UE.

„Nie jestem pierwszą ani niestety ostatnią osobą, która zostanie otruta, zamordowana lub potraktowana w ten sposób”, ostrzegł. Jak podkreślił, „Rosjanie muszą zrozumieć, że Unia Europejska nie będzie milczeć w takich przypadkach”.

UE wprowadza sankcje za otrucie Aleksieja Nawalnego. Kto znajdzie się na liście?

Unia Europejska oficjalnie wprowadza sankcje za otrucie opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

„Moskwa uważa, że może pogrywać z UE”

W ramach przykładu opozycjonista przywołał postaci Aliszera Usmanowa i Romana Abramowicza. Usmanow prowadzi interesy w branży surowców naturalnych, a także w sektorze medialnych. Aktywnie działa również w sporcie, dysponując akcjami takich klubów, jak Arsenal Londyn i Dynamo Moskwa.

Abramowicz jest natomiast właścicielem angielskiego klubu piłkarskiego Chelsea F.C. Według informacji „Forbesa” wartość netto majątku Abramowicza w 2019 r. wyniosła aż 12,9 mld dol. Biznesmen przewodzi także spółce inwestycyjnej Millhouse LLC.

„Dopóki najdroższy z jachtów Usmanowa pozostaje zacumowany w Barcelonie czy Monako, nikt w Rosji, nawet na Kremlu, nie będzie traktował unijnych sankcji poważnie”, podkreślił Nawalny. „Oni uważają, że mogą dowolnie rozgrywać Unię Europejską”, dodał.

„Należy stanowczo powiedzieć takim osobom jak Usmanow, Abramowicz czy (Borys – red.) Rotenberg: „Panowie, działacie przeciwko Rosjanom, przeciwko Europie. Wciąż mówicie, że Europa jest zła. Dlaczego więc nie przeprowadzicie swoich jachtów do któregoś z tych pięknych portów w Białorusi? To byłoby bardzo skuteczne podejście, które spotkałoby się także z aprobatą Rosjan”, zaznaczył.

Bracia Arkadij i Borys Rotenbergowie, jedni z najbogatszych ludzi w Rosji, są bliskimi znajomymi Władimira Putina.

Rosja wprowadzi sankcje na Niemcy i Francję w związku ze sprawą Nawalnego

To odpowiedź na unijne restrykcje wobec Rosji w związku z otruciem Nawalnego, przyjęte przed miesiącem, poinformował Siergiej Ławrow.

Potrzebne nowe podejście UE w kwestii sankcji?

„Propaganda Władimira Putina robi wszystko, żeby odwrócić kota ogonem. Kreml przekonuje, że europejskie sankcje wymierzone są w każdego Rosjanina, a to nieprawda”, tłumaczył Nawalny.

Wezwał Unię Europejską do wypracowania nowego podejścia w relacjach z Rosją, opierającego się na wyraźnym oddzieleniu obywateli od państwa. „Według mnie Rosjanie są traktowani w UE bardzo ciepło. Natomiast władze Rosji powinno uważać się za grupę kryminalistów czasowo zarządzających państwem i chcących utrzymać władzę”, stwierdził.

Polityk zwrócił uwagę, aby Europa nie obawiała się, że rosyjski naród odbierze decyzję o nałożeniu sankcji na oligarchów jako krok przeciwko wszystkim Rosjanom. „Sankcje powinny zostać wymierzone w konkretne jednostki. Wszyscy Rosjanie, zarówno popierający lewicę, jak i prawicę, ich nienawidzą”, zapewnił.

Razem z Aleksiejem Nawalnym w spotkaniu komisji PE do spraw zagranicznych uczestniczyli Władimir Kara-Murza, który dwukrotnie został otruty, a okoliczności tamtych wydarzeń do dziś nie zostały wyjaśnione, współpracownik Nawalnego i były rosyjski minister energii Władimir Miłow oraz Ilja Jaszyn, współpracujący w przeszłości z Borysem Niemcowem, a obecnie prezes fundacji jego imienia.

Kara-Murza stwierdził, że rosyjska opozycja oczekuje od Europy, by w relacjach z Rosją silnie obstawała przy własnych wartościach. „Jedyną rzeczą, o którą prosimy naszych zachodnich przyjaciół, a zwłaszcza Unię Europejską, jest stanowcza obrona Waszych wartości – abyście wprowadzali w życie to, co głosicie”.

„Nie wspierajcie skorumpowanego i autorytarnego reżimu Władimira Putina poprzez zezwalanie na wykorzystywanie przez jego znajomych oligarchów krajów UE jako miejsca, gdzie mogą bezpiecznie przechowywać pieniądze, z których ograbiają Rosjan”, zaapelował.