Kłopoty Aleksieja Nawalnego. Zamrożone konta, mieszkanie przejęte przez komornika

Aleksiej Nawalny

Aleksiej Nawalny [Facebook, @navalny]

Podczas gdy Aleksiej Nawalny przebywał w śpiączce, komornicy sądowi nałożyli areszt na moskiewskie mieszkanie polityka i jego rachunki bankowe, poinformowała rzeczniczka opozycjonisty Kira Jarmysz. Podjęte kroki mają związek z pozwem firmy, łączonej z biznesmenem Jewgienijem Prigożynem.

 

Według słów rzeczniczki komornicy mieli wszcząć postępowanie 27 sierpnia, czyli tydzień po otruciu Nawalnego. W związku z przejęciem mieszkania, znajdującego się w moskiewskiej dzielnicy Maryino, nieruchomości nie można sprzedać, zastawić ani podarować. Tego dnia zamrożono również rachunki bankowe Nawalnego.

Zniesławienie firmy Moskiewski Uczeń?

Jesienią 2019 r. roku sąd orzekł, że założona przez Nawalnego Fundacja Walki z Korupcją (FBK) dopuściła się zniesławienia firmy Moskiewski Uczeń, dostarczającej posiłki do szkół. Decyzją sądu FBK, a także Nawalny oraz prawniczka FBK prawniczkę FBK Lubow Sobol, mieli wypłacić Moskiewskiemu Uczniowi prawie 88 milionów rubli.

Zdaniem mediów Moskiewski Uczeń to firma powiązana z Jewgienijem Prigożynem. Przedsiębiorca ten nazywany bywa „kucharzem Putina”, gdyż należące do niego firmy świadczyły usługi cateringowe dla Kremla.

Fundacja Walki z Korupcją w swoich materiałach dotyczących działalności Moskiewskiego Ucznia zarzucała firmie nieprzestrzeganie wymogów sanitarnych, fałszerstwa w dokumentacji, jak również to, że dostarczana do szkół i przedszkoli żywność była bardzo niskiej jakości.

Decyzja sądu: FBK winna odszkodowanie

Prigożyn zaprzeczył tym twierdzeniom i oskarżył FBK o zniesławienie. W ramach rekompensaty firma zażądała po pół miliarda rubli od Nawalnego, Sobol i samej fundacji. Do tych roszczeń przychylił się sąd, zmniejszając jednak kwotę, jaką wspomniane podmioty miały wypłacić rzekomo poszkodowanemu przedsiębiorstwu.

20 lipca Nawalny zapowiedział, że w związku z wysokością orzeczonej grzywny zlikwiduje Fundację Walki z Korupcją i powoła nową organizację. Pod koniec sierpnia Prigożyn wykupił od Moskiewskiego Ucznia prawo do żądania od Nawalnego i FBK spłacenia kwoty.

31 sierpnia w związku z tą samą sprawą komornik zajął także konta Lubowi Sobol oraz samej FBK.

Nawalny zdradza plany dalszej rekonwalescencji. "Fizjoterapia, może ośrodek rehabilitacyjny"

Aleksiej Nawalny poinformował na Instagramie, w jaki sposób planuje kontynuować swoją drogę powrotu do pełni sprawności po wypisaniu ze szpitala Charité w Berlinie.

Nawalny wypisany ze szpitala, zapowiada dalszą rekonwalescencję

Aleksiej Nawalny poczuł się źle 20 sierpnia na pokładzie samolotu lecącego z syberyjskiego Tomska do Moskwy i stracił przytomność. Samolot lądował przymusowo w Omsku, gdzie opozycjonista został hospitalizowany. Dwa dni później przewieziono go do specjalistycznej kliniki Charité w Berlinie. Polityk przebywał w śpiączce 18 dni.

We wtorek władze szpitala poinformowały, że jego stan polepszył się na tyle, że możliwe było wypisanie pacjenta z placówki. „Biorąc pod uwagę przebieg leczenia i obecny stan zdrowia pacjenta lekarze prowadzący uważają, że pełne wyzdrowienie jest możliwe”, poinformowano, zastrzegając jednocześnie, że „wszelkie długoterminowe konsekwencje ciężkiego zatrucia będzie można ocenić dopiero później”.

Już po otrzymaniu wypisu polityk postanowił powiadomić przez media społecznościowe swoich zwolenników o tym, jak wyobraża sobie następne tygodnie i miesiące rekonwalescencji. „Plany są na razie proste: codziennie fizjoterapeuta, być może także ośrodek rehabilitacyjny”, zapowiedział. Podziękował także „całemu zespołowi lekarzy z kliniki Charité”, który „wykonał niewiarygodną pracę” nad jego powrotem do zdrowia.

Na początku września niemiecki rząd potwierdził, powołując się na wyniki badań laboratorium Bundeswehry, że Aleksiej Nawalny został otruty środkiem bojowym z gatunku nowiczoków. Kanclerz Angela Merkel stwierdziła, że był to świadomy atak, mający na celu uciszenie polityka. Przypuszczenia te potwierdzili francuscy i szwedzcy analitycy.

Aleksiej Nawalny wypisany ze szpitala

W komunikacie przekazanym prasie lekarze uważają, że całkowity powrót do zdrowia Aleksieja Nawalnego jest możliwy.

Co Putin mówił Macronowi o Nawalnym?

Według informacji medialnych w poprzedni poniedziałek (14 września) o otruciu Nawalnego rozmawiał z prezydentem Władimirem Putinem jego francuski odpowiednik Emmanuel Macron.

Jak przekazuje dziennik „Le Monde” francuski przywódca miał zwrócić uwagę, że środek, którą został otruty opozycjonista, nie mogła znaleźć się w prywatnych rękach. Macron zażądał w tej sprawie oficjalnych wyjaśnień ze strony Rosji. Putin ponoć twierdził z kolei, że Aleksiej Nawalny mógł otruć się sam w celu osiągnięcia jakichś korzyści.

Dziennikarskie doniesienia skomentował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, który stwierdził,  że francuski dziennik nie mógł wejść w posiadanie wiarygodnych informacji, a jeśli tak by się stało, oznaczałoby to, że francuskie władze zachowały się w sposób niedyplomatyczny, udostępniając mediom treść rozmów między liderami obu krajów.

Tezę o samodzielnym otruciu wyśmiał sam Nawalny. „Dobra wersja. Myślę, że zasługuje na dokładniejsze zbadanie. W kuchni gotował się nowiczok. Upiłem łyk z butelki na pokładzie samolotu. Zapadłem w śpiączkę”, snuł fikcyjny scenariusz. „Umrzeć w omskim szpitalu i skończyć w omskiej kostnicy (…) – to był ostateczny cel mojego przebiegłego planu”, ironizował polityk.

„Ale Putin mnie ograł. Po prostu nie da się go oszukać. W rezultacie jak głupiec leżałem w śpiączce przez 18 dni, ale nie osiągnąłem celu. Prowokacja się nie powiodła!”, kpił.

Rosyjskie władze od początku odcinają się od jakiegokolwiek związku z tym, co stało się z Nawalnym. Jednocześnie Moskwa odmawia jednak wszczęcia śledztwa w sprawie domniemanego otrucia, o co apeluje wiele państw, a także UE i NATO.