Napięcie w Donbasie po zamachu na lidera DRL

Donbas, źródło: https://www.youreporter.it

Donbas, źródło: http://www.youreporter.it/foto_Deterioration_of_an_ecological_situation_on_Donbas?refresh_ce-cp

W Doniecku na wschodzie Ukrainy zginął w piątek (31 sierpnia) przywódca samozwańczej separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) Ołeksandr Zacharczenko. Rosyjskie MSZ oskarżają władze Ukrainy o niedotrzymanie “obietnic o pokoju”, te jednak oddalają zarzuty uznając, że śmierć Zacharczenki jest wynikiem konfliktu wewnętrznego wśród separatystów lub działań rosyjskich służb specjalnych.

 

Tymczasem prezydent Rosji Władimir Putin uznał śmierć Ołeksandra Zacharczenki za dowód na istnienie ludzi, którzy „nie chcą poszukiwać pokojowego, politycznego rozwiązania konfliktu” i stawiają na  destabilizację sytuacji na Ukrainie, a specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy Kurt Volker zapewnił o gotowości Waszyngtonu do zwiększenia pomocy wojskowej dla Kijowa.

Śmierć w kawiarni

Zacharczenko zginął w piątek po południu w wyniku wybuchu bomby w kawiarni Separ w centrum Doniecka. Według rosyjskiej agencji Interfax w zamachu na Zacharczenkę zostały też ranne co najmniej trzy osoby.

42-letni były mechanik elektryk był przywódcą samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) od sierpnia 2014 r. (wcześniej był działaczem ruchów opowiadających się po stronie ówczesnego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, wymierzonych w prozachodnich uczestników ukraińskiej rewolucji z przełomu lat 2013-2014). Na początku listopada 2014 r. wygrał „wybory” na kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów terytoriach Donbasu (w tym samym czasie wybory wygrał także Igor Płotnicki, lider tak zwanej Ługańskiej Republiki Ludowej).

Wybory wśród ukraińskich separatystów

Przywódca Donieckiej Republiki Ludowej, jednego z dwóch bytów politycznych powołanych do istnienia przez separatystów, Aleksander Zacharczenko zatwierdził dekret, zgodnie z którym mieszkańcy DRL wybiorą swoje władze 18 października. To na tydzień przed ukraińskimi wyborami samorządowymi, które rozpisane są na 25 …

Trapeznikow następcą Zacharczenki

Również w sobotę rosyjskie media podały, że prorosyjscy separatyści mają już następcę, a ukraińskie sprecyzowały, że jest nim Dmytro Trapeznikow, były pracownik ukraińskiego oligarchy Rinata Achmetowa. Wcześniej był on tzw. wicepremierem DRL, a teraz – zgodnie z decyzją samozwańczego rządu „republiki” – ma tymczasowo pełnić obowiązki jej przywódcy. Według gazety internetowej „Ukrainska Prawda” w 2005 roku, w wieku 24 lat, Trapeznikow był szefem oficjalnego fanklubu należącego do Achmetowa klubu piłkarskiego Szachtar, a potem zastępcą szefa administracji jednej z dzielnic Doniecka.

W Doniecku stan wyjątkowy

W mieście ogłoszono nie tylko żałobę, ale również stan wyjątkowy, a lokalne władze prowadzą zatrzymania. Według rosyjskich mediów zatrzymano już nawet  grupę podejrzanych o zamach „ukraińskich dywersantów”.

„Kommiersant” podał, że służby siłowe prorosyjskich separatystów w Doniecku poszukują możliwych wspólników sprawcy zamachu w najbliższym otoczeniu Zacharczenki. Tylko bowiem w tym kręgu wiedziano dokąd i kiedy jedzie szef separatystów. Gazeta podkreśliła też, że podłożenie bomby w kawiarni, gdzie zginął lider tzw. donieckiej republiki ludowej, było praktycznie niemożliwe bez pomocy kogoś z wewnątrz.

“W sobotę rano w Doniecku nadal obowiązywały zaostrzone środki bezpieczeństwa, a miasto zostało praktycznie zamknięte” – poinformował przedstawiciel rzecznika praw człowieka Ukrainy w obwodzie donieckim i ługańskim Pawło Łysianski. „Z DRL ludzie nie są wypuszczani ani do Rosji, ani do Ługańskiej Republiki Ludowej. Najbliższe otoczenie Zacharczenki stara się uciec z terytorium DRL” – napisał na Facebooku.

Putin: To stawianie na destabilizację sytuacji w Donbasie

Zabójstwo Ołeksandra Zacharczenki to dowód na to, że istnieją ludzie, którzy „nie chcą poszukiwać pokojowego, politycznego rozwiązania konfliktu” na Ukrainie – stwierdził w depeszy kondolencyjnej po śmierci lidera prorosyjskich separatystów w Doniecku prezydent Rosji Władimir Putin. „Nikczemne zabójstwo Ołeksandra Zacharczenki jest jeszcze jednym dowodem na to, iż ci, którzy wybrali drogę terroru, przemocy i zastraszania, nie chcą poszukiwać pokojowego, politycznego rozwiązania konfliktu i prowadzić realnego dialogu z mieszkańcami południowego wschodu” [to określenie dwóch ukraińskich obwodów: donieckiego i ługańskiego] – oświadczył Putin.

Owe siły, które „wybrały drogę terroru”, Putin oskarżył o „stawianie na destabilizację sytuacji” i próbę „rzucenia narodu Donbasu na kolana”. Ostrzegł następnie, że „to się im nie uda”. Wyraził nadzieję, że „organizatorzy i wykonawcy przestępstwa poniosą zasłużoną karę”. Putin przekazał kondolencje rodzinie Zacharczenki i „wszystkim mieszkańcom Donbasu” oraz dodał: „Rosja zawsze będzie razem z wami”.

Putin zapowiada dalsze wsparcie dla separatystów w Donbasie

Prezydent Władimir Putin zapowiedział, że Rosja nadal będzie okazywać pomoc tzw. republikom ludowym w Donbasie. Ostrzegł też też, że ukraińska „prowokacja” podczas mundialu, przyniesie „drastyczne skutki dla ukraińskiej państwowości”. Kijów zapewnił, że wojsko odpowiednio zareaguje, a państwo ukraińskie będzie istniało.

Reakcje MSZ-ów Rosji i Ukrainy

„Megabłyskawiczna reakcja Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej na zabójstwo Zacharczenki świadczy o podejmowanych przez Federację Rosyjską próbach ukrycia faktu istnienia marionetek, które ona wspiera i finansuje” – napisała w piątek wieczorem na Twitterze rzeczniczka ukraińskiej dyplomacji Mariana Beca.

Wcześniej jej rosyjska odpowiedniczka Maria Zacharowa oświadczyła, że „wygląda na to, iż w Kijowie postanowiono przejść do krwawej jatki”. “Są wszelkie podstawy, by przypuszczać, że za jego zabójstwem stoi reżim w Kijowie, który nieraz stosował podobne metody usuwania osób niewygodnych i o odmiennych poglądach” – powiedziała Zacharowa, zarzucając władzom Ukrainy, że „nie dotrzymały obietnic o pokoju”.

Rosyjskie media podały w piątek wieczorem, że Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej w związku z zabójstwem Zacharczenki wszczął sprawę karną w oparciu o artykuł kodeksu karnego mówiący o „akcie terroryzmu międzynarodowego”.

Władze Ukrainy nie mają z tym nic wspólnego

“Władze Ukrainy nie mają nic wspólnego ze śmiercią przywódcy tak zwanej Donieckiej Republiki Ludowej Ołeksandra Zacharczenki” – oświadczył w sobotę (1 września) szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Wasyl Hrycak. W jego ocenie ta śmierć była do przewidzenia, gdyż – jak powiedział dziennikarzom – “odbywa się metodyczna czystka tych, którzy w 2014 roku współdziałali we wprowadzaniu rosyjskich wojsk do Donbasu i tworzyli pseudoludowe republiki”. “Jest to czystka tych, którzy za dużo wiedzą, mają na rękach krew i nie są już potrzebni jako świadkowie” – oświadczył szef SBU.

Powtórzył także, że zabójstwo Zacharczenki może być wynikiem porachunków biznesowych i sporów o dochody z przedsiębiorstw w kontrolowanym przez siły prorosyjskie Donbasie. Wcześniej mówiła o tym rzeczniczka SBU Ołena Hitlanska i naczelnik biura szefa SBU Ihor Huskow.

Po zamachu samozwańcze władze donieckich separatystów i rosyjskie media informowały o zatrzymaniu grupy ukraińskich dywersantów, jednak Hrycak oświadczył, że nie ma żadnych danych o takim zatrzymaniu.

Tego samego dnia na śmierć Zacharczenki zareagował sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksandr Turczynow. „Terroryści, okupanci i ich marionetki kończą zawsze tak samo: haniebnym niebytem” – oświadczył. W jego ocenie w okupowanym Donbasie powstała “wybuchowa mieszanka kryminalna, składająca się z chuliganów, złodziei, gwałcicieli, najemników, rosyjskich służb specjalnych i rosyjskich wojskowych”, która “skazana jest na samozniszczenie”.

Volker: Waszyngton jest gotów zwiększyć pomoc wojskową dla Ukrainy

Specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy Kurt Volker powiedział w sobotę, że wobec ciągłej rosyjskiej agresji i wsparcia dla separatystów, amerykańska administracja jest gotowa zwiększyć pomoc wojskową dla władz w Kijowie.

Przedstawiciel USA ds. Ukrainy: Nie ma miejsca na separatystyczne “republiki” w Donbasie

Specjalny przedstawiciel USA do spraw Ukrainy Kurt Volker oświadczył wczoraj (6 marca), że w ukraińskim ładzie konstytucyjnym nie ma miejsca na samozwańcze “republiki” prorosyjskich separatystów w Donbasie i powinny one zniknąć.

Volker, były ambasador USA przy NATO, przyznał w rozmowie z dziennikiem „The Guardian”, że między Stanami Zjednoczonymi a Rosją utrzymują się poważne różnice dotyczące możliwości wprowadzenia sił pokojowych ONZ, które miałyby pomóc zakończyć czteroletnią wojnę w Donbasie.

Amerykański dyplomata ocenił jednak, że „czas nie działa na korzyść Putina”, a w związku z przeciągającym się konfliktem na Ukrainie rosną antyrosyjskie nastroje. Zapewnił przy tym, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest „absolutnie” przygotowana do zwiększenia pomocy wojskową dla Ukrainy, zapewniając m.in. wsparcie dla ukraińskiej marynarki wojennej i sił powietrznych.

“Każdego tygodnia Ukraińcy tracą żołnierzy, którzy bronią swojego kraju. W tym kontekście jest absolutnie naturalne, że Ukraina chce wzmocnić swoje wojsko (…) i szukać wsparcia innych państw, które w naturalny sposób powinny jej pomóc” – tłumaczył Volker, zapewniając, że chodzi o śmiercionośną broń.

Poroszenko: Odparliśmy atak Rosjan w Donbasie

Czterech zabitych i ośmiu rannych żołnierzy po stronie ukraińskich sił rządowych oraz ośmiu zabitych i 11 rannych po stronie przeciwnej, to – jak poinformował prezydent Ukrainy Petro Poroszenko – bilans wczorajszego (23 sierpnia) ataku Rosjan w Donbasie. Tymczasem od najbliższej …

W rozmowie z brytyjskim dziennikiem Volker bronił także decyzji prezydenta Trumpa o pozostawieniu otwartego kanału komunikacyjnego z Kremlem i utrzymaniu bezpośredniego dialogu z Putinem. „Dzięki temu, jeśli pojawi się szansa na rozwiązanie tych sporów, to mamy do tego odpowiednie narzędzie” – wyjaśniał.

„Guardian” zwraca uwagę, że według informacji międzynarodowych obserwatorów Rosja pod osłoną nocy regularnie dostarcza separatystom broń wojskowymi ciężarówkami. Według amerykańskich szacunków w wojnie bierze udział także około 2 tys. żołnierzy regularnych sił zbrojnych Rosji.

Od 2014 roku w konflikcie w Donbasie śmierć poniosło ponad 10 tys. osób.

Ukraina zrywa traktat o przyjaźni z Rosją

Prezydent Ukrainy polecił resortowi dyplomacji przygotowanie dokumentów niezbędnych do wypowiedzenia traktatu o przyjaźni z Federacją Rosyjską zawartego w 1997 r. Podkreślił także, że Polska pozostaje przyjacielem Ukrainy mimo prób wywoływania sztucznych napięć między Warszawą i Kijowem.