Moskwa odrzuca apel nowej prezydent Mołdawii o wycofanie rosyjskich wojsk z Naddniestrza

Parada z okazji Dnia Zwycięstwa w Tyraspolu. Jej tradycyjnym elementem jest przemarsz żołnierzy w historycznych radzieckich mundurach, źródło: Wikipedia/Пресс-служба Президента ПМР/president.gospmr.ru (CC BY 4.0)

Parada z okazji Dnia Zwycięstwa w Tyraspolu. Jej tradycyjnym elementem jest przemarsz żołnierzy w historycznych radzieckich mundurach, źródło: Wikipedia/Пресс-служба Президента ПМР/president.gospmr.ru (CC BY 4.0)

Mołdawska prezydent-elekt Maia Sandu stwierdziła, że wycofanie się rosyjskich wojsk to podstawa pokojowego uregulowania sytuacji wokół Naddniestrza, czyli zbuntowanego regionu, który oderwał się od Mołdawii w wyniku wojny z lat 1991-1992.

 

Naddniestrze to długi na 200 kilometrów ale bardzo wąski (w najwęższym miejscu ma zaledwie 6 kilometrów, a w najszerszym – 38) obszar na wschodnim brzegu Dniestru między Mołdawią a Ukrainą obejmujący jeszcze także miasto Bendery (mołdawska nazwa to Tighina) na zachodnim brzegu.

Kilkumiesięczna wojna o Naddniestrze

Teren ten zamieszkany jest głównie przez ludność rosyjskojęzyczną, a w mniejszej liczbie przez ukraińskojęzyczna i mołdawskojęzyczną, a także (na północy) przez mniejszość polską. Ludność ta w mniej więcej 1/3 deklaruje się jako Rosjanie, w 1/3 jako Ukraińcy, a w 1/3 jako Mołdawianie. Z roku na rok jednak rośnie liczba deklaracji narodowości rosyjskiej, a spada mołdawskiej.

Gdy w czerwcu 1990 r. Mołdawia ogłosiła wystąpienie ze ZSRR oraz niepodległość, ludność ze wschodu Dniestru była temu w dużej mierze przeciwna. We wrześniu tego samego roku Naddniestrze ogłosiło więc wystąpienie z Mołdawii i „powrót” do ZSRR. W grudniu region zaś ogłosił niepodległość.

Obu tych deklaracji nie uznała jednak Mołdawia i rok później usiłowała zbrojnie odzyskać kontrolę nad Naddniestrzem. Walki toczyły się ponad pół roku. Zakończyły się, gdy stacjonująca w Naddniestrzu 14. Armia Federacji Rosyjskiej pod dowództwem słynnego gen. Aleksandra Lebiedzia włączyła się do walk po stronie separatystów. W lipcu 1991 r. podpisano w Helsinkach porozumienie o wstrzymaniu walk.

Mołdawia: Prozachodnia Maia Sandu wygrywa wybory prezydenckie

Mołdawia będzie mieć pierwszą w historii kobietę na stanowisku prezydenta.

Nieuznawana niepodległość

Dziś Naddniestrze, choć według prawa międzynarodowego dalej jest terenem podległym Republice Mołdawii, de facto funkcjonuje jako w pełni niepodległe państwo korzystające w własnej symboliki (opartej na tej radzieckiej), emitujące walutę (rubla naddniestrzańskiego) i stosujące własny system prawny.

Tyle, że Naddniestrza nikt – poza również nieuznawanymi międzynarodowo i oderwanymi od Gruzji Abchazją i Osetią Południową – nie uznaje. Choć wojna z lat 1991-1992 pochłonęła co najmniej kilkaset ofiar, dziś panuje tam spokojna sytuacja, a mieszkańcy obu terenów przekraczają w miarę swobodnie nieuznawaną międzynarodowo granicę, prowadząc np. wymianę handlową.

Co więcej, młodzież z Naddniestrza często uczy się lub studiuje w Kiszyniowie, a mołdawskiej reprezentacji piłkarskiej zdarzało się rozgrywać międzypaństwowe mecze na nowoczesnym stadionie w stolicy Naddniestrza – Tyraspolu.

Wielu mieszkańców Naddniestrza ma też mołdawskie paszporty, a w ostatnich wyborach prezydenckich działały tam mołdawskie komisje wyborcze, w których oddano kilkanaście tysięcy głosów.

Mołdawia rozdarta między Rosją a Unią Europejską

Mołdawia podążą wyboistą drogą reform. Głównym celem jest walka z korupcją, jednak nie mniejszym wyzwaniem jest pogodzenie otwarcia na Unię Europejską z zachowaniem dobrych relacji z Rosją. Podczas ostatniej wizyty mołdawskiego ministra obrony w Moskwie padły zapewnienia o chęci wzmocnienia …

Naddniestrzański Sheriff króluje w mołdawskiej piłce

Deklarowana odrębność państwowa Naddniestrza często więc przypomina raczej autonomiczność tego regionu względem Mołdawii. O ile oczywiście Kiszyniów nie narusza interesów grup polityczno-biznesowych rządzących w Tyraspolu.

Formalnie proces uregulowania konfliktu o Naddniestrze toczy się już trzecią dekadę, ale – przynajmniej na oficjalnej niwie – nie posuwa się zbyt daleko. Zbuntowany region utrzymuje się głównie dzięki finansowo-gospodarczemu wsparciu Moskwy, choć czasem przybiera to oryginalne formy.

Rachunki za dostawy rosyjskiego gazu ziemnego do Naddniestrza pokrywa bowiem Mołdawia. Gazprom dolicza bowiem te kwoty do rachunków za dostawy do Mołdawii, a Kiszyniów płaci, bo – po pierwsze – nie bardzo ma wyjście, a po drugie – nie chce formalizować w jakichkolwiek umowach międzynarodowych naddniestrzańskiej odrębności. Ta sytuacja pozwala np. hutom w Naddniestrzu oferować swoją produkcję o wiele taniej.

Jednak jedynym sprawnie (tzn. bez dotacji) funkcjonującym naddniestrzańskim przedsiębiorstwem jest koncern paliwowy Sheriff, który obecnie posiada także m.in. sieć sklepów spożywczych, piekarnie, telefonię komórkową, fabrykę koniaku, spółkę deweloperską czy kanał telewizyjny. No i klub piłkarski Sheriff Tyraspol, który w ciągu ostatnich 20 lat 18 razy był… mistrzem Mołdawii.

Unia Europejska chwali Mołdawię

Unia Europejska chwali mołdawski proces reform. W nowym raporcie Komisja Europejska stwierdziła, że od czerwcowej zmiany rządu Mołdawia poczyniła znaczące postępy przy wdrażaniu reform.
 

 

Komisja Europejska z uznaniem wypowiedziała się na temat mołdawskiej drogi reform zmierzającej w kierunku implementacji standardów demokratycznych …

Sandu: Rosyjskie wojsko powinno się wycofać z Naddniestrza

Część mołdawskich polityków uważa więc – otwarcie lub nie – że uregulowanie konfliktu wokół Naddniestrza nie byłoby skomplikowane, o ile… wyłączyłaby się z niego Rosja. Tymczasem rosyjskie wojska – nazwane „pokojowymi”, choć nie mają takiego mandatu np. z ramienia ONZ – wciąż stacjonują w Naddniestrzu. Dla Moskwy to cenne, bo pozwala trzymać zasoby wojskowe „na tyłach” Ukrainy.

Maia Sandu, która 13 listopada wygrała w II turze wyborów prezydenckich, a urząd obejmie w grudniu, w wywiadzie dla ukraińskiej „Europejskiej Prawdy” stwierdziła, że „rozwiązanie sprawy Naddniestrza wymaga wycofania z regionu rosyjskich wojsk.”

Prezentująca poglądy prozachodnie Sandu – w odróżnieniu od mocno prorosyjskiego dotychczasowego prezydenta Igora Dodona – zapewniła już, że chce dalszego zbliżenia z UE i państwami Europy Zachodniej, ale chce także jak najlepszych relacji z Rosją. Prezydent Władimir Putin dosyć szybko przesłał też jej oficjalne gratulacje.

Mołdawia: Protesty po unieważnieniu wyborów na burmistrza stolicy

Kilka tysięcy osób demonstrowało wczoraj (1 lipca) w Kiszyniowie przeciw decyzji mołdawskiego Sądu Najwyższego, który w drugiej połowie czerwca unieważnił wyniki głosowania w wyborach na burmistrza największego miasta w kraju. Wygrał je kandydat proeuropejskiej opozycji Andrei Nastase.
 
Według policji w centrum …

Pierwszy test dla powyborczych relacji Mołdawii i Rosji

Ale sprawa konfliktu naddniestrzańskiego będzie pierwszym poważnym testem dla relacji mołdawsko-rosyjskich. „Jestem przekonana, że znajdziemy format, który doprowadzi do rozwiązania konfliktu. Jego elementem powinno być całkowite wyjście rosyjskich wojsk z terytorium Mołdawii” – oświadczyła Sandu.

Dodała też, że „wierzy, że kiedyś pojawi się geopolityczna możliwość zjednoczenia Mołdawii i Kiszyniów powinien być na to gotowy. „Na pewno powinno to być rozwiązanie pokojowe. Takie, które odpowiadać będzie całej Mołdawii” – powiedział prezydent-elekt, ale zastrzegła, że jest przeciwna pomysłowi federalizacji jej kraju.

Moskwa jednak odrzuciła pomysł wycofania swoich wojsk z terenu Naddniestrza. „Ten apel podważa proces pokojowego uregulowania sytuacji w regionie. To wypowiedź ukierunkowana na podważenie wysiłków na rzecz pokojowego uregulowania problemu tego regionu”  – oświadczyła rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.