Polskie propozycje na unijnej liście sankcji wobec Rosji

marcin-przydacz-sankcje-rosja-polskie-propozycje-ropa-embargo

Wiceszef MSZ Marcin Przydacz, źródło @marcin_przydacz

Z polskiej inicjatywy na kolejnej liście unijnych sankcji przeciwko Rosji znajdzie się 17 spółek zbrojeniowych oraz firmy płatniczo-księgowe, które lobbowały na rzecz Rosji i pomagały omijać system sankcyjny, poinformował wczoraj wiceszef MSZ Marcin Przydacz.

 

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła w środę (4 maja) propozycję szóstego już pakietu sankcji przeciwko Rosji. W odpowiedzi na rosyjską inwazję na Ukrainę tym razem przewidziano m.in. całkowity zakaz importu rosyjskiej ropy do końca roku. Przedstawione propozycje wymagają jednak jeszcze jednogłośnego zatwierdzenia przez wszystkie państwa członkowskie UE. Tymczasem wiadomo, że nie wszystkie są w tej kwestii zgodne.

Embargo na ropę: Ursula von der Leyen przedstawiła projekt pakietu sankcji

Unia Europejska szykuje kolejne uderzenie w rosyjską gospodarkę.

Przydacz: Sankcje wobec firm zbrojeniowych z polskiej inicjatywy

Marcin Przydacz przekazał w rozmowie z PAP, że na liście sankcyjnej „z polskiej inicjatywy znajdzie się 17 spółek zbrojeniowych”. „Przekonaliśmy też naszych partnerów, aby objąć sankcjami wszystkie firmy płatniczo-księgowe, które lobbowały na rzecz Rosji oraz pomagały omijać system sankcyjny”, dodał.

Wiceszef polskiej dyplomacji podkreślił też, że wspólnie z przedstawicielami niektórych państw UE, Polska opowiada się za objęciem sektora energetycznego sankcjami w największym możliwym zakresie.

“Zwłaszcza jeśli chodzi o ropę i produkty ropopochodne, bo to stanowi podstawę finansową kremlowskiego reżimu”, podkreślił Przydacz. Przyznał też, że jest pełen optymizmu “jeśli chodzi o objęcie sankcjami ropy i produktów ropopochodnych, a także firmy transportujące ropę, aby nie było możliwości rozszerzania oferty handlowej ze strony Rosji na inne podmioty światowe”.

“Rosja musi w naturalny sposób odczuć fakt bycia na listach sankcyjnych”, uważa wiceszef MSZ.

Unijne embargo na rosyjską ropę: "Jest możliwe, ale będzie kosztowne"

Eksperci uważają, że wprowadzenie embarga na ropę naftową i gaz ziemny z Rosji jest możliwe, ale będzie kosztowne.

Okres przejściowy dla niektórych? 

Przydacz przyznał jednak, że „są państwa, które zabiegają niezupełnie o to, aby zapewnić odstępstwo od wspólnej reguły, ale o to, aby wydłużyć czas, w którym dostosują się do nowych warunków”. „My uważamy, że ten czas powinien być jak najkrótszy, gdyż trzeba wymóc polityką sankcji, aby część państw skoncentrowała się na poszukiwaniu nowych dostawców”, podkreślił.

Według wiceszefa resortu dyplomacji wyjątek ma dotyczyć jedynie kilku państw uzależnionych od rosyjskiej ropy. “Finalnie, prawdopodobnie dla większości państw UE, to będzie kilka miesięcy”, dodał. Przyznał przy tym, że dla tych państw członkowskich, które są obecnie w stu procentach uzależnione od rosyjskiej ropy, ten czas będzie dłuższy, ale – jak zastrzegł – “trwają rozmowy i prace nad tym, aby ten czas maksymalnie skrócić”.

Według mediów z wyłączeń mają skorzystać Węgry i Słowacja, a Reuters podał wczoraj, że oba kraje, które mają również poważne kłopoty ze znalezieniem alternatywnych źródeł dostaw, będą mogły korzystać z rosyjskiej ropy do końca przyszłego roku.

Rosja: Sberbank i Gazprombank zostają w SWIFT. Powodem rozliczenia za ropę i gaz

Unia wyklucza siedem rosyjskich banków z systemu SWIFT.

Polska od dawna za odcięciem rosyjskich banków od systemu SWIFT

Nawiązując do możliwości odcięcia od systemu SWIFT kolejnych rosyjskich banków Przydacz przypomniał, że „Polska jeszcze w lutym, w momencie rozpoczęcia wojny w Ukrainie, opowiadała się za jak najszerszym odcięciem banków od systemu SWIFT”.

Zwrócił uwagę, że każdy kolejny bank odcięty od systemu SWIFT zwiększa kłopoty rosyjskiego sektora finansowego i podkreślił, że “Sbierbank powinien być od dawna objęty sankcjami”. “Dobrze, że ta decyzja dzisiaj zapada”, ocenił wiceszef MSZ.

Wyraził również zadowolenie z faktu, że szósty pakiet sankcji wobec Rosji zostanie przyjęty, ale – jak podkreślił – “nie uważamy, że zamyka to cały proces”.

W ocenie Przydacza należy bowiem już podjąć prace nad przygotowaniem kolejnych pakietów, by „doprowadzić do zakończenia wojny i do wycofania rosyjskich oddziałów z Ukrainy”.

„A polityka sankcji powinna iść dużo, dużo dalej. Za tym opowiada się Polska i nad tym będziemy pracować przy kolejnym, siódmym pakiecie sankcji”, zapowiedział Marcin Przydacz.