Macron w Bagdadzie zapewnia o francuskim poparciu dla suwerenności Iraku

prezydent Francji Emmanuel Macron

prezydent Francji Emmanuel Macron, źródło: flickr.com all creative commons EU2017EE Estonian Presidency

Prezydent Francji Emmanuel Macron odwiedził w środę (2 września) Irak. Celem wizyty było wyrażenie wsparcia Paryża dla niezależności Iraku. Misja francuskiego przywódcy na Bliskim Wschodzie ma oficjalną aprobatę ONZ.

 

Na wspólnej konferencji prasowej w Bagdadzie wraz ze swoim Irakijskim odpowiednikiem, Barhamem Salihem Macron zapewnił o głębokim poparciu Francji dla Iraku. „Jesteśmy tu dla Iraku i dalej będziemy go wspierać”, powiedział. Francuski prezydent ocenił, że obecnie największym zagrożeniem dla dobra kraju jest Państwo Islamskie oraz ingerencja państw trzecich „Każda zagraniczna interwencja może podkopać wasze osiągnięcia jako rządu”, zwrócił się do irakijskich władz.

Macron jest pierwszym zagranicznym przywódcą, który odwiedził Irak po uformowaniu nowego rządu. Jego wizyta przypada na okres poważnego ekonomicznego kryzysu wywołanego pandemią COVID – 19.

Izrael i ZEA nawiązały relacje dyplomatyczne. Trump mówi o "historycznym porozumieniu", Iran o "haniebnym"

Izrael i Zjednoczone Emiraty Arabskie po raz pierwszy nawiązały oficjalne stosunki dyplomatyczne. Umowę wynegocjowano przy współpracy USA. Dotyczy ona również kwestii aneksji przez Izrael części terytoriów palestyńskich.

Trudna sytuacja w Iraku

Nowy gabinet został powołany w maju, a na jego czele stanął były szef wywiadu Mustafa al-Kadhimi. Jest on już drugim szefem rządu od 1 października 2019 r., czyli od początku antyrządowych protestów w kraju. Ludzie wyszli wtedy na ulice, by wyrazić niezadowolenie spowodowane korupcją, wysokim poziomem bezrobocia, niskim poziomem usług społecznych i ingerencją innych państw w sprawy wewnętrzne Iraku.

Ówczesne demonstracje uważane są za największe i najkrwawsze od 2003 r., kiedy Amerykanie obalili dyktatora Saddama Husseina.

Iran: Nawiązując stosunki z Izraelem, ZEA “na zawsze okryły się hańbą”

We wtorkowym przemówieniu duchowy przywódca Iranu ostro potępił decyzję Emiratów o nawiązaniu relacji dyplomatycznych z Izraelem, a także działania mediacyjne USA w regionie. ZEA odpierają oskarżenia.

Napięcia wśród sojuszników

Choć Irak oficjalnie pozostaje sojusznikiem Stanów Zjednoczonych oraz Iranu, to relacje Bagdadu z Waszyngtonem są napięte.

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy było wycofanie się USA z porozumienia nuklearnego z Teheranem JCPOA, podpisanego w Wiedniu w 2015 r. wraz z innymi stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ oraz Niemcami, pod egidą UE. Decyzję o wystąpieniu z umowy amerykańska administracja ogłosiła w maju 2018 r.

Innym wydarzeniem, które przyczyniło się do pogorszenia stosunków Iraku ze Stanami Zjednoczonymi, był zamach na irańskiego generała Kasema Sulejmaniego, do którego doszło w Bagdadzie na początku roku.

Zabójstwo generała sprowokowało ostrą reakcję ze strony władz Iranu. Najwyższy przywódca państwa ajatollah Ali Chamenei  zapowiedział, że „zbrodniarzy czeka surowa zemsta”. W ramach rewanżu Iran zaatakował dwie amerykańskie bazy w pobliżu Bagdadu. Atak jednak nie wyrządził większych szkód i nikt z personelu nie zginął.

Niezadowolenie Teheranu wzbudziła także decyzja o nawiązaniu przez Zjednoczone Emiraty Arabskie stosunków dyplomatycznych z Izraelem. Głównym orędownikiem zawarcia porozumienia między dwoma państwami były Stany Zjednoczone.