Macedonia: Mediator ONZ przybył do Skopje ws. sporu z Grecją o nazwę kraju

Matthew Nimetz, źródło ONZ, webtv.un.org

Matthew Nimetz, źródło ONZ, webtv.un.org

Macedonia i Grecja spierają się o nazwę tego pierwszego państwa. Zdaniem Greków prawo do nazwy „Macedonia” zarezerwowane jest dla trzech greckich regionów. Spór, z powodu weta Aten, blokuje Skopje dalsze zbliżenie z UE i NATO. W ostatnich tygodniach doszło jednak do ocieplenia wzajemnych relacji i pojawiła się szansa na rozwiązanie tej sprawy. W mediację włączyła się ONZ.

 

Mediator z ramienia ONZ amerykański dyplomata Matthew Nimetz przybył do stolicy Macedonii Skopje dzisiaj (1 lutego). Wizytę rozpoczął od spotkania z macedońskim prezydentem Gjorge Ivanowem. Potem ma jeszcze w planach rozmowy z członkami rządu i przywódcami najważniejszych partii politycznych. Do Skopje przybył wprost z Aten, gdzie rozmawiał z greckimi przywódcami, m.in. ministrem spraw zagranicznych Nikosem Kotziasem.

Nimetz mówił potem dziennikarzom, że widać „przyspieszenie w rozmowach i należy nadać im jeszcze większy impet”. „Są chwile, w których pora na konkretne decyzje. Myślę, że znaleźliśmy się właśnie w takim miejscu. Sądzę, że w Atenach jest wola osiągnięcia porozumienia i mam nadzieję, że z takimi samymi odczuciami opuszczę Skopje” – dodał. „Musimy zacząć od ustalenia nazwy sąsiadującego z nami kraju w tamtejszym języku. To przecież od niej będą pochodzić tłumaczenia na inne języki” – podkreślił natomiast minister Kotzias.

Na czym polega grecko-macedoński spór?

Grecko-macedoński spór trwa od 1991 roku, kiedy to Skopje ogłosiło niepodległość. Ateny od początku nalegały, aby nowy kraj nie korzystał z nazwy „Macedonia”. Nazwa ta pochodzi bowiem od krainy historyczno-geograficznej, która rozciąga się także na obszarze Grecji i Bułgarii. Co więcej, aż trzy greckie regiony noszą nazwy z użyciem słowa „Macedonia”. To Macedonia Zachodnia, Macedonia Środkowa oraz Macedonia Wschodnia i Tracja. Ateny uważają, że Skopje nie może używać nazwy regionu do określania całego kraju.

W Grecji panuje też oburzenie, że słowiańska Macedonia wykorzystuje do promocji oraz budowy własnej tożsamości antyczną grecką historię, przypisując sobie na przykład postać Aleksandra Wielkiego. Jego imieniem nazwano na przykład cywilne lotnisko w Skopje, a w kraju mnóstwo jest pomników twórcy największego helleńskiego imperium w historii. Chodzi nie tylko o historię i tradycję, ale także o oznaczenia handlowe, w tym produkty regionalne z obszaru całej historycznej krainy.

Grecja i Macedonia znów spróbują się porozumieć ws. nazwy

Ciągnący się już trzecią dekadę spór o prawo do używania nazwy „Macedonia” blokuje akcesję tej byłej jugosłowiańskiej republiki do NATO i UE. Ateny uważają bowiem, że słowiańskie Skopje uzurpuje sobie tradycje helleńskie. Dwa sąsiadujące ze sobą kraje postanowiły jednak znów …

Skopje nie chce być jak Klingoni

Brak porozumienia odnośnie nazwy, blokuje Macedonii skuteczne kandydaturę do Unii Europejskiej oraz członkostwo w NATO. Grecja bowiem skutecznie utrudnia wszelkie procedury akcesyjne, żądając aby Skopje najpierw zmieniło nazwę kraju. Ateny nalegają, by używano na przykład przymiotnika. Na stole są propozycje nazw: Górna Macedonia lub Nowa Macedonia. Padały także propozycje Macedonia-Skopje lub Makedonija, ale obie odrzucił rząd w Atenach.

Z powodu braku porozumienia na forum międzynarodowym funkcjonuje określenie FYROM, co jest angielskim akronimem nazwy Była Jugosłowiańska Republika Macedonii (Former Yugoslavian Republic of Macedonia). Pod taką właśnie, mało rozpoznawalną dla kogokolwiek na świecie, nazwą Macedonia funkcjonuje w strukturach ONZ. Również UE stosuje takie właśnie nazewnictwo. Zirytowany tym faktem macedoński minister spraw zagranicznych Nikoła Dymitrow oświadczył w lipcu ubiegłego roku, że FYROM opisuje jego kraj równie dobrze jak nazwa kosmicznej rasy „Klingonów” z serialu science-fiction „Star Trek”.

Protesty greckich nacjonalistów

Tymczasem przeciwni porozumieniu, które zezwoli na użycie słowa Macedonia w jakiejkolwiek formie, są greccy nacjonaliści. Ponad 100 tys. osób demonstrowało 21 stycznia w Salonikach pod hasłem „Istnieje tylko jedna Macedonia i jest grecka”. Organizatorzy twierdzą, że na wiec przyszło nawet 400 tys. osób. Kolejna manifestacja ma się odbyć w Atenach w najbliższą niedzielę.

Demonstracje te otwarcie popiera Grecka Cerkiew Prawosławna. Głowa tego kościoła – arcybiskup Aten Hieronim II z początku określał manifestacje mianem „niepotrzebnych”, ale ostatecznie zmienił zdanie i oficjalnie je poparł.

O los porozumienia boją się także ci Grecy, którzy prezentują łagodniejsze stanowisko wobec Macedonii. Skopje bowiem chce poddać ostatecznie wynegocjowaną umowę pod referendum. Macedoński premier Zoran Zaev zapewnia co prawda Ateny, że powszechne głosowanie nie wywróci do góry wcześniejszych uzgodnień, ale stanowić będzie wzmocnienie porozumienia, ale po macedońskiej stronie granicy także są nacjonaliści, którym nie w smak jakiekolwiek ustępstwa wobec Grecji.

Macedonia będzie Macedonią?

Spór o nazwę środkowo-europejskiego kraju ciągnie się od rozpadu Jugosławii. Blokuje, z powodu sprzeciwu Grecji, członkostwo Macedonii w UE i NATO.