Maas: Niemcy wstrzymają pomoc dla Afganistanu, jeśli władzę przejmą talibowie

Niemcy, Heiko Maas

„Corocznie wspieramy Afganistan kwotą 430 mln euro, ale nie damy ani centa więcej, jeśli władzę przejmą talibowie i wprowadzą tam prawo szariatu”, ostrzega szef niemieckiego MSZ Heiko Maas (na zdj.) / Zdjęcie: Flickr, CC BY 2.0 [The Official CTBTO Photostream]

Niemcy wstrzymają pomoc finansową dla Afganistanu, jeśli władzę w kraju przejmą talibowie i wprowadzą tam szariat, oświadczył szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas. Dzień wcześniej niemiecki MSW zakazał deportacji afgańskich uchodźców, którzy nie otrzymali azylu. Powodem jest trudna sytuacja w regionie.

 

„Corocznie wspieramy Afganistan kwotą 430 mln euro, ale nie damy ani centa więcej, jeśli władzę przejmą talibowie i wprowadzą tam prawo szariatu”, oznajmił wczoraj (12 sierpnia) minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas we wspólnym porannym programie telewizji ARD i ZDF.

Mimo oporu stawianego przez afgańskie siły rządowe talibowie kontynuują ofensywę i zdobywają kolejne miasta. Wczoraj zajęli miasto Ghazni jako dziesiątą już prowincjonalną stolicę w tym tygodniu. Ghazni znajduje się ok. 150 km od Kabulu. Według amerykańskiego wywiadu talibowie mogą przejąć stolicę kraju już w ciągu 90 dni.

Afganistan: Talibowie zdobyli Ghazni. To tam wiele lat stacjonowali polscy żołnierze

To stolica dziesiątej afgańskiej prowincji jaka wpadła w ręce talibów. Od stolicy kraju – Kabulu – dzieli ich już tylko 150 kilometrów.

Berlin nie miał innego wyjścia, jak wycofać żołnierzy?

Maas bronił też decyzji o wycofaniu niemieckich sił z Afganistanu. Tłumaczył, że w obliczu decyzji USA o wyprowadzeniu wojsk Berlin nie miał za bardzo wyboru, jak tylko podążyć tropem sojusznika w ramach NATO.

W obliczu decyzji Waszyngtonu „wszystkie inne siły NATO również muszą opuścić kraj, ponieważ bez amerykańskiego potencjału (…) nikt nie może sam bezpiecznie wysłać tam swoich żołnierzy”, podkreślił minister. Przyznał, że niemiecki rząd spodziewał się dłuższego pozostania w regionie, ale „nie mógł wyjść poza NATO”.

Na początku tygodnia minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer wykluczyła ponowne wysłanie do Afganistanu wojsk jako odpowiedź na przejęcie przez talibów miasta Kunduz, gdzie przez dekadę stacjonowały niemieckie siły.

Niemcy dysponowały drugim największym, po amerykańskim, kontyngentem państw NATO w Afganistanie. Podczas misji straciły najwięcej żołnierzy od czasów II wojny światowej, wskazuje agencja Reutera.

Niemcy i Holandia zatrzymają deportację uchodźców do Afganistanu

W ubiegłym tygodniu państwa te wraz z Grecją, Austrią i Belgią wystosowały list do KE, domagając się respektowania swojego prawa do odsyłania uchodźców, którym odmówiono azylu.

MSZ zaleca Niemcom opuszczenie Afganistanu

Tymczasem w związku z zaostrzającym się napięciem w Afganistanie MSZ wezwało Niemców do niezwłocznego opuszczenia tego kraju i jak najszybszego powrotu do Europy. „Niemieckim obywatelom usilnie zaleca się opuszczenie kraju planowym lotem najszybciej, jak to możliwe”, głosi komunikat ministerstwa