Łukaszenka u Putina w Soczi. Rosja udzieli Białorusi 1,5 mld dolarów kredytu

Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin podczas spotkania w Soczi, źródło: en.kremlin.ru (CC BY 4.0)

Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin podczas spotkania w Soczi, źródło: en.kremlin.ru (CC BY 4.0)

Prezydenci Rosji i Białorusi spotkali się w rosyjskim Soczi nad Morzem Czarnym. Aleksander Łukaszenka zapewniał, że kontroluje sytuację w swoim kraju, Władimir Putin obiecał 1,5 mld dolarów kredytu i zapewniał, że nie zainterweniuje wojskowo na Białorusi.

 

Obaj przywódcy rozmawiali w cztery oczy i za zamkniętymi drzwiami w jednym z saloników rezydencji prezydenta Rosji w Soczi. Biuro prasowe Kremla informowało jeszcze przed tym spotkaniem, że nie planowane jest podpisywanie jakichkolwiek nowych umów czy porozumień.

Okazało się jednak, że podczas rozmowy Władimir Putin obiecał, że Rosja udzieli Białorusi 1,5 mld dolarów kredytu. Jak policzyli białoruscy dziennikarze, kwota ta pokryje 3/4 tegorocznych białoruskich potrzeb, jeśli chodzi o refinansowanie innych zagranicznych długów.

Białoruska opozycja już wcześniej podejrzewała, że Aleksander Łukaszenka zamierza pojechać do Rosji głównie po pieniądze. Białoruś boryka się bowiem od dłuższego czasu ze stagnacją gospodarczą i rosnącym zadłużeniem. Kiepska sytuacja ekonomiczna kraju jest jedną z przyczyn tak dużych opozycyjnych protestów po sierpniowych wyborach prezydenckich.

„Łukaszence zależy przede wszystkim na restrukturyzacji zadłużenia. Na pewno też potrzebuje przesunięcia terminów spłat różnych należności, w tym dla Gazpromu, któremu Białoruś jest juz winna ponad 300 mln dolarów. A oddać nie ma z czego” – mówił Polskiemu Radiu dyrektor niezależnego białoruskiego Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna” Aleś Bialacki.

Protesty na Białorusi tłumione coraz brutalniej

W kolejnych protestach na Białorusi w Mińsku uczestniczyło wczoraj ponad 150 tys. zwolenników zmian w tym kraju, a tysiące innych demonstrowały m.in. Brześciu, Grodnie, Homlu, Mohylewie, Pińsku i Witebsku. Zatrzymano kilkaset osób.

Putin: Białorusini muszą sami rozwiązać swoje problemy

Podczas rozmów w Soczi Władimir Putin stwierdził też, że „Białorusini powinni sami rozwiązać sytuację w swoim kraju”. „Bez podpowiedzi z zewnątrz” – dodał. Propozycję Aleksandra Łukaszenki, by do konstytucji Białorusi wprowadzić poprawki, Putin określił zaś jako „logiczną i aktualną.”

Według wcześniejszych zapowiedzi białoruskiego prezydenta, zgodziłby się on na nowe wybory, ale pod warunkiem zreformowania ustawy zasadniczej, w tym osłabienie władzy prezydenckiej, a wzmocnienie samorządowej.

Rosyjski prezydent zapewnił też, że wspólne rosyjsko-białoruskie przedsięwzięcia w sferze wojskowej zaplanowane na bieżący rok „zostaną przeprowadzone zgodnie z planem”.

Zadeklarował też, że Moskwa podtrzymuje wszystkie ustalenia z Białorusią w ramach Państwa Związkowego i Organizacji Traktatu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. „Postrzegamy Białoruś jako naszą najbliższą sojuszniczkę i bez wątpienia wypełnimy wszelkie nasze zobowiązania” – powiedział prezydent Rosji.

„Jeśli chodzi o element wojskowy, to istnieje nasz plan i będzie on zrealizowany. Zostanie wprowadzony w życie. W ciągu roku na terytorium Białorusi i Rosji mamy praktycznie co miesiąc wspólne przedsięwzięcia. Wszystko będziemy robić tak, jak zaplanowaliśmy” – powiedział Putin.

Polska i Litwa wzywają Wielką Brytanię do nałożenia sankcji na władze Białorusi

Unia Europejska wciąż nie wprowadziła własnych sankcji.

Łukaszenka: Musimy współpracować ze starszym bratem

Prezydent Rosji dodał też, że po zrealizowaniu programu wspólnych ćwiczeń na Białorusi siły rosyjskie „wrócą do miejsc stałej dyslokacji.” Natomiast białoruski prezydent zaproponował ze swej strony, by oba kraje zaplanowały ćwiczenia na kolejne lata. „Zaplanujemy je na lata naprzód i będziemy je konkretyzować. Zarówno małe, jak i duże manewry będziemy przeprowadzać razem” – zadeklarował.

Łukaszenka podziękował też Putinowi i Rosjanom za wsparcie i dotychczasową współpracę Jak stwierdził, „wydarzenia na Białorusi pokazały, że musimy współpracować ze starszym bratem we wszystkich kwestiach”.

„Zademonstrował pan, że granice Białorusi to granice Państwa Związkowego Białorusi i Rosji i nikomu nie wolno tam potrząsać szabelką” – powiedział, zwracając się bezpośrednio do Putina.

Białoruski prezydent stwierdził również, że „opozycja na razie nie przekroczyła dopuszczalnych granic.” „Najważniejsze jest, aby nie przekroczyć tych czerwonych linii. W soboty i niedziele oswobadzamy część Mińska, aby ludzie – jeśli chcą – mogli się przejść po tej części” – mówił o pacyfikacji antyrządowych protestów Łukaszenka. Wczoraj na ulicach Mińska pokojowo manifestowało ponad 150 tys. osób.