Litwa z własnymi sankcjami wobec Białorusi. „Sankcje są symboliczne”

Swiatłana Cichanouska [@Twitter Linas Linkevicius]

Swiatłana Cichanouska [@Twitter Linas Linkevicius]

Litwa jako pierwszy kraj Unii Europejskiej przygotował własne sankcje dla władz Białorusi. Alaksandr Łukaszenka i 32 inne osoby mają zostać objęte zakazem wjazdu na Litwę.

 

9 sierpnia władze Białorusi ogłosiły wygraną Alaksandra Łukaszenko w wyborach prezydenckich. Po opublikowaniu wyników (80,1 proc. do 10,1 proc.) setki tysięcy Białorusinów wyszły jednak na ulice, aby zaprotestować przeciwko reżimowi i wyborom, które uważają za sfałszowane. Opozycja pod przywództwem Swiatłany Cichanouskiej ogłosiła, że wyniku wyborów nie uzna i domaga się przeprowadzenia powtórnego głosowania.

19 sierpnia po nadzwyczajnym szczycie Unia Europejska (prowadzonym w formie wideo) przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel stwierdził, że „Białorusini zasługują na demokratyczne prawo do wybierania swoich przywódców i kształtowania własnej przyszłości”. Po szczycie ogłoszono również, że UE nie uznaje wyników białoruskich wyborów.

Łukaszenka: Nie drgniemy, władza ma się na kim oprzeć 

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka zapewnił wczoraj, że białoruska władza ma się na kim oprzeć i nawet się nie zachwiała. Natomiast do zachodnich polityków zaapelował, by zajęli się sprawami swoich krajów.

Litwa z własną inicjatywą

Nie czekając na decyzję szczytu UE, rząd Litwy, który w ostatnich dniach odgrywał aktywną rolę w wydarzeniach na Białorusi, postanowił na własną rękę wprowadzić własne sankcje. We wtorek (18 sierpnia) litewski parlament przegłosował sankcje wobec Białorusi. Wniosek przeszedł przy stosunku głosów 120 do 0 przy dwóch wstrzymanych i 19 nieobecnych.

Sankcje mają obejmować zakaz wjazdu na Litwę dla 32 osób w tym Alaksandra Łukaszenki i jego bliskich współpracowników. „Nie podam nazwisk. Powiem tylko, że są tam 32 nazwiska, wliczając Alaksandra Łukaszenkę i innych urzędników z następujących struktur: OMON, KGB i członkowie komisji wyborczej”, powiedział minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkevičius.

Ponadto w dokumencie przyjętym przez Sejm Republiki Litewskiej parlamentarzyści nawołują do „międzynarodowego odrzucenia legitymacji prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenko”

Linkevičius stwierdził, że „sankcje są, szczerze mówiąc, dość symboliczne, ponieważ najważniejsze będą sankcje europejskie. Ale to miara tego, co możemy zrobić w tej chwili”. „To, co się tam dzieje, to nie tylko naruszanie praw człowieka, dokonywane są tam zbrodnie, które muszą zostać prześledzone, a winni muszą zostać ukarani.”

Białoruś: Łukaszenka powołał nowy rząd, opozycja Radę Koordynacyjną

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka powołał wczoraj nowy rząd w starym składzie, a opozycja – z inicjatywy jego kontrkandydatki w niedawnych wyborach Swiatłany Cichanouskiej – powołała do życia Radę Koordynacyjną. 

Kraje bałtyckie mówią „nie”

Obok Litwy również inne kraje bałtyckie wyraziły swój sprzeciw wobec reelekcji Łukaszenko. Prezydent Litwy Gitanas Nausėda, prezydent Estonii Kersti Kaljulaid, prezydent Łotwy Egils Levits oraz prezydent Polski Andrzej Duda po wspólnej wideokonferencji uzgodnili, że „[…] nowe wybory w zgodzie z demokratycznymi standardami i w obecności międzynarodowego nadzoru są sposobem na osiągnięcie cywilnego pokoju na Białorusi.”

Do grona krajów bałtyckich, które sprzeciwiają się działaniom reżimu Łukaszenki dołączyła Szwecja. Minister spraw zagranicznych Szwecji Ann Linde w rozmowie telefonicznej z ministrem spraw zagranicznych Białorusi Vladimirem Makeim domagała się natychmiastowego zakończenia stosowania przemocy wobec protestujących.