Państwa bałtyckie rozszerzają sankcje wobec winnych represji na Białorusi

Białoruś, Estonia, Litwa, łotwa, Łukaszenka, Rosja, Unia Europejska, sankcje

Białoruska opozycjonistka Swiatłana Cichanouska i minister spraw zagranicznych Łotwy Edgars Rinkēvičs, 20 września 2020 r. [Twitter, @edgarsrinkevics]

Około stu nazwisk zostało dodanych do listy osób objętych sankcjami przez Litwę, Łotwę i Estonię w związku z fałszerstwami wyborczymi oraz brutalnym tłumieniem protestów opozycji. O nowych restrykcjach poinformowały resorty dyplomacji trzech krajów.

 

 

MSZ w Tallinie informuje o rozszerzeniu listy osób uznanych w Estonii za personae non gratae o 98 nazwisk. Ministerstwo spraw zagranicznych Łotwy wspomina o 101 nowych osobach.

Jak informują oba kraje, są to osoby, które miały związek z fałszowaniem wyników sierpniowych wyborów prezydenckich na Białorusi oraz stosowaniem przemocy przeciwko pokojowo protestującym obywatelom. Pierwotna lista obejmowała 30 nazwisk, wśród których znalazł się także Alaksandr Łukaszenka.

„Estonia nie uznaje Łukaszenki za prezydenta”

„Sankcje odzwierciedlają nasze stanowisko wobec tego, co dzieje się na Białorusi”, stwierdził minister spraw zagranicznych Estonii Urmas Reinsalu. Jak podkreślił, według Estonii zorganizowane 9 sierpnia wybory prezydenckie „nie były ani wolne, ani sprawiedliwe”, a ich wyniki zostały sfałszowane.

Minister odniósł się także do zaprzysiężenia Łukaszenki, które miało miejsce 23 września. „Środowe tak zwane zaprzysiężenie było całkowicie pozbawione demokratycznej legitymacji”, stwierdził, dodając, że Estonia nie uznaje Łukaszenki za prezydenta Białorusi.

„Wzywamy białoruskie władze do zaprzestania przemocy wobec obywateli i żądamy bezwarunkowego uwolnienia zatrzymanych, w tym więźniów politycznych. Białorusini zasługują na sprawiedliwe i przejrzyste wybory, w których wybiorą nowego przywódcę”, oświadczył Reinsalu.

Szef estońskiej dyplomacji zaapelował także do UE o wspólne działanie w sprawie sytuacji na Białorusi. „To ważne, by przywódcy Unii Europejskiej podjęli wspólną decyzję polityczną w sprawie sankcji. Oczekujemy konkretnego porozumienia w kwestii Białorusi na szczycie Rady Europejskiej w przyszłym tygodniu”, stwierdził.

Państwa bałtyckie nakładają sankcje na białoruskie władze i Łukaszenkę

Litwa, Łotwa i Estonia nałożyły sankcje na 30 przedstawicieli władz Białorusi. Restrykcje objęły prezydenta Alaksandra Łukaszenkę oraz osoby odpowiedzialne za fałszerstwa wyborcze i brutalne tłumienie opozycyjnych demonstracji.

Rinkēvič: Wprowadzanie nowych sankcji wymaga ostrożności

„Białoruskie władze nie zmieniły swojej postawy wobec pokojowych protestów. Tłumienie demonstracji i nieproporcjonalne użycie siły wciąż ma miejsce, nasilają się działania związane z blokowaniem niezależnych mediów, wszczynane są postępowania karne i konfiskowane są nośniki danych”, napisano w oświadczeniu resortu dyplomacji Łotwy

Minister spraw zagranicznych Edgars Rinkēvičs w rozmowie z Radiem Łotewskim nie wykluczył, że do listy objętych sankcjami osób zostaną dodane jeszcze kolejne nazwiska. „Analizujemy dostępne informacje”, poinformował.

Rinkēvičs stwierdził ponadto, że jedynie Białorusini mogą decydować o przyszłości swojego kraju. Przypomniał przy tym, że od czasu wyborów praktycznie w każdą sobotę i niedzielę na ulicach białoruskich miast mają miejsce ogromne demonstracje, a wiele protestów odbywa się także w dni robocze. Zaznaczył, że manifestacje są brutalnie tłumione. „Ludzie są bici, wielu z nich odnosi poważne obrażenia”, zauważył.

Zapytany, czy nie obawia się, że w wyniku sankcji Alaksandr Łukaszenko nie zbliży się jeszcze bardziej do Rosji, minister odpowiedział, że Mińsk już niejednokrotnie zmieniał swoją retorykę. Zastrzegł jednak, że sankcje powinny być wprowadzane z ostrożnością, tak, by nie doprowadzić do dalszego zacieśnienia relacji białoruskich władz z Moskwą.

Ministrowie dyplomacji państw UE za zaostrzeniem sankcji wobec Białorusi. Nie wykluczają działań przeciwko Turcji

Ministrowie spraw zagranicznych UE na spotkaniu w Berlinie zgodzili się co do konieczności przyjęcia sankcji w związku z powyborczymi wydarzeniami na Białorusi. Sankcje rozważane są także przeciwko Turcji, jeśli ta nie podejmie dialogu z Grecją i Cyprem.

Wspólne sankcje bałtyckiej trójki

Niespełna miesiąc temu Litwa, Łotwa i Estonia objęły sankcjami 30 przedstawicieli władz Białorusi, w tym prezydenta Łukaszenkę. Restrykcje dotknęły osób, które miały odpowiadać za fałszerstwa wyborcze podczas głosowania 9 sierpnia i brutalne tłumienie opozycyjnych demonstracji.

„Poprzez ten krok wysyłamy silny sygnał, że podobne działania są nie do przyjęcia dla Łotwy, a osoby za nie odpowiedzialne nie są na Łotwie osobami pożądanymi”, wyjaśnił Edgars Rinkēvičs.

Litwa już wcześniej podjęła decyzję o objęciu niektórych białoruskich obywateli krajowymi sankcjami, które zostały zaaprobowane przez parlament 18 sierpnia.