Litwa zrezygnuje z chińskiej inicjatywy gospodarczej dla Europy Środkowo-Wschodniej

Litwa-Chiny-Unia-Europejska-Wilno-Pekin-Duda-Landsbergis-Parlament-Europejski

Minister Spraw Zagranicznych Gabrielius Landsbergis oświadczył, że Litwa odchodzi od formatu 17+1 [Lithuanian Ministry of Foreign Affairs]

W sobotę (22 maja) szef dyplomacji Litwy Gabrielius Landsbergis oświadczył, że jego kraj wycofa się z udziału w chińskiej inicjatywie ekonomicznej dla państw Europy Środkowo-Wschodniej określanej mianem „17+1”. Zdaniem szefa litewskiego MSZ chińska inicjatywa bardziej dzieli niż łączy europejskie państwa.

 

 

Litewski minister spraw zagranicznych Gabrielius Landsbergis poinformował, że Litwa zrezygnuje z inicjatywy „17+1” (Chiny + 17 państw Europy Środkowo-Wschodniej). Aktualną formą współpracy według ministra rządzą podziały, a sama Unia mogłaby pracować znacznie efektywniej budując współpracę w formie 27+1 i wzmacniając stosunki wewnątrz Wspólnoty. Dodał również, że program współpracy Europy Wschodniej i Chin przyniósł Litwie niewielkie korzyści.

Zdaniem szefa litewskiego MSZ chińska inicjatywa bardziej dzieli niż łączy europejskie państwa.

„Z naszej perspektywy jest już najwyższy czas, by UE odeszła od formatu 17+1 w stronę bardziej jednoczącego i przez to bardziej wydajnego modelu 27+1″, stwierdził Landsbergis. Litewski minister dodał, że” UE jest najsilniejsza, gdy państwa członkowskie działają razem w ramach instytucji unijnych”.

Tegoroczny, IX szczyt inicjatywy odbył się w formie wideokonferencji. Wziął w nim udział m.in. prezydent Andrzej Duda, prezydent Czech Milosz Zeman, jednak reszta państw bałtyckich (w tym Litwa), a także Rumunia i Słowacja, były reprezentowane przez wyznaczonych ministrów. Chiny były reprezentowane przez przywódcę – Xi Jinpinga.

Szczyt 17+1: Andrzej Duda apeluje o otwarcie chińskiego rynku dla polskich towarów

Oprócz polskiego prezydenta w spotkaniu wziął udział m.in. prezydent Czech Milosz Zeman.

Litwa widzi potrzebę znalezienia bardziej pożytecznego sposobu budowania relacji z Chinami

Format „17+1” według Gabrieliusa Landsbergisa dzieli Europę, ponieważ nie każdy kraj europejski ma takie samo zdanie na temat stosunków z Chinami. W lutym Komisja Spraw Zagranicznych z przewodniczącym komitetu Žygimantasem Pavilionisem na czele, zgodziła się, aby Litwa zakończyła tę współpracę i skupiła się na relacjach z innymi krajami regionu.

W ostatnich miesiącach Litwa przyczyniła się do pogorszenia swoich stosunków z ChRL, m.in. poprzez chęć utworzenia biura handlowego na Tajwanie, czyli wyspie którą Chiny uznają za część swojego terytorium, nie uznając tym samym jej suwerenności.

Planom utworzenia reprezentatywnego biura na Tajwanie sprzeciwił się Pekin, wzywając Wilno do przestrzegania zasady „jednych Chin”. Polega ona na uznaniu Tajwanu, Makau i Hongkongu za chińskie prowincje, czyli część jednego państwa chińskiego.

Jedynie czternaście państw na świecie oficjalnie uznaje niepodległość Tajwanu. Dwustronne relacje z Taipei utrzymuje tylko 15 krajów: Belize, Eswatini, Gwatemala, Haiti, Honduras, Nauru, Nikaragua, Palau, Paragwaj, Saint Kittis i Nevis, Saint Lucia, Saint Vincent i Grenadyny, Tuvalu, Watykan i Wyspy Marshalla.  

Litwa deklaruje wsparcie dla "walczących o wolność" na Tajwanie

Litwa ryzykuje pogorszeniem relacji z Chinami, które nie uznają Tajwanu za osobne państwo?

Porozumienie inwestycyjne Chin i UE wstrzymane

W czwartek (20 maja) Parlament Europejski wstrzymał ratyfikację niedawno wynegocjowanej umowy inwestycyjnej między UE a Chinami. Powodem były nałożone przez chińskie władze w ostatnim czasie sankcje na podmioty i członków Parlamentu Europejskiego.

Z tego powodu PE oświadczył, że rozmowy w sprawie ratyfikacji porozumienia inwestycyjnego póki co nie będą możliwe. Jednocześnie umowy handlowe z innymi partnerami (np. Tajwanem), jak przeczytamy na stronie Parlamentu, nie powinny na tym tracić. 

Litwa planuje otworzyć reprezentację gospodarczą na Tajwanie. Mają do niej wkrótce dołączyć kolejne kraje w tym sąsiednie Estonia i Łotwa.

Trójka państw bałtyckich zaniepokojona jest łamaniem praw człowieka w Chinach, zwłaszcza w autonomicznym regionie Sinciang, w którym dochodzi do prześladowania zamieszkującej ten teren mniejszości ujgurskiej. 

Na łamanie praw człowieka Unia Europejska odpowiedziała nałożeniem sankcji na kilku chińskich urzędników i jedną firmę. To te sankcje były powodem do nałożenia sankcji odwetowych na Parlament.