Litwa: „Prowokacja balonowa”. Wilno wzywa białoruskiego ambasadora

Litwini utworzyli w niedzielę (23 sierpnia) 32-kilometrowy żywy łańcuch solidarności od Wilna do granicy z Białorusią. W akcji wzięło udział ok. 50 tys. osób, w tym prezydent kraju Gitanas Nauseda.

Litwini utworzyli w niedzielę (23 sierpnia) 32-kilometrowy żywy łańcuch solidarności od Wilna do granicy z Białorusią. W akcji wzięło udział ok. 50 tys. osób, w tym prezydent kraju Gitanas Nauseda. / Foto via twitter @@LinkeviciusL

Do MSZ Litwy wezwano w poniedziałek ambasadora Białorusi w Wilnie Walera Baranouskiego. Wręczono mu notę protestacyjną w sprawie naruszenia w niedzielę litewskiej granicy państwowej przez białoruski śmigłowiec podczas trwania akcji „Łańcuch wolności”.

 

 

W nocie wskazano, że białoruski Mi-24 w niedzielę (23 sierpnia) o godzinie 18.50 (godz. 17.50 w Polsce) przekroczył litewską granicę państwową w Miednikach.

Wilno wezwało Mińsk do wyjaśnienia incydentu i zapewnienia, że takie naruszenia granicy więcej się nie powtórzą.

Białoruś: „Każda granica jest nienaruszalna”

Władze Białorusi z kolei poinformowały w poniedziałek o próbie naruszenia granicy powietrznej kraju od strony Litwy. Według resortu obrony Białorusi w niedzielę około godz. 19.30 (godz. 18.30 w Polsce) „udaremniono prowokację” ze strony Litwy w rejonie oszmiańskim w pobliżu granicy.

„Z terenu przygranicznego wypuszczono w powietrze sondę w postaci ośmiu balonów z symboliką antypaństwową”, podała agencja BiełTA, powołując się na źródła w resorcie. Jak poinformowano, białoruskie siły powietrzne zareagowały poderwaniem śmigłowców Mi-24 i „przelot balonów został przerwany bez użycia broni”.

W oświadczeniu Ministerstwa Obrony Białorusi napisano, że „każda granica państwa jest nienaruszalna. Te pozornie nieszkodliwe kule stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa lotów, w tym statków cywilnych. Nikt nie wie, czy te kulki nie zawierały materiałów wybuchowych lub trujących substancji”.

Białoruś: Rada Koordynacyjna liczy już 600 osób

Opozycyjna Rada Koordynacyjna w Białorusi liczy już 600 członków – poinformował na wczorajszej konferencji prasowej Pawieł Łatuszka z prezydium tej rady.

Litwa: Łańcuch solidarności z Białorusinami

Ministerstwo podkreśliło, że działania białoruskich pilotów były zgodne z prawem międzynarodowym. „Piloci działali w przestrzeni powietrznej naszego państwa, o czym świadczą materiały kontroli. Nie doszło do przekroczenia granicy państwowej Litwy”, stwierdził rząd Białorusi.

W niedzielę wieczorem od Placu Katedralnego w Wilnie do miejscowości Miedniki przy granicy z Białorusią zorganizowano akcję solidarności z Białorusinami walczącymi o demokratyczne przemiany w swym kraju. W tym „żywym łańcuchu”, który liczył 32 kilometry, uczestniczyło około 50 tys. osób, w tym m.in prezydent Litwy Gitanas Nauseda.

Większość uczestników akcji „Łańcuch wolności” była ubrana na biało, w rękach trzymała białe i czerwone kwiaty oraz flagi białoruskie, litewskie, również polskie. Na drogach pojawiły się kolumny rowerzystów i motocyklistów.

Akcja nawiązywała do masowego protestu z 23 sierpnia 1989 r., gdy mieszkańcy litewskiej, łotewskiej i estońskiej republiki radzieckiej wystąpili przeciwko zależności od ZSRR. Bałtycki łańcuch o długości 600 km utworzyło wtedy ok. 2 mln osób.