Ławrow: Rosja odpowie na unijne sankcje. Włochy chcą poprawy relacji UE z Rosją?

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow [Twitter, @mfa_russia]

Moskwa udzieli „proporcjonalnej” odpowiedzi na sankcje, jakie zamierza nałożyć UE w związku ze sprawą opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, zapowiedział szef rosyjskiej dyplomacji. Zarzucił też Niemcom, że nie podzieliły się z Rosją dowodami na otrucie polityka.

 

Siergiej Ławrow w środowym (14 października) wywiadzie dla radia Sputnik i Goworit Moskwa oraz gazety „Komsomolskaja Prawda” stwierdził, że wszelkie restrykcje nałożone przez Unię Europejską na Rosję w związku z rzekomym otruciem Aleksieja Nawalnego spotkają się z adekwatną reakcją władz w Moskwie.

„Odpowiemy proporcjonalnie. Taka jest ustalona praktyka dyplomatyczna. Odpowiedź będzie dyplomatyczna”, przekazał minister. Oświadczył, że Rosja nie jest zobowiązana rozliczać się przed Unią Europejską ze swoich działań, ponieważ ma własną konstytucję i przepisy prawne

Oskarżył także Berlin, że Niemcy nie przedstawiły dotychczas jasnych dowodów, które wskazywałyby, że zatrucie się przez rosyjskiego opozycjonistę rzeczywiście było wynikiem zamachu na jego życie.

W poniedziałek Rada UE ds. Zagranicznych podjęła decyzję o potrzebie nałożenia sankcji na Rosję za próbę otrucia Nawalnego. Propozycja trafi teraz na posiedzenia grup roboczych w Brukseli. Ministrowie nie uzgodnili jednak żadnych nazwisk ani nazw organizacji, które miałyby być objęte sankcjami. Temat ma zostać poruszony w piątek podczas szczytu Rady Europejskiej w Brukseli.

UE nałoży sankcje na Rosję w sprawie Nawalnego? "Próba otrucia nie może pozostać bez konsekwencji”

Szefowie dyplomacji państw Unii Europejskiej podjęli polityczną decyzję o potrzebie nałożenia sankcji na osoby powiązane z otruciem opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Zostały też przedłużone sankcje za zatrucie Siergieja Skripala.

 

Decyzja w sprawie sankcji wobec Rosji zapadła na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE …

„Rusofobiczna mniejszość” w UE

Ławrow odniósł się także do relacji Moskwy z Unią Europejską w kontekście wydalenia przez niektóre kraje rosyjskich dyplomatów, podejrzewanych o działalność szpiegowską na rzecz Kremla.

„Uważamy, że decyzja naszych partnerów o wydaleniu rosyjskich dyplomatów pod zarzutem szpiegostwa czy czegokolwiek innego odzwierciedla nie tylko ich praktyki dyplomatyczne, ale również podatność na rusofobiczne tendencje, które Amerykanie próbują rozsiewać w Europie w celu zniechęcenia jej do rosyjskiego gazu, sprzętu wojskowego i wielu innych produktów”, oświadczył.

Jak dodał, USA próbują w ten sposób zachęcić UE do zakupu amerykańskich produktów, „które są droższe, ale kraje (UE – red.) zgadzają się na ten układ, ponieważ czują się bezpieczniej”, ze względu na lepsze relacje z tym krajem, niż z Rosją.

Rosyjski minister stwierdził, że interesy gospodarcze między Moskwą a państwami Unii Europejskiej powinny zostać utrzymane, a przedsiębiorcy powinni sami zadecydować, co jest dla nich korzystne, ale Rosja nie zamierza „biegać i poniżać się”, prosząc unijne kraje o współpracę.

Nawiązał do swojej rozmowy telefonicznej z szefem dyplomacji UE Josepem Borrellem i ocenił, że ten „jako człowiek doświadczony świetnie zdaje sobie sprawę, że bez Rosji trudno jest rozwiązywać wiele kwestii, którymi Unia jest zainteresowana”. W rozmowie z Hiszpanem rosyjski minister miał powiedzieć, że „wzmacnianie w UE nastrojów antyrosyjskich, tworzenie pod zmyślonym pretekstem nowych problemów w relacjach z Rosją, nie jest zgodne z celem stabilizacji sytuacji w Europie”.

Tym niemniej, zdaniem Ławrowa, „na razie Unia Europejska nie jest w stanie poradzić sobie z rusofobiczną mniejszością”, które „blokuje jakiekolwiek konstruktywne podejście do rozwijania stosunków z Rosją”.

"Rosja dysponuje bronią doskonałą". Putin nagradza konstruktora za prace nad systemem Awangard

„Po raz pierwszy w naszej historii najnowszej Rosja dysponuje najnowocześniejszymi rodzajami broni”, chwali się Władimir Putin.

Moskwa docenia wysiłki Rzymu na rzecz poprawy relacji Rosja – UE

Za „rusofobiczną mniejszość” w UE trudno uznać Włochy, z których ministrem spraw zagranicznych Luigim Di Maio spotkał się w środę w Moskwie Ławrow.

Jak ujawnił Rosjanin, cytowany przez państwową agencję TASS, ministrowie w swojej rozmowie poświęcili „szczególną uwagę” relacjom na linii Bruksela – Moskwa. „Stan tych relacji wzbudza w Rosji poważne zaniepokojenie. Przedstawiliśmy naszą ocenę obecnej sytuacji. Podkreśliliśmy, że nieprzyjazne kroki ze strony Brukseli, a zwłaszcza rusofobicznie nastawionych członków UE podminowują ogromny potencjał rosyjsko-unijnej współpracy”, stwierdził.

Siergiej Ławrow pozytywnie wypowiedział się także o wysiłkach Włoch na rzecz poprawy stosunków między Unią Europejską a Rosją. „Doceniamy dążenia naszych włoskich partnerów na rzecz wspierania konstruktywnego potencjału naszych relacji z UE”, powiedział. „Rozumiemy jednak, że nie wszystko zależy od pojedynczych krajów”, dodał.

Di Maio ze swojej strony przekazał Ławrowowi zaniepokojenie Włoch w związku ze sprawą  Aleksieja Nawalnego, choć unikał stanowczych stwierdzeń co do przyczyn otrucia opozycjonisty. „Zwróciliśmy się do władz Federacji Rosyjskiej, aby w drodze śledztwa znaleziono odpowiedzialnych za to, co uważamy za przestępstwo”, poinformował na Facebooku.