Ławrow: Nie forsujmy „uregulowania kwestii Kosowa”

Siergiej Ławrow i Aleksandar Vučić po rozmowach w Belgradzie, źródło: Facebook/Александар Вучић

Siergiej Ławrow i Aleksandar Vučić po rozmowach w Belgradzie, źródło: Facebook/Александар Вучић

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow odwiedził serbską stolicę – Belgrad. Po spotkaniu z prezydentem Serbii stwierdził, że „nie należy przyspieszać normalizacji relacji serbsko-kosowskich”.

 

Rosja od początku konfliktu o Kosowo stoi po stronie Serbii, a więc kraju, który uważa za swojego największego sojusznika na Bałkanach Zachodnich. Moskwa do dziś nie uznała też kosowskiej niepodległości, ogłoszonej przez władze w Prisztinie w lutym 2008 r. po oderwaniu się od Serbii.

Dziś relacje serbsko-kosowskie dalej są skomplikowane, choć część kwestii udało się już unormować. Dialog ten został jednak niemal całkowicie zerwany po tym, jak w listopadzie 2018 r. Kosowo nałożyło 100-proc. cła na towary importowane z Serbii, co wywołało sprzeciw nawet ze strony Unii Europejskiej.

USA wchodzą do gry

Ostatecznie na początku czerwca nowy rząd Kosowa zniósł wszelkie przeszkody w imporcie serbskich produktów, czyniąc poważny krok w kierunku wznowienia dialogu z Serbią. Do gry postanowiły też wejść Stany Zjednoczone (które kosowską niepodległość uznają).

Prezydent Donald Trump na 27 czerwca zaprosił do Białego Domu przywódców Serbii i Kosowa, mając nadzieję na zawarcie porozumienia pokojowego. Moskwa jednak nie jest z amerykańskiej inicjatywy zadowolona.

Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow, który dziś (18 czerwca) odwiedził Belgrad, stwierdził, że nie należy „forsować” sprawy uregulowania kwestii Kosowa i przyspieszać jej unormowania „według sztucznych terminów”.

„Uważamy, że przyniosłoby to skutek odwrotny od zamierzonego” – powiedział Ławrow po spotkaniu z serbskim prezydentem Aleksandarem Vučiciem. Szef rosyjskiej dyplomacji dodał, że Rosja „będzie popierać wszelkie kroki, wysiłki i inicjatywy, które rzeczywiście pomogą Belgradowi oraz Prisztinie podjąć decyzję trwałą i możliwą do przyjęcia dla obu stron.”

Zastrzegł też, że Moskwa zaakceptuje jedynie takie rozwiązanie, „które będzie zadowalające dla samych Serbów, broniących swoich uzasadnionych praw i interesów w Kosowie”. Ławrow zapewnił także, że „żadne sztuczne próby nie zdołają zniweczyć strategicznego partnerstwa rosyjsko-serbskiego.”

Kosowo i Serbia: Rozbieżne oczekiwania w sprawie rozmów w Waszyngtonie

Kosowo i Serbia podchodzą z różnym nastawieniem do zaplanowanego na koniec czerwca spotkania przywódców obu krajów w Waszyngtonie. Rosja zapewnia Serbię o swoim wsparciu.

W Serbii w niedzielę wybory parlamentarne

Belgrad to pierwsze miejsce jakie odwiedził minister spraw zagranicznych Rosji po wybuchu pandemii koronawirusa. Ławrow w stolicy Serbii rozmawiał nie tylko z prezydentem Vučiciem, ale również z tamtejszym ministrem spraw zagranicznych Ivicą Dačiciem.

Do kolejnych serbsko-rosyjskich spotkań na najwyższym szczeblu dojdzie w przyszłym tygodniu. W środę 24 czerwca prezydent Vučić uda się z wizytą do Moskwy, gdzie będzie rozmawiał m.in. z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem.

W Serbii w najbliższą niedzielę (21 czerwca) odbędą się wybory parlamentarne. Dzisiejsza wizyta Ławrowa w Belgradzie została odczytana jak wyraz poparcia dla Serbskiej Partii Postępowej, która stanowi najważniejszą siłę w obecnym rządzie i z której wywodzi się też sam prezydent Vučić.

Kwestia Kosowa jest obecna w toczącej się w Serbii kampanii wyborczej. Do normalizacji stosunków serbsko-kosowskich zachęca mocno Unia Europejska, która uczyniła z tego warunek dalszej integracji europejskiej, a nawet akcesji do Wspólnoty. O dołączenie w przyszłości do UE zabiegają zarówno Serbia, jak i Kosowo.