Krym bez wody. Czy mieszkańcom grozi katastrofa humanitarna?

Półwysep Krymski, źródło: Wikipedia/Maximilian Dörrbecker (Chumwa)

Półwysep Krymski, źródło: Wikipedia/Maximilian Dörrbecker (Chumwa)

Ukraina coraz bardziej ogranicza dostęp do wody mieszkańcom zaanektowanego przez Rosję Krymu. Rosja oskarża Ukrainę o zamiar doprowadzenia do katastrofy humanitarnej na półwyspie, ale władze w Kijowie, które po aneksji zamknęły dostawy wody przez Kanał Północnokrymski, zapowiadają, że nie wznowią ich do czasu zwrotu półwyspu Ukrainie.

 

Tymczasem w związku z niskim poziomem opadów w tym roku zasoby wodne w zbiornikach znajdujących się na Krymie są niewystarczające. Obserwatorzy od pewnego już czasu ostrzegają, że rosyjsko-ukraiński spór o wodę łatwo może przerodzić się w otwarty konflikt zbrojny.

Ukrainie grozi wojna z Rosją o wodę?

Największa od ponad stulecia susza dotknęła okupowany przez Rosję Krym, który nie ma własnych zasobów słodkiej wody. Tymczasem w 2014 r. Ukraina odcięła dostawy wody na półwysep. Teraz Rosja zbroi zaanektowane terytorium i rosną obawy przed wojną o wodę.

Stopniowe ograniczanie dostaw wody na Krym

Ograniczanie dostaw wody dla mieszkańców Krymu podzielono na trzy etapy. Część mieszkańców dotkniętego suszą Krymu już od końca sierpnia ma ograniczony dostęp do wody. Do 2014 roku, czyli do czasu aneksji Krymu, znaczna część wody – według ukraińskich mediów nawet 85 proc. – wody pitnej na półwyspie trafiała na półwysep z Dniepru przez Kanał Północnokrymski.

Jednak już wtedy – w pierwszym etapie wprowadzania ograniczeń, dostawy zmniejszono w Symferopolu i kilkudziesięciu miejscowościach (łącznie ograniczenie objęło 170 tys. gospodarstw i 4,5 tys. przedsiębiorstw, organizacji itp.). W niektórych miejscach Krymu gorącej wody nie ma w ogóle, a zimna – tylko w wyznaczonych godzinach. Z każdym następnym etapem liczba godzin, w których można korzystać z wody jest mniejsza  – od 7 września to tylko sześć godzin dziennie.

Zawieszenie ognia na wschodzie Ukrainy. Jakie są szczegóły porozumienia?

Przedstawiciele Rosji, Ukrainy i OBWE porozumieli się we wtorek (21 lipca) w kwestii zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy, gdzie od sześciu lat toczy się konflikt zbrojny między prorosyjskimi separatystami a siłami ukraińskimi.

Aksionow: Problemy z wodą na Krymie efektem państwowego terroryzmu

Kierujący rosyjskim rządem na Krymie Jurij Gocaniuk ostrzegł, że mieszkańcy będą być może  mieli problem z dostawami wody jeszcze do marca przyszłego roku i zaapelował, by „byli gotowi” na taki scenariusz. Natomiast szef władz Krymu Siergiej Aksionow oskarżył Ukrainę o państwowy terroryzm i próbę doprowadzenia do wielkiej katastrofy humanitarnej w regionie. Jego zdaniem wobec osób odpowiedzialnych za zamknięcie kanału powinno zostać w Rosji wszczęte postępowanie karne.

Interfax-Ukraina przypomina, że jedna z komisji Rady przy Prezydencie Rosji ds. Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka zwróciła się do ONZ z apelem o  interwencję ws. gwarancji dostaw pitnej wody dla mieszkańcom Krymu. Wstrzymanie dostaw wody przez Kanał Północnokrymski uznała za działanie „nielegalne, nieludzkie i umotywowane politycznie”.

Douglas Macgregor: Poparł aneksję Krymu. Mówi o islamizacji Europy. Kim jest kandydat na ambasadora USA w Niemczech?

Douglas Macgregor, którego Donald Trump planuje nominować na ambasadora USA w Niemczech, znany jest z mocno radykalnych poglądów.

MSZ Ukrainy: Woda na Krymie dopiero po zwrocie półwyspu

Ukraiński MSZ powtórzył kolejny raz we wtorek (15 września), że odblokuje dostawy wody na półwysep tylko po odzyskaniu nad nim pełnej kontroli. Według resortu „rosyjskiej okupacyjnej władzy na Krymie nie wystarcza wody do przyspieszenia rozwoju obiektów wojskowych i przedsiębiorstw sektora wojskowo-przemysłowego”.

Ukraiński resort dyplomacji zwrócił też uwagę, że zapotrzebowanie na wodę wzrasta na tle „kolonizacji półwyspu – znacznego wzrostu liczby mieszkańców w ramach celowej polityki zmiany demograficznej struktury Krymu”. Takie działania “państwa-okupanta” uznał natomiast  za zbrodnię wojenną. Kijów podkreśla ponadto, że zgodnie z konwencją genewską o ochronie osób cywilnych, zapewnienie mieszkańcom wody, jedzenia i leków podczas wojny leży po stronie Rosji.