Koronawirus: ONZ wzywa władze Białorusi do wprowadzenia dystansowania społecznego

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, źródło: en.kremlin.ru (CC BY 4.0)

Szefowa przedstawicielstwa ONZ na Białorusi wezwała władze w Mińsku, aby bezzwłocznie wprowadziły zasady dystansowania społecznego, które epidemiolodzy zalecają w walce z koronawirusem. Życie na Białorusi, mimo pandemii, toczy się obecnie zupełnie zwyczajnie.

 

Władze Białorusi nie negują tego, że koronawirus SARS-CoV-2 jest obecny w ich kraju, ale oficjalnie bagatelizują zagrożenie i uważają nowy patogen za rzecz sezonową i nie groźniejszą od zwykłej grypy. W kraju nie zamknięto szkół, ani nie ograniczono funkcjonowania firm, fabryk i innych zakładów pracy.

Nie odwołano też imprez masowych, a liga piłkarska gra regularnie jako jedna z niewielu na świecie. Niewielkie ograniczenia wprowadzono jedynie w transporcie publicznym, a część firm prywatnych nakazała pracownikom – o ile to możliwe – wykonywać obowiązki służbowe z domu.

Łukaszenka: Ja żadnego wirusa nie widzę

Ale sam prezydent Aleksander Łukaszenka twierdzi, że wprowadzane przez wszystkie (z wyjątkiem Szwecji) kraje europejskiej epidemiczne obostrzenia to przesada i panikowanie. „Ja tu nie widzę żadnych wirusów. Sport to zdrowie” – ironizował w rozmowie  z dziennikarzami podczas pokazowego meczu hokeja, w którym sam Łukaszenka (zapalony hokeista) brał udział.

Nieco ponad tydzień po tym wywiadzie u jednego z innych zawodników, którzy na lodowisku grali z białoruskim prezydentem stwierdzono infekcję SARS-CoV-2. Prezydencka kancelaria nie ujawniła jednak czy Łukaszenka poddał się testom. W ostatnią sobotę brał za to udział w tradycyjnym weekendowym czynie społecznym (tzw. subotniku) i razem z młodzieżą sadził las w obwodzie homelskim na południowym-wschodzie kraju. „Straszenie tym wirusem i tą pandemią to sposób na zmianę układu światowego. My się temu nie poddamy” – mówił.

Zignorował też wcześniejszego apele opozycyjnego Białoruskiego Kongresu Demokratycznych Związków Zawodowych, który wzywał go zawieszenia „subotników”. Liczba chorych (według oficjalnych danych) rośnie na Białorusi coraz szybciej. Stwierdzono ich już ponad 12,2 tys. oraz 79 zgonów. Codziennie przybywa około 900 nowych zakażonych (dziś 919), a więc tempo przyrostu jest o wiele szybsze niż w Polsce czy na Ukrainie, gdzie już wprowadzono dystansowanie społeczne i odwołano imprezy masowe.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

ONZ wzywa do słuchania rekomendacji WHO

Teraz o zastosowanie się do oficjalnych wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wezwała władze Białorusi ambasador ONZ w tym kraju Joanna Kazana-Wiśniowiecka. „Nadszedł czas na wprowadzenie niezwłocznych i szerokich działań w zakresie dystansowania fizycznego. Powinny one uzupełnić „zdecydowane działania służb sanitarno-medycznych, epidemiologicznych i rządu zorientowanych na testowanie, lokalizowanie i izolację połączone z bohaterskimi wysiłkami personelu medycznego. Pomimo aktywnych wysiłków rządu i partnerów międzynarodowych obserwujemy ewolucję epidemii COVID-19, którą rozprzestrzenia się w sposób stabilny i postępujący” – powiedziała dyplomatka w komunikacie opublikowanym przez przedstawicielstwo ONZ.

Przypomniała, że wśród rekomendacji WHO jest m.in. prowadzenie zdalnej nauki w szkołach czy uczelniach wyższych oraz przeniesienie jak największej liczby pracowników do wykonywania obowiązków z domów. Zamknięte zaś powinny być centra handlowe, lokale gastronomiczne czy inne miejsca masowych spotkań. „COVID-19 jak bezlitosny morderca atakuje kraje i ludzi. Może stać się śmiertelny, nawet jeśli jesteście młodzi i silni. Możecie też nie wiedzieć, że jesteście nosicielem i roznosicie go” – ostrzegła ambasador Kazana-Wiśniowiecka.

Niezależne białoruskie media informują, że coraz więcej obywateli krytycznie ocenia decyzje władz kraju i zaczyna domagać się wprowadzenia podobnych działań jak większość krajów europejskich. Coraz więcej osób na własną rękę zaczyna stosować zasady izolacji – pracują zdalnie z domów czy unikają imprez masowych, dużych sklepów czy restauracji i kawiarni. Pojawiają się też informacje, że część rodziców zabrała też dzieci ze szkół i przedszkoli.

Hiszpania: Już prawie 9 mln osób bez pracy przez koronawirusa

Kryzys gospodarczy wywołany pandemią koronawirusa mocno uderzył już w Hiszpanię. Liczba osób bez pracy w tym kraju przekroczyła 9 mln. To aż 40 proc. czynnych zawodowo Hiszpanów.

Ekspert: Białorusi nie stać na wielką kwarantannę

Eksperci są zgodni, władze Białorusi zdają sobie sprawę z powagi sytuacji, ale po prostu nie mogą sobie pozwolić na to, aby zamrozić gospodarkę choćby na krótki czas. Brakuje bowiem rezerw finansowych (także tych walutowych) i nie będzie możliwości stworzenia jakichkolwiek pakietów osłonowych dla pracowników czy zakładów pracy.

„Na Białorusi wszystko zależy od Aleksandra Łukaszenki. A on wie, że państwa na żadne kwarantanny nie stać. Do tego niektóre branże – jak bardzo ważne na Białorusi rolnictwo – nie może się zatrzymać. Nie można opóźnić zasiewów czy zbiorów. Ceny żywności na świecie pójdą w górę, być może Białoruś będzie ją eksportować. Ale coraz więcej ludzi zaczyna się obawiać o swoje zdrowie. I nie podoba im się polityka epidemiczna władz” – tłumaczy Aleś Zarembiuk z niezależnego od władz w Mińsku Białoruskiego Domu w Warszawie.

Według białoruskiego Ministerstwa Zdrowia pozytywnym wynikiem zakończyło się tylko 7,5 proc. przeprowadzonych testów, a szpitale są w stanie przyjąć wszystkich chorych. Ale, jak wylicza amerykański John Hopkins University, tempo przyrostu nowych zakażeń jest jednym z najszybszych w regionie.

Rosja i Chiny sieją dezinformację na temat koronawirusa

Chińskie i rosyjskie media oraz wspierane przez Moskwę i Pekin profile w serwisach społecznościowych są zaangażowane w szerzenie dezinformacji oraz narracji spiskowych na temat pandemii koronawirusa – informuje Europejska Służba Działań Zewnętrznych (ESDZ).