Kontrowersyjna wizyta europosłów w Kaszmirze

Europoseł PiS EKR Ryszard Czarnecki i premier Indii Narendra Modi, źródło twitter r_czarnecki

Europoseł PiS EKR Ryszard Czarnecki i premier Indii Narendra Modi, źródło twitter r_czarnecki

Grupa głównie prawicowych europosłów, wśród których znaleźli się też politycy Prawa i Sprawiedliwości, złożyła wizytę w Kaszmirze. Spotkała ich za to ostra krytyka ze strony miejscowych polityków, a Parlament Europejski i unijna dyplomacja odcięły się od ich wyjazdu.

 

Była to pierwsza międzynarodowa delegacja w spornym regionie od sierpnia, czyli od czasu gdy władze Indii pozbawiły ten stan autonomii.

Gandhi: Jest w tym coś bardzo złego

BBC zwróciło uwagę, że wizyta grupy, w której skład wchodziło wielu prawicowych europosłów, wywołała szczególne oburzenie indyjskich polityków, gdyż nawet oni nie nie mają wstępu do administrowanego przez Indie Kaszmiru. „Parlamentarzyści z Europy są zapraszani na zwiedzanie z przewodnikiem, a indyjscy parlamentarzyści mają zakaz wjazdu. Jest w tym coś bardzo złego” – ocenił w czwartek (31 października) na twitterze Rahul Gandhi z Kongresu Narodowego, ugrupowania opozycyjnego wobec rządzącej Indyjskiej Partii Ludowej.

Natomiast premier Narendra Modi ocenił swoje rozmowy z europosłami jako owocne. “Wymieniliśmy poglądy na temat zacieśniania więzi między Indiami a UE, na potrzebę współpracy w celu zwalczania terroryzmu i innych problemów” – napisał na twitterze.

Andrzej Duda spotkał się z szefem Międzynarodowego Trybunału Karnego

Niezawisłość sądów jest kluczowym warunkiem zdolności sędziów do rzeczywistego wypełniania ich funkcji – podkreślił wczoraj szef Międzynarodowego Trybunału Karnego  Chile Eboe-Osuji na spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą w Hadze. 

Rzeczniczka ESDZ: To była prywatna wizyta

Rzeczniczka Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych Maja Kocijančič podkreśliła, że wizyta  “niektórych europosłów” była ich prywatną, a nie oficjalną wizytą. “To oznacza, że nie był to wyjazd Parlamentu Europejskiego, ani – bardziej ogólnie – Unii Europejskiej” – tłumaczyła na czwartkowej konferencji prasowej w Brukseli. Kocijanczicz dodała, że europosłowie uczestniczą w nim indywidualnie, a wyrażone przez nich opinie są tylko ich osobistymi opiniami.

“Stanowisko Unii Europejskiej w sprawie Kaszmiru nie zmieniło się: uważamy, że obustronne polityczne rozwiązanie jest jedynym sposobem, by zaprzestać długotrwałego sporu powodującego niestabilność i brak bezpieczeństwa” – dodała rzeczniczka KE ds. międzynarodowych.

Czarnecki: To nie była wycieczka

Europoseł Ryszard Czarnecki (PiS/EKR), który uczestniczył w kontrowersyjnej wizycie jako jeden z sześciu polityków rządzącej w Polsce partii, nie krył w rozmowie z PAP swojego oburzenia faktem, że niektóre media uznały tę wizytę jako wycieczkę. “Skandaliczne jest określanie tej wizyty jako wycieczki, w sytuacji, gdy tego dnia, gdy byliśmy w Kaszmirze, zginęło sześć osób w zamachu terrorystycznym, a w przeddzień naszego przyjazdu doszło do dwóch zamachów” – oświadczył. „Należy docenić tych, którzy, nie zważając na zagrożenie terrorystyczne w tym regionie, podjęli próbę zobaczenia, jak sytuacja wygląda na miejscu” – podkreślił polityk PiS.

Czarnecki zwrócił także uwagę, że w grupie, która odwiedziła Indie, byli przedstawiciele sześciu grup politycznych PE z dziewięciu państw. “W delegacji byli przedstawiciele wszystkich największych frakcji politycznych z Europejską Partią Ludową na czele, z której było trzech europosłów. Byli tam również przedstawiciele socjalistów oraz liberałów” – wyliczał europoseł PiS.

Natomiast w rozmowie z WP Czarnecki tłumaczy, że choć wizyta miała nieoficjalny charakter, to obecność przedstawicieli innych frakcji dowodzi ponadpartyjności przedsięwzięcia. Przekonywał też, że zgodził się przyjechać dla dobra relacji Polski z Indiami.

“W ubiegłym roku szef MSZ Indii był w naszym kraju po raz pierwszy od ponad 30 lat. Podziękowałem panu premierowi Modiemu za tę wizytę i wyraziłem nadzieję, że zostanie pierwszym premierem od ponad czterech dekad, który odwiedzi Polskę” – przekazywał polityk PiS podkreślając, że pokój i stabilność w tym regionie jest również “w naszym interesie”.

Z Polski, poza Czarneckim, do Kaszmiru pojechali: Kosma Złotowski, była minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, były wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, była rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska oraz Bogdan Rzońca. Ponadto było także m.in. sześciu deputowanych z francuskiego Zjednoczenia Narodowego i dwóch z Alternatywy dla Niemiec (AfD)

Jak podało BBC, początkowo grupa europosłów składała się z 27 osób, w tym z polityków z Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Niemiec, Francji, Włoch i Polski. Czterech zrezygnowało jednak z wyjazdu  do Kaszmiru i wróciło do swoich krajów. Stacja zwróciła także uwagę, że ponad jedna trzecia całej delegacji pochodziła ze skrajnie prawicowych partii europejskich, które są uznawane są za antymuzułmańskie.

Marie Arena: Będziemy działać na rzecz praw człowieka na całym świecie

O tegorocznej Nagrodzie Sacharowa, przestrzeganiu praw człowieka na świecie i instrumentach, jakie posiada Parlament Europejski, aby je egzekwować, rozmawiamy z przewodniczącą podkomisji praw człowieka w PE, belgijską europosłanką Marie Areną.

Kaszmir – sporne terytorium

Tymczasem Kaszmir – sporne terytorium położone między Indiami a Pakistanem, który kontroluje jego część – zamieszkany jest właśnie przez muzułmanów. W walkach o Kaszmir zginęło dotychczas już kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

W sierpniu indyjskie władze zniosły autonomię i podzieliły stan Dżammu i Kaszmir, co wywołało masowe protesty tamtejszych mieszkańców. W jego miejsce powstaje terytorium Dżammu i Kaszmir oraz Ladakh – oba zarządzane przez władze w Delhi. Premier Indii Modi argumentował, że podział stanu przyczyni się do rozwoju tego terytorium.