Komisarz UE: Nie powinno się karać państw za prorosyjską postawę

Na zdjęciu unijna komisarz do spraw partnerstwa międzynarodowego Jutta Urpilainen. Zdjęcie z 2017 r. / Foto via flickr (CC BY-NC-ND 2.0) [United Nations Development Programme]

Państwa, które głosują w ONZ za Rosją albo wstrzymują się od głosu w sprawach dotyczących Moskwy, nie powinny być karane, stwierdziła unijna komisarz do spraw partnerstwa międzynarodowego Jutta Urpilainen na poniedziałkowym seminarium w Helsinkach z okazji Dnia Europy.

 

 

Unia musi patrzeć dalej niż trwająca wojna w Ukrainie i powinna wzmacniać globalne partnerstwa, uważa fińska komisarz.

Jak powiedziała, „wykluczone” jest, by z powodu popierania bądź odmowy potępienia Rosji Unia pozbawiła pomocy finansowej najsłabiej rozwinięte kraje. W 2020 r. na pomoc rozwojową dla takich krajów Unia wydała 67 mld euro.

Niemcy chcą silniejszej i głębszej współpracy w Europie

„Potrzebna jest otwartość na zmiany w traktatach”, powiedziała niemiecka minister stanu ds. Europy i Klimatu Anna Lührmann.

UE nie ponosi porażki w relacjach międzynarodowych

„Nie uważam za właściwe zacieśniania partnerstwa poprzez nakłanianie innych państw do europejskich wartości. Nie należy dopuszczać do polaryzacji między Zachodem  a resztą świata. Nie przysłuży się to ani samej Finlandii, ani Unii Europejskiej”, oceniła Urpilainen.

W rozmowie z publicznym nadawcą radiowo-telewizyjnym YLE komisarz zaprzeczyła także, jakoby Unia Europejska poniosła porażkę w kwestii budowania mostów między Afryką a Europą – nawet jeśli takie państwa, jak Mozambik, Angola, Sudan czy Erytrea w czasie trwającej wojny utrzymywały raczej prorosyjskie stanowisko.

„Nie postrzegałabym tego jako porażkę. Każde państwo podejmuje decyzję w swoim imieniu”, zauważyła. „Oczywiście mamy nadzieję, że jak najwięcej państw dołączy do sojuszu przeciwko Rosji i potępi jej działania. Stale nad tym pracujemy”, zastrzegła.

Jej zdaniem dziś priorytetem dla Unii Europejskiej powinno być zapobieganie globalnego kryzysowi żywnościowemu, jakie grozi światu w związku z wojną w Ukrainie. Dodała, że podczas gdy Unia Europejska udziela pomocy humanitarnej Afryce, dla samego bloku jedynym rozwiązaniem pozostaje jak na razie promowanie rodzimej produkcji żywności.