Kolejne wznowienie walk na Ukrainie

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, źródło president.gov.ua

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, źródło president.gov.ua

Jeden ukraiński żołnierz zginął, a trzech zostało rannych w wyniku wczorajszego ataku prorosyjskich separatystów na pozycje ukraińskich sił zbrojnych w obwodzie ługańskim. Prezydent Wołodymyr Zełenski zapewnił jednak, że Ukraina pewnie zbliża się do zakończenia wojny.

 

Z apelem do Moskwy o zaprzestanie agresji zwróciła się we wtorek (18 lutego) UE i polski MSZ, a pięć państw UE – obecnych i byłych członków RB ONZ – potępiło Rosję w Nowym Jorku za destabilizację sytuacji w regionie Doniecka i Ługańska.

Atak o świcie

Wcześniej Sztab Operacji Połączonych Sił Zbrojnych informował o jednym zabitym  i czterech rannych podkreślając, że atak został odparty, a pododdziały rezerwy pozostają w stanie gotowości. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksij Daniłow przyznał, że Rada nie ma informacji o tym, czy w starciu zostali poszkodowani cywile.

Do walk doszło nad ranem w pobliżu miejscowości: Nowotoszkowske, Orichowe, Krymske i Chutor Wilnyj. Ukraiński sztab generalny sił zbrojnych zwrócił uwagę, że prorosyjscy separatyści prowadzili ostrzał przy użyciu uzbrojenia zabronionego przez porozumienia mińskie: moździerze kalibru 120 mm, granatniki i wielkokalibrowe karabiny maszynowe.

„Pod osłoną ognia rosyjscy okupanci przeszli do aktywnych działań ofensywnych i podjęli próbę przerwania linii rozgraniczenia”, a ”pododdziały Połączonych Sił Zbrojnych odpowiedziały na atak i utrzymały kontrolę nad pozycjami” – poinformował sztab. Po stronie przeciwnika zginęła jedna osoba, a pięć odniosło ciężkie obrażenia. „Przeciwnik zwrócił się o wstrzymanie ognia” – podkreślili ukraińscy wojskowi.

Zełenski: Zbliżamy się do zakończenia wojny

“Atak prorosyjskich bojowników na ukraińskie siły zbrojne, do jakiego doszło we wtorek na wschodzie Ukrainy, nie zmieni obranego kursu na zakończenie wojny” – zapewnił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po wtorkowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony. Dodał, że armia z szefem sztabu generalnego “w pełni kontroluje sytuację”.

“Jesteśmy pewni, że ta prowokacja nie zmieni kursu, ponieważ tylko z silną armią można zasiadać do stołu negocjacyjnego. Idziemy pewnie, zbliżamy się do zakończenia wojny i do pokoju” – powiedział ukraiński prezydent podczas wczorajszej konferencji prasowej.

Do obecnego wznowienia walk doszło w czasie przygotowań do kolejnego szczytu w formacie normandzkim, czyli spotkania przywódców Rosji i Ukrainy, a także Francji oraz Niemiec, które miało służyć uzgodnieniu pokojowego planu dla Donbasu.

Merkel pojedzie do Rosji

Kanclerz Niemiec odwiedzi Rosję, gdzie spotka się z Władimirem Putinem. Zaproszenie dla Angeli Merkel wystosował Kreml.

 

Podczas spotkania omówione mają być przede wszystkim tematy związane z sytuacją międzynarodową. „Angela Merkel i Władimir Putin będą rozmawiać o sytuacji w Syrii oraz Libii, …

Prezydent Ukrainy: To próba zerwania procesu pokojowego

„To nie jest tylko cyniczna prowokacja, to próba zerwania procesu pokojowego w Donbasie” – ocenił wtorkowy atak prezydent Zełenski. Już wcześniej zwrócił uwagę, że do ataku doszło w piątą rocznicę tragedii w Debalcewem w obwodzie donieckim. 18 lutego 2015 r. siły rządowe wycofały się z atakowanego przez separatystów miasta, a między 27 stycznia i 18 lutego 2015 roku w walkach z prorosyjskimi separatystami zginęło tam – według oficjalnych źródeł – 136 ukraińskich wojskowych, a 331 zostało rannych.

Reakcja społeczności międzynarodowej

Zaniepokojenie wczorajszym atakiem wyraziło ukraińskie MSZ, a rzeczniczka resortu Kateryna Zełenko wezwała społeczność międzynarodową do potępienia eskalacji. Podkreśliła przy tym, że wtorkowy atak stanowi “ostatnie naruszenie porozumień osiągniętych przez `czwórkę normandzką`”.

Paryski remis

Szczyt normandzkiej czwórki ws. konfliktu w Donbasie nie przyniósł zwycięstwa żadnej ze stron, ale oceniany jest jako mały krok w dobrą stronę. Teraz mają trwać rozmowy przygotowawcze na niższym szczeblu, a przywódcy czterech państw spotkają się ponownie za cztery miesiące.

W reakcji na to wezwanie szef estońskiej dyplomacji Urmas Reinsalu podkreślił, że ostrzał pozycji ukraińskich wojsk w Donbasie oznacza naruszenie przez Rosję porozumień mińskich. „Zdecydowanie potępiamy cyniczne próby sił wspieranych przez Rosję w celu zniszczenia obecnego kruchego status quo w pobliżu Zołotego” – oświadczył na twitterze. Zapowiedział przy tym, że w czasie wtorkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ Estonia podejmie “kwestię kolejnego bardzo poważnego naruszenia przez Rosję porozumień mińskich i obietnic złożonych w Paryżu”.

Estonia: Prezydent Kaljulaid odesłała Rosjanom prezent z Krymu

Prezydent Estonii Kersti Kaljulaid świętowała niedawno 50. urodziny. Symboliczne prezenty przesłały jej m.in. różne placówki dyplomatyczne w Tallinnie. Podarunek od ambasady rosyjskiej wywołał jednak kontrowersje. Został więc zwrócony.

 

Kersti Kaljulaid obchodziła urodziny 30 grudnia, ale sprawa dopiero teraz wyszła na jaw. …

Nie tylko Estonia, ale również Belgia, Francja, Niemcy i Polska potępiły wczoraj we wspólnym oświadczeniu nielegalną aneksję Krymu i destabilizację sytuacji w regionie Doniecka i Ługańska. Domagają się też od Rosji zaprzestania finansowego i militarnego wsparcia dla obu samozwańczych republik (tzw ludowej republiki donieckiej i ługańskiej).

UE wzywa Moskwę do wykorzystania wpływu na zbrojne formacje, które wspiera

“Unia Europejska oczekuje, że Rosja wykorzysta swój wpływ na wspierane przez siebie formacje zbrojne na wschodzie Ukrainy, by przestrzegały one porozumień mińskich i uzgodnień ze szczytu tzw. formatu normandzkiego” – oświadczył we wtorek na twitterze ambasador UE na Ukrainie Matti Maasikas.

Josep Borrell o UE i NATO: "Jedynie razem będziemy silniejsi"

W ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie ministrów obrony państw NATO, w którym uczestniczył także szef unijnej dyplomacji Josep Borrell. Hiszpan stwierdził, że Unia Europejska musi „rozwijać swoje zdolności obronne, współpracując w tym zakresie z NATO”.

 

 

W ubiegłym tygodniu (12-13 lutego) odbyło …

Podkreślił przy tym wagę pełnego wdrożenia porozumień mińskich i środków uzgodnionych na szczycie formatu normandzkiego w Paryżu. W imieniu UE ambasador wyraził także oczekiwanie, że “Rosja w pełni i natychmiast” wpłynie w tej kwestii na zbrojne formacje, które wspiera. Maasikas podkreślił ponadto, że wtorkowe wydarzenia w Donbasie są sprzeczne z uzgodnionym wcześniej zawieszeniem broni, które – jak przyznał – dotychczas i tak nie było w pełni przestrzegane.

Polskie MSZ apeluje do Rosji o zaprzestanie agresji wobec Ukrainy

W wydanym wczoraj oświadczeniu polskie MSZ wyraziło “głębokie zaniepokojenie eskalacją sytuacji w Donbasie w ciągu ostatnich tygodni, czego ostatnim przejawem jest dzisiejsza, intensywna wymiana ognia w obwodzie ługańskim”. Resort “niezmiennie wzywa Rosję do zaprzestania agresji przeciw Ukrainie, w tym wycofania kontrolowanych przez nią formacji zbrojnych z okupowanej części Donbasu i do bezwarunkowego wdrożenia Porozumień Mińskich”.

MSZ zwrócił także uwagę, że do ataków “wspieranych przez Rosję nielegalnych formacji zbrojnych” doszło w czasie, gdy “dzięki wysiłkom w ramach formatu normandzkiego (N4) oraz konstruktywnej postawie prezydenta W. Zełenskiego, proces uregulowania konfliktu nabrał nowej dynamiki”.

Konflikt zbrojny w Donbasie

Konflikt zbrojny na wschodzie Ukrainy wybuchł po zwycięstwie prozachodniej rewolucji w Kijowie, która doprowadziła do obalenia na początku 2014 roku ówczesnego prorosyjskiego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. Wiosną tego samego roku roku wspierani przez Rosję rebelianci proklamowali w Donbasie dwie samozwańcze republiki ludowe: doniecką i ługańską. W wyniku walk zginęło tam dotychczas ponad 13 tys. osób, mimo kolejnych porozumień o zawieszeniu broni (zwykle bardzo szybko były łamane). Wcześniej, w lutym, doszło do aneksji Krymu, który Władimir Putin swoim dekretem bezprawnie przyłączył do Rosji.

Ukraina i jej sojusznicy z NATO oskarżają Moskwę o wspieranie separatystów poprzez wysyłanie do Donbasu żołnierzy i broni ciężkiej. Jednak strona rosyjska konsekwentnie temu zaprzecza.

Unijne sankcje na Rosję znów przedłużone

Przedstawiciele państw członkowskich UE przedłużyli wczoraj sankcje gospodarcze wobec Rosji o kolejne sześć miesięcy – do końca lipca przyszłego roku.  Tymczasem prezydent Rosji Władimir Putin zapewnił tego samego dnia, że „szansa rozwiązania konfliktu w Donbasie nie została utracona”.