Kolejne wsparcie UE dla muzułmańskich Rohindżów

Rohindżowie w obozie dla uchodźców w Bangladeszu, źródło: Flickr/DFID-UK Department for International Development, fot. Russell Watkins (CC BY 2.0)

Unia Europejska przekaże dodatkowe 10 mln euro na pomoc humanitarną dla Rohindżów – muzułmańskiej ludności w Birmie, której duża część została wypędzona do sąsiedniego Bangladeszu. W ciągu ostatnich 2 lat UE przekazała na ten cel już 140 mln euro.

 

Tylko w tym roku (nie licząc najnowszej transzy) Bruksela wyasygnowała na pomoc Rohindżom 33 mln euro. Środki te są przeznaczane na podstawowe potrzeby – opiekę zdrowotną i dostawy żywności. Prawie milion uchodźców z tej grupy etnicznej cierpi bowiem na niedożywienie, a w ciągu ostatnich miesięcy warunki ich życia uległy pogorszeniu.

„Wsparcie UE pomogło uratować niezliczoną liczbę osób w ciągu ostatnich 2 lat od wybuchu kryzysu. Nie może się teraz zatrzymać, ponieważ życie setek tysięcy Rohindżów opiera się na pomocy humanitarnej. Dzisiejsza decyzja o dodatkowym finansowaniu to kolejny wyraźny znak, że UE pozostaje zaangażowana w utrzymanie tej pomocy tak długo, jak to konieczne” – powiedział komisarz ds. zarządzania kryzysowego Janez Lenarčič. To Komisja Europejska będzie dysponentem pomocy dla Rohindżów.

Dramat uchodźców Rohindża

Większość uchodźców Rohindża przebywa w Bangladeszu, czyli jednym z najbiedniejszych państw Azji. Znajdują się oni głównie w okolicy miasta Koks Badźar w prowincji Ćottogram. Niemal wszyscy z nich są całkowicie zależni od zagranicznej pomocy humanitarnej.

W sumie do Bangladeszu uciekło już ponad 840 tys. Rohindżów. W Birmie pozostało ich zaś tylko około 250 tys. Ale także wielu z nich musiało opuścić swoje domy i koczuje gdzieś jako tzw. uchodźcy wewnętrzni. Unijna pomoc ma trafić zarówno do Rohindżów w Birmie, jak i w Bangladeszu.

W sumie do niedawna w liczącej 51 mln mieszkańców przeważająco buddyjskiej Birmie żyło około 1,1 mln Rohindżów. Ta muzułmańska mniejszość zamieszkiwała głównie stan Rakhine (zwany też Arakan) na zachodzie kraju.

Powszechnie Rohindżowie uważani są za jedną z najbardziej prześladowanych mniejszości etnicznych na świecie. Na terenie Birmy mieszkają od pokoleń, ale w absolutnej większości nie posiadają birmańskiego obywatelstwa, a co za tym idzie żadnych dokumentów. Rząd centralny nie przyznaje im także statusu oficjalnej grupy etnicznej.

Łącznie w Birmie wyróżnionych jest aż 135 takich oficjalnie uznanych grup. Rohindżowie nie mają tego statusu i w praktyce pozostaje im miejsce bezpaństwowców. Nie mają przez to dostępu do służby zdrowia, edukacji czy legalnej pracy. Bardzo utrudnione jest w takim przypadku także podróżowanie.

Większość buddyjskich mieszkańców Birmy uważa Rohindżów za potomków nielegalnych imigrantów z Bangladeszu. Etnografowie nie są jednak zgodni co do pochodzenia tej grupy etnicznej. Według jednej z wersji wywodzą się oni od muzułmanów zamieszkujących te tereny od ponad dziesięciu wieków. Według innej od XIX-wiecznych uciekinierów z Bengalu.

UE grozi Mjanmie i Kambodży handlowymi konsekwencjami

Unia Europejska nasila presję na władze Mjanmy (Birmy) i Kambodży. Chodzi o kwestie poszanowania praw człowieka oraz przestrzegania praworządności. Władze Mjanmy wciąż są krytykowane przez społeczność międzynarodową za sytuację muzułmańskiej mniejszości Rohindżów, zaś Kambodży za represje wobec opozycji.
 
O zwiększeniu dyplomatycznej …

Tło konfliktu

Konflikt między Rohindżami a centralnymi władzami Birmy zaostrzył się w 2017 r. gdy birmańska armia rozpoczęła ofensywę przeciw partyzantom z Arakańskiej Armii Zbawienia Rohindżów (ARSA). Jednostki ARSA atakowały bowiem posterunki policji i bazy wojskowe. Szybko jednak pojawiły się doniesienia o tym, że birmańscy żołnierze nie tylko walczą z partyzantami, ale także dokonują zbrodni na ludności cywilnej. Chodzi o gwałty, tortury czy morderstwa.

Doniesienia organizacji humanitarnych potwierdziła już ONZ. Działania władz birmańskich spotkały się już z szerokim potępieniem na świecie. Wprost oskarża się Birmę o czystki etniczne i ludobójstwo. Przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze rozpoczął się na początku grudnia proces jaki władzom Birmy wytoczyła Gambia, upoważniona przez Organizację Państw Islamskich do zrobienia tego w imieniu Rohindża.

Władze Birmy odrzucają jednak te oskarżenia. Przekonują też, że powołały już własne, niezależne komisje, które mają zbadać doniesienia o zbrodniach na Rohindżach. Przed Trybunałem Hadze zeznawała już birmańska premier pani Aung San Suu Kyi, która przez lata była przywódczynią opozycji wobec junty wojskowej i w 1991 r. otrzymała za swoją działalność Pokojową Nagrodę Nobla.

Suu Kyi także zaprzeczyła temu, że birmańska armia dopuściła się planowych zbrodni na Rohindżach. Przekonywała, że uznanie „różnych incydentów” za ludobójstwo „nie przyczyni się do uspokojenia sytuacji w kraju i nie poprawi procesu narodowego pojednania”. W Birmie trwa bowiem kilka konfliktów etnicznych i działa kilka partyzantek w różnych rejonach kraju. Ale birmańska armia rządowa oskarżana jest o to, że politykę czystek etnicznych, wypędzeń i masowych mordów stosuje jedynie wobec muzułmańskich Rohindżów, a nie np. wobec partyzantek buddyjskich.

UE przekaże 5 mln euro na pomoc uchodźcom Rohindża

Pieniądze te mają wesprzeć powroty osób, które uciekły z Birmy do Bangladeszu w wyniku walk między birmańskimi wojskami rządowymi a partyzantką muzułmańskiej ludności Rohindża. To już kolejna transza unijnej pomocy dla osób, które opuściły swoje domy w sierpniu i wrześniu …