Kolejne protesty w Gruzji 

Protest w Tbilisi, listopad 2019, źródło twitter peterliakhov

Protest w Tbilisi, listopad 2019, źródło twitter peterliakhov

Wybory parlamentarne w Gruzji w 2020 roku odbędą się według ordynacji mieszanej, a nie proporcjonalnej – ogłosiła wczoraj rządząca partia Gruzińskie Marzenie. Zmiany systemu wyborczego od miesięcy domagają się protestujący, którzy zapowiadają kolejne demonstracje.

 

W poniedziałek (25 listopada) w Tbilisi odbyła się kolejna masowa demonstracja przed budynkiem parlamentu. Oprócz zmiany ordynacji protestujący domagają się teraz również dymisji rządu. Władze ostrzegły organizatorów akcji, że użyją siły, a opozycja zapowiedziała, że jej to nie powstrzyma – poinformowało Radio Swoboda.

Gruzińskie Marzenie nie zmieni ordynacji wyborczej

Informację, że dotychczas obowiązująca ordynacja pozostaje w mocy, przekazał w poniedziałek sekretarz Gruzińskiego Marzenia, mer Tbilisi Kacha Kaładze po posiedzeniu tej partii. Wyjaśnił, że ugrupowanie nie ma 113 głosów koniecznych do wprowadzenia poprawek do konstytucji.

Tymczasem za to, że partia nie przegłosowała zmiany, opozycja oskarża jej lidera, miliardera Bidzinę Iwaniszwili. Oskarżenia te pojawiają się mimo że wydał on oświadczenie, w którym „ubolewał nad tym, że nie przegłosowano zmiany”. Agencja Reutera zwróciła jednak uwagę, że ordynacja proporcjonalna mogłaby utrudnić Gruzińskiemu Marzeniu utrzymanie kontroli w parlamencie.

Tłum protestujących przed siedzibą rządzącej partii utworzył „korytarz hańby” dla członków tego ugrupowania.

Gruzja: Antyrządowe protesty i blokada parlamentu

20 tys. osób domagało się w Tbilisi skrócenia kadencji parlamentu i rozpisania nowych wyborów. To skutek nieuchwalenia przez posłów obiecanej wcześniej reformy polegającej na zmianie ordynacji wyborczej z mieszanej na proporcjonalną.

 

Protesty w Gruzji trwają od czwartku, gdy w parlamencie odbyło …

Opozycja domaga się nowej ordynacji

Tymczasem niepokoje w Gruzji trwają od wielu miesięcy. Demonstracje znów zyskały na sile w połowie listopada, kiedy tamtejszy parlament wbrew oczekiwaniom nie przegłosował zmiany systemu głosowania z mieszanego na proporcjonalny. Według nowej ordynacji miałyby się odbyć już najbliższe wybory parlamentarne, zaplanowane na przyszły rok.

“Gruzińskie Marzenie nie poparło demokratycznego rozwoju kraju, nie poparło najważniejszego projektu” – podkreślił wtedy działacz opozycyjny Giga Makaraszwili w czasie demonstracji w stolicy. Zmiana ordynacji była jednym z postulatów uczestników masowych demonstracji, które odbyły się latem. Zmiana miała początkowo nastąpić w 2024 roku, ale opozycja zażądała wcześniejszego jej wprowadzenia.

Zeszłotygodniowa blokada parlamentu

W poprzednią niedzielę (17 listopada) ok. 20 tys. demonstrantów zatarasowało ulice w centrum stolicy, a później rozbili namioty wokół budynku parlamentu i zablokowali wejścia domagając się wcześniejszych wyborów parlamentarnych. “Nie pozwolimy temu parlamentowi pracować” – zapowiedział lider opozycyjnej partii Europejska Gruzja Gigi Ugulawa.

Następnego dnia z powodu blokady gruziński parlament nie wznowił prac. Siły specjalne policji w Tbilisi użyły armatek wodnych i gazu łzawiącego, by rozproszyć demonstrantów, którzy blokowali gmach parlamentu. Zatrzymano 37 osób, a gruzińskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, że „zgromadzenie, które rozpoczęło się w niedzielę pod parlamentem, wykroczyło poza ramy prawne”.

USA i Unia Europejska wezwały gruziński rząd, partie polityczne i społeczeństwo do dialogu.