Kolejna rozmowa Angeli Merkel z Aleksandrem Łukaszenką

Angela Merkel, Niemcy

Kanclerz Niemiec Angela Merkel / Zdjęcie: © European Union 2021, Source: European Council [EUCO Newsroom]

Rzecznik rządu Niemiec poinformował, że kanclerz Angela Merkel odbyła drugą w tym tygodniu rozmowę telefoniczną z rządzącym Białorusią po dyktatorsku Aleksandrem Łukaszenką. Znów dotyczyła ona głównie kryzysu na granicach z państwami członkowskimi UE.

 

Pierwsza, jak ujawniono trwająca 50 minut rozmowa Angeli Merkel z Aleksandrem Łukaszenką miała miejsce w poniedziałek (15 listopada). Podano wówczas, że rozmowa dotyczyła zarówno deeskalacji sytuacji na granicach Białorusi z Polską, Litwą i Łotwą, jak i kryzysu humanitarnego w obozowisku migrantów po stronie białoruskiej.

Władze w Warszawie potwierdziły, że były uprzedzane o tej rozmowie, a także, że potem został im zreferowany jej przebieg. Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydent RP Jakub Kumoch przekazał, że Warszawa nie może ujawnić nic na temat tej rozmowy poza tym, że wypowiedzi Łukaszenki „były buńczuczne”.

Więcej ujawniła natomiast estońska minister spraw zagranicznych Eva-Maria Liimets, która powiedziała, że białoruski dyktator miał zażądać w zamian za zakończenie kryzysu, aby Unia Europejska uznała go za „legalnego prezydenta Białorusi” oraz zniosła wszystkie sankcje.

Po zamieszkach na polsko-białoruskiej granicy spokojniej 

Po zamieszkach, w których rannych zostało 12 funkcjonariuszy, wieczór na granicy z Białorusią był wg. policji spokojny.

UE nakłada nowe sankcje na reżim Łukaszenki

W poniedziałek ministrowie spraw zagranicznych na spotkaniu w Brukseli zadecydowali o rozszerzeniu dotychczasowych czterech pakietów sankcyjnych (ten najdotkliwszy, czwarty, który zawiera także sankcje gospodarcze wchodzi w życie w styczniu) o kolejny piąty pakiet, którego szczegóły zostaną opracowane w najbliższych tygodniach.

Unia Europejska nie uznaje Łukaszenki za legalnie rządzącego Białorusią, ponieważ nie uznała wyników wyborów prezydenckich z sierpnia 2020 r., które według białoruskiej opozycji oraz OBWE zostały sfałszowane.

Również wiele państw członkowskich UE nie uznała wyboru Łukaszenki za zgodny z prawem, a władze Litwy przestały go nawet tytułować w oficjalnych dokumentach „prezydentem”. Również komunikat rządu federalnego Niemiec po poniedziałkowej rozmowie telefonicznej Merkel z Łukaszenką wspominał go jako „pana Łukaszenkę” i słowa „prezydent” w nim nie było.

Ofensywa dyplomatyczna ws. sytuacji na granicy z Białorusią

Szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau. Podziękował przy tym wszystkim państwom członkowskim UE, które wspierają Polskę w tych działaniach.

Merkel krytykowana za rozmowy z Łukaszenką

Działania Merkel spotkały się jednak z krytyką z wielu stron (nawet w Niemczech ze strony Zielonych), ponieważ zwracano uwagę na to, że nawet nieformalna rozmowa z Łukaszenką, do pewnego stopnia go legitymizuje. Unia Europejska rozmawia bowiem wyłącznie z szefem białoruskiej dyplomacji Uładzimirem Makiejem. Wysoki Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell odbył z nim już dwie rozmowy w tym tygodniu.

Szczególnie krytyczna wobec rozmawiania z samym Łukaszenką jest białoruska opozycja. Przebywający na uchodźstwie w Polsce były ambasador Białorusi w Warszawie, który po ubiegłorocznych wyborach został członkiem opozycyjnej Rady Koordynacyjnej Paweł Łatuszka wskazywał, że w komunikacie władz w Berlina nie ma śladu tego, aby kanclerz Niemiec upomniała się o więźniów politycznych, których jest już niemal 1 tys.

Europoseł Radosław Sikorski (Platforma Obywatelska) ocenił z kolei, że prowadzenie bezpośrednich rozmów z Łukaszenką wyjście Berlina przed szereg całej UE. „Łukaszenka stosuje tę samą taktykę, którą stosował w 2014 i 2015 r. prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan. On chciał wymusić na UE rozmowy oraz koncesje finansowe poprzez przepuszczanie syryjskich uchodźców do Grecji. Łukaszenka teraz chce zrobić podobnie. I już mu się udało zmusić do rozmów, tyle, że nie UE, ale jedno państwo członkowskie” – powiedział.

Macron i Merkel rozmawiali z Łukaszenką i Putinem nt. sytuacji na granicy polsko-białoruskiej

Liderzy Francji i Rosji mieli zgodzić się na „deeskalację” kryzysu migracyjnego na polsko-białoruskiej granicy.

Merkel drugi raz rozmawia z Łukaszenką

Po poniedziałkowej rozmowie poinformowano jednak, że w najbliższych dniach może dojść do kolejnej. Tak stało się dziś (17 listopada). Popołudniu rzecznik rządu federalnego Steffen Seibert przekazał, że Merkel i Łukaszenka drugi raz rozmawiali o sytuacji na granicach.

Jak podał, Merkel miała „podkreślić potrzebę zapewnienia pomocy humanitarnej i możliwości powrotu do domu osobom na granicy, przy wsparciu międzynarodowych instytucji, takich jak Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR) i Międzynarodowa Organizacja do spraw Migracji (IOM), a także we współpracy z Komisją Europejską.”

Z kolei państwowa białoruska agencja prasowa BiełTA przekazała, że „przywódcy ustalili, że całość problemu dotyczy relacji Białorusi i UE, a wskazani przedstawiciele obu stron podejmą natychmiast negocjacje”. Białoruska agencja przypomniała też, że „większość migrantów chce się przedostać do Niemiec”.