UE: Europosłowie chcą dymisji szefa unijnej dyplomacji za „skandaliczną” wizytę w Rosji

Josep Borrell, Unia Europejska, Rosja, Nawalny, Sikorski, Saryusz-Wolski, sankcje, Putin, Kreml, Moskwa

Hiszpn Josep Borrell w lipcu 2019 r. jeszcze jako szef dyplomacji Hiszpanii w rządzie Pedro Sáncheza. Borrell pełnił także w przeszłości (2004-2007) stanowisko przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, a w 2019 r. przewodził liście hiszpańskiej Partii Socjalistycznej (PSOE) w wyborach do PE. / Foto via flickr (CC BY-NC-ND 2.0) [Casa de América]

W Europie panuje zgodność odnośnie oceny ubiegłotygodniowej wizyty szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella w Rosji. Z godziny na godzinę przybywa europosłów, którzy podpisali się pod listem do szefowej Komisji Europejskiej w sprawie dymisji Hiszpana ze stanowiska.

 

Jak poinformował w poniedziałek wieczorem serwis euronews, już ponad 50 europosłów podpisało się pod listem z żądaniem dymisji wysokiego przedstawiciela Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i bezpieczeństwa za wizytę w Moskwie.

Pod listem zainicjowanym przez estońskiego europosła Riho Terrasa (Europejska Partia Ludowa; EPL) – w przeszłości dowódcy Sił Zbrojnych swojego kraju – podpisało się kilkudziesięciu polityków reprezentujących niemalże wszystkie frakcje w Parlamencie Europejskim, w tym wiele osób z Polski, m.in. Bartosz Arłukowicz, Adam Jarubas, Anna Fotyga, Róża Thun, Jacek SaryuszWolski, Radosław Sikorski,

Wszyscy oni są zgodni: ubiegłotygodniowa wizyta Hiszpana w Moskwie, brak spotkania z uwięzionym Aleksiejem Nawalnym, przedstawicielami opozycji, wychwalanie rosyjskiej szczepionki Sputnik V (i wiele innych) było – by zacytować Różę Thun – „skandaliczne„.

W liście napisano m.in., że wizyta Borrella w Moskwie była upokarzająca i zniszczyła reputację Unii Europejskiej. Jak informowaliśmy w styczniu wysoki Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa odwiedził Moskwę przy sprzeciwie m.in. szefów dyplomacji Polski, Litwy, Łotwy i Estonii.

Czym zawinił szef unijnej dyplomacji?

Podczas zakończonej w sobotę wizyty w Moskwie wysoki przedstawiciel Unii ds. zagranicznych Josep Borrell musiał co najmniej kilkukrotnie przełknąć gorzką pigułkę.

Najpierw z ust swojego rozmówcy – szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa (Rosjanin jest o trzy lata młodszy od Hiszpana, ale stoi na czele Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej od 2004 r.) usłyszał, że UE jest „niewiarygodnym partnerem”. Następnie gospodarz skrytykował USA – oba komentarze bez reakcji Borrella. Hiszpanowi zarzuca się brak wspomnienia o rosyjskiej agresji na Ukrainę ani o możliwych sankcjach za aresztowanie Aleksieja Nawalnego.

Na deser, Hiszpan dowiedział się o wydaleniu trójki dyplomatów z Polski, Niemiec i Szwecji pod zarzutem uczestnictwa w protestach poparcia dla Aleksieja Nawalnego w Moskwie i Petersburgu.

Wprawdzie Borrell zaapelował o uwolnienie głównego przeciwnika Kremla, ale w trakcie wizyty nie spotkał się z nim, ani z nikim z przedstawicieli tłamszonej przez władze rosyjskiej opozycji. W efekcie wizyta została uznana przez wielu komentatorów za porażkę szefa unijnej dyplomacji.

Polska, Niemcy i Szwecja wydalają rosyjskich dyplomatów

To reakcja trzech europejskich stolic na wydalenie z Rosji dyplomatów z Polski, Niemiec i Szwecji. Rosyjska dyplomacja uznała ich za persona non grata w związku z prowadzoną przez nich obserwacją opozycyjnych demonstracji oraz procesów działaczy opozycji. Teraz Warszawa, Berlin i …

Hiszpan na cenzurowanym. „Powinien myśleć o dymisji”

Po powrocie z Moskwy Hiszpan napisał na stronie internetowej Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, m.in., że „agresywnie zaaranżowana konferencja prasowa i wydalenie trojga unijnych dyplomatów podczas mojej wizyty wskazują, że rosyjskie władze nie chciały wykorzystać tej okazji do bardziej konstruktywnego dialogu z UE. (…) Jako UE będziemy musieli wyciągnąć konsekwencje, zastanowić się uważnie nad kierunkiem, jaki chcemy nadać naszym stosunkom z Rosją, i zgodnie postępować z determinacją”.

Ta postawa godna dyplomaty nie przekonuje jednak europosłów. Wizyta Borrella jest gorąco komentowana. Już od końcówki ubiegłego tygodnia słychać głosy, że szef unijnej dyplomacji powinien podać się do dymisji.

„Rosja nie tylko robi z UE głupka, ale my na to pozwalamy”, napisał na Twitterze Guy Verhofstadt, europoseł Renew Europe i były premier Belgii. „Borrell nie powinien był jechać do Moskwy bez komunikatu o sile UE wspartego mandatem sankcyjnym”, dodał. Z kolei była minister obrony Litwy, a obecnie europosłanka Rita Juknevicziene potępiła ogólny wydźwięk przesłania wizyty wysokiego przedstawiciela UE, jakoby Bruksela i Moskwa mogły współpracować pomimo nieporozumień. „Borrell musi pomyśleć o rezygnacji”, napisała na Twitterze.

Borrell w Moskwie upomina się o Nawalnego, ale też apeluje o dialog Rosji z UE. Rosja wydala unijnych dyplomatów

Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell udał się z wizytą do Moskwy, choć krytykowały to Polska i państwa bałtyckie. Tam upomniał się o rosyjskich więźniów politycznych, ale także apelował o dalszy dialog Rosji z UE. Rosyjski minister spraw zagranicznych nazwał zaś …

Spotkanie z ludźmi Nawalnego. Sąd nad Borrellem w kolejnych dniach

Jak informowaliśmy wczoraj, w poniedziałek z inicjatywy Stałego Przedstawicielstwa Polski przy UE zorganizowano spotkanie z formie wideokonferencji z współpracownikami Aleksieja Nawalnego. Wzięli w nim udział ambasadorowie wszystkich państw członkowskich, przedstawiciele Komisji Europejskiej oraz Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Dołączyli do nich także ambasadorowie Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanady i Ukrainy.

Polska Agencja Prasowa informuje, że wizyta Borrella w Moskwie ma zostać omówiona w najbliższą środę na spotkaniu ambasadorów państw członkowskich przy UE w Brukseli. „Kilkanaście państw członkowskich oczekuje, że Josep Borrell pojawi się na spotkaniu ambasadorów i zda relację z tego, co się stało w Moskwie. Chcemy poznać szczegóły tej wizyty”, powiedział PAP jeden z unijnych dyplomatów.

Wizytą szefa unijnej dyplomacji ma zająć się także kolegium komisarzy UE. Josep Borrell ma „pełne poparcie” przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, oświadczył cytowany przez tvn24.pl rzecznik KE Eric Mamer.

„Sposób zorganizowania wizyty, przebieg konferencji prasowej, to, co mówił Ławrow, co zrobiły rosyjskie władze wobec europejskich dyplomatów tego samego dnia dały bardzo wyraźny sygnał, w którą stronę zmierza Rosja”, podkreślił rzecznik. Z kolei dziś (9 lutego) Borrell przedstawi sprawozdanie z wizyty w Rosji europosłom w Parlamencie Europejskim. Posiedzenie będzie poświęcone aresztowaniu Aleksieja Nawalnego i protestom jego zwolenników. Z uwagi na cytowany powyżej list należy spodziewać się burzliwej dyskusji.

Tuż po powrocie do Brukseli, szef unijnej dyplomacji zapowiedział, że zda relację z wyników wizyty podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej 22 lutego.

Rosja: Nagła śmierć lekarza z Omska, który leczył Aleksieja Nawalnego

Rosyjska opozycja natomiast nie wyklucza, że śmierć Maksymiszyna może mieć związek z zamachem na Nawalnego.

Kim jest Josep Borrell?

Szef unijnej dyplomacji jest doświadczonym politykiem, który w przeszłości zajmował wiele eksponowanych stanowisk, zarówno na scenie krajowej, jak i międzynarodowej. Borrell – z wykształcenia inżynier aeronautyki, z doktoratem z ekonomii – może pochwalić się bogatą karierą zarówno jako wykładowca akademicki, jak i w administracji publicznej.

Łącznie trzykrotnie pełnił funkcje ministerialne. Po raz pierwszy już w latach 80. w pierwszych rządach socjalisty Felipe Gonzaleza (PSOE) po demokratycznej transformacji kraju. Od 2018 r. do 2019 r., a więc tuż przed nominacją do Komisji pod wodzą Ursuli von der Leyen, odpowiadał za dyplomację w gabinecie Pedro Sancheza. W tym czasie dwukrotnie był w Polsce. M.in. niemal dokładnie dwa lata temu.

Borrell pełnił także w przeszłości (2004-2007) stanowisko przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, a w 2019 r. przewodził liście hiszpańskiej Partii Socjalistycznej (PSOE) w wyborach do PE.

Polityk rywalizował na trudnym gruncie w Katalonii (skąd pochodzi), gdzie największą popularnością cieszą się partie separatystyczne – Razem dla Katalonii (Junts per Catalunya) i Republikańska Lewica Katalonii (ECR).

To politycy tych ugrupowań, były premier i wicepremier lokalnego rządu Carles Puigdemont Oriol Junqueras, uzyskali najlepsze wyniki indywidualne w regionie. Jednak Borrell nie ustępował niepodległościowcom i poprowadził socjalistów do wysokiego, drugiego miejsca (22,14 proc.).