USA: Joe Biden oficjalnie kandydatem Partii Demokratycznej na prezydenta

Kandydat Partii Demokratycznej na prezydenta USA Joe Biden [@Facebook Joe Biden]

Kandydat Partii Demokratycznej na prezydenta USA Joe Biden [@Facebook Joe Biden]

Były wiceprezydent Joe Biden został oficjalnie kandydatem Partii Demokratycznej w listopadowych wyborach prezydenckich w USA. Zmierzy się z urzędującym prezydentem Donaldem Trumpem.

 

Podczas trwającej cztery dni (17-20 sierpnia) konwencji Partii Demokratycznej oficjalnie wybrano kandydatów na prezydenta i wiceprezydenta, którzy 3 listopada zmierzą się z Donaldem Trumpem i Mikiem Pencem.

To były wiceprezydent Joe Biden i kalifornijska senator Kamala Harris. O tym, że Biden zostanie nominowany, wiadomo od początku marca. Wówczas w decydującym starciu w prawyborach w 14 stanach pokonał pozostałych demokratycznych kandydatów i zdobył nad nimi wystarczającą przewagę, aby konwencja stała się tylko formalnością.

USA: Joe Biden zdecydował. Kamala Harris powalczy z nim wspólnie o Biały Dom

Senator z Kalifornii Kamala Harris będzie się ubiegać o stanowisko wiceprezydenta USA. Na swoją tzw. running-mate wskazał ją kandydat Partii Demokratycznej i niegdyś właśnie wiceprezydent u boku Baracka Obamy Joe Biden.

Konwencja wirtualna

Z uwagi na pandemię koronawirusa konwencja miała w przeważającej części formę wirtualną. Taki sposób prowadzenia tego typu wydarzeń to novum. Zdalna forma pozwoliła jednak na udział w konwencji polityków z obozu Demokratów oraz zwolenników Joe Bidena z całego kraju, a nawet zbuntowanych przeciwko Donaldowi Trumpowi Republikanów.

Wśród przemawiających w ciągu czterech dni konwencji znajdowali się trzej byli prezydenci USA z Partii Demokratycznej – Jimmy Carter, Bill Clinton oraz Barack Obama, a także trzech byłych sekretarzy stanu – demokraci Hilary Clinton i John Kerry oraz republikanin Colin Powell. Głośne stało się w szczególności krytyczne wobec urzędującego prezydenta przemówienie byłej pierwszej damy Michelle Obamy.

Wsparcie dla Joe Bidena wyrazili także jego demokratyczni rywale z prawyborów: senator z New Jersey Cory Booker, były burmistrz South Bend Pete Buttigieg, biznesmen Andrew Yang, były burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg, a nawet główny rywal – senator Bernie Sanders.

Przemówienie samego kandydata było transmitowane nie z Waszyngtonu, ale z Wilmington, stolicy stanu Delaware. Wejście Bidena zapowiadały jego dzieci – Ashley i Hunter, wspominając również swojego zmarłego brata Beau.

Szczyt G7 po listopadowych wyborach prezydenckich w USA?

W poniedziałek (10 sierpnia) prezydent Donald Trump poinformował, że chce zwołania szczytu G7 na jesieni po wyborach prezydenckich w USA. Nie ustosunkował się jednak do swoich wcześniejszych wypowiedzi dotyczących poszerzenia składu szczytu o nowe państwa.

 

Z powodu wybuchu pandemii koronawirusa planowany …

Celem przezwyciężenie podziałów

„Z pokorą przyjmuję to wyróżnienie, jakim jest nominacja na kandydata na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Nadszedł dla nas czas, dla nas jako narodu, abyśmy się zjednoczyli”, powiedział Biden, obiecując zaangażowanie w przezwyciężenie politycznych podziałów.

Biden zarzucał też swojemu kontrkandydatowi, że ten „zbyt długo okrywał Amerykę ciemnością”, podsycając „złość i strach” i wzmagając podziały wśród społeczeństwa. „Tu i teraz daję wam słowo: jeśli powierzycie mi prezydenturę, będę czerpać z tego, co w nas najlepsze, a nie najgorsze. Będę sprzymierzeńcem światła, a nie ciemności”, obiecywał były wiceprezydent.

Podkreślał także, że rola prezydenta polega na reprezentowaniu ogółu społeczeństwa, a nie tylko własnego elektoratu. „Jako prezydent USA będę pracował równie ciężko dla tych, którzy mnie nie wspierali, jak dla tych, którzy mnie poparli”, zapowiedział.

Trump wycofuje się z wezwania do przełożenia wyborów prezydenckich w USA na późniejszy termin

Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że w związku z powziętymi z powodu pandemii koronawirusa planami korespondencyjnego przeprowadzenia wyborów prezydenckich w niektórych amerykańskich stanach, dobrze byłoby je przełożyć na okres po pandemii. Ale potem się z tego wycofał.

Cztery kryzysy

Dużą część swojej mowy Biden poświęcił czterem kryzysom, z którymi jego zdaniem mierzą się obecnie Stany Zjednoczone. Wymienił w tym kontekście pandemię koronawirusa, jej skutki gospodarcze (które określił jako najgorszy kryzys gospodarczy od czasów wielkiego kryzysu z lat 20 i 30 XX w.), najsilniejszymi od lat 60. nierównościami rasowymi oraz zmianami klimatu.

Odnosząc się do pierwszego z tych problemów przypomniał, że USA były krajem o największej liczbie przypadków koronawirusa na świecie – ponad 5 mln. Ponad 170 tys. osób straciło życie z powodu COVID-19.

Mówiąc o skutkach gospodarczych pandemii, wskazał na ponad 50 mln ludzi, którzy złożyli wniosek o zasiłek dla bezrobotnych. Przewidywał, że w tym roku ubezpieczenie zdrowotne straci ponad 10 mln osób, a co szósta mała firma zostanie zamknięta. „Tragedia, której obecnie doświadczamy, nie musiała być tak wielka. (Donald Trump – red.) nie zdołał nas ochronić. Nie zdołał ochronić Ameryki. A to jest niewybaczalne”, podkreślił.

Wybory 2020 w USA: Trump wznawia kampanię. Koronawirusa nazywa… "kung-flu". 6 chorych wśród organizatorów

Ubiegający się o reelekcję Donald Trump spotkał się z wyborcami po raz pierwszy od wybuchu pandemii koronawirusa.

Zobowiązania wyborcze

Jako jeden z głównych priorytetów swojej prezydentury Biden wskazał na odbudowę gospodarczą. Zapowiedział działania na rzecz ograniczania nierówności finansowych, takie jak wyeliminowanie luk prawnych czy tzw. darowizny prezydenta  – uldze podatkowej – w wysokości 1,3 biliona dolarów dla najbogatszego 1 proc. mieszkańców USA oraz największych i najbardziej dochodowych korporacji.

Biden zobowiązał się, że za jego kadencji Ameryka będzie opowiadać się po stronie „sojuszników i przyjaciół”, a nie dyktatorów. Obiecał też, że nie pozwoli na ingerencję obcych sił w procedury wyborcze w USA. Ponadto wskazał na konieczność działania w imię pokoju i obrony praw człowieka na świecie.

„Zawsze będę bronił naszych wartości, takich jak prawa człowieka i godność. Będę pracował na rzecz wspólnego celu, jakim jest bezpieczniejszy oraz bardziej pokojowy i dostatni świat”, zadeklarował.

Minister obrony Niemiec: Nawet jeśli w USA wygra Biden, Europa musi liczyć na siebie

Minister obrony Niemiec Annegret Kramp-Karrenbauer stwierdziła, że zwycięstwo Joe Bidena w wyborach prezydenckich w USA nie wpłynie znacząco na współpracę Europy i USA w kwestii bezpieczeństwa.

Trump krytykuje

Na kilka godzin przed rozpoczęciem konwencji swój wiec wyborczy miał również kandydat Republikanów, urzędujący prezydent Donald Trump. Spotkanie odbywało się w okolicach Scranton w Pensylwanii – miejsca urodzenia jego kontrkandydata.

Trump ostro atakował Joe Bidena, określając jego i jego kandydatkę na wiceprezydenta Kamalę Harris jako „zakładników radykalnie lewicowej ideologii, która doprowadzi do zniszczenia amerykańskich przedmieść, wzrostu podatków, likwidacji policji i uwolnienia setek tysięcy kryminalistów”.

Podczas konwencji Demokratów odwoływał się natomiast na Twitterze to obietnic składanych przez jego rywala, zarzucając mu, że w ciągu 47 lat politycznej kariery nie zrobił niczego w tym kierunku, który obecnie zapowiada.

Wielki atak hakerski na Twittera. Fałszywe posty z prawdziwych kont Obamy, Bidena, Gatesa czy Muska

Nieznani hakerzy przypuścili wczoraj (15 lipca) wieczorem polskiego czasu wielki atak hakerski na Twittera i przejęli kontrolę nad prawdziwymi kontami amerykańskich polityków, miliarderów czy wielkich spółek. Dzięki temu wyłudzili od internautów pieniądze.

Sondaże wskazują na Bidena

Sondaże niezmiennie wskazują na sporą przewagę Joe Bidena. Według sondażu dla Financial Times kandydat Demokratów może liczyć na ok. 298 głosów elektorskich, zaś urzędująca głowa państwa – jedynie na 119.

Wybory powszechne w USA zaplanowane są na 3 listopada 2020, a posiedzenie Kolegium Elektorów na 14 grudnia 2020.