Jakie ustalenia na szczycie normandzkiej czwórki?

Konferencja prasowa po spotkaniu na szczycie normandzkiej czwórki w Paryżu, źródło president.gov.ua

Konferencja prasowa po spotkaniu na szczycie normandzkiej czwórki w Paryżu, źródło president.gov.ua

Przywódcy Ukrainy, Rosji, Francji i Niemiec uzgodnili wczoraj w Paryżu, że do końca roku odbędzie się wymiana jeńców w formule „wszystkich na wszystkich” oraz wycofane zostaną wojska z kolejnych kilku punktów na linii frontu w Donbasie.

 

Późno w nocy w stolicy Francji zakończył się szczyt normandzkiej czwórki poświęcony pokojowemu zakończenia konfliktu zbrojnego na wschodzie Ukrainy. Następne spotkanie Emmanuela Macrona, Angeli Merkel, Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego ma się odbyć w najbliższych miesiącach.

Co stanie się na szczycie normandzkiej czwórki w Paryżu?

Popołudniowy szczyt przywódców Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy poświęcony konfliktowi w Donbasie zaplanowano na trzy godziny, a mają go poprzedzić dwustronne rozmowy uczestników spotkania w Paryżu. Ukraińscy eksperci ostrzegają swego prezydenta przed trudnościami,  jakie najpewniej czekają go w czasie rozmów.

Dobry początek wznowienia rozmów na szczycie?

O wymianie jeńców poinformował prezydent Ukrainy, a potwierdził występujący po nim Władimir Putin. Zełenski zapowiedział również, że w najbliższych czterech miesiącach dojdzie do kolejnego spotkania w formule normandzkiej. Prezydent Macron oświadczył natomiast, że w ciągu tych czterech miesięcy trzeba stworzyć warunki dla przeprowadzenia wyborów lokalnych w Donbasie.

Drugim konkretnym ustaleniem szczytu jest wycofanie wojsk w trzech kolejnych punktach na linii frontu w Donbasie. Na początku października wycofanie wojsk z kilku punktów na tej  linii uzgodnili w Mińsku przedstawiciele Ukrainy, Rosji, separatystów i OBWE.

Zełenski przypomniał, że ostatni szczyt przywódców Ukrainy, Rosji, Francji i Niemiec ws. sytuacji w Donbasie odbył się trzy lata temu. “Sam fakt, że udało się wznowić dialog, uważam za bardzo pozytywny” – ocenił ukraiński prezydent. Przyznał jednak, że “niestety w wielu kwestiach nie udało się osiągnąć porozumienia”.

Opóźniony szczyt

Zapowiadane na godzinę 16:00 paryskie spotkanie na szczycie w formacie normandzkim rozpoczęło się wczoraj (9 grudnia) z ponad godzinnym opóźnieniem z powodu przedłużających się rozmów dwustronnych poprzedzających czterostronne rozmowy przywódców Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy.

Według rosyjskich mediów, w tym agencji RIA Nowosti i TASS, rozmowy przywódców w formacie normandzkim miały trwać trzy godziny. Jednak choć rozpoczęły się “z poślizgiem” (zamiast o 16.00 spotkali się o 17.20), to zakończyło się niewiele przed północą.

Putin “zadowolony” z dwustronnych rozmów z Zełenskim

Po rozmowie w cztery oczy z prezydentem Ukrainy przed szczytem normandzkiej czwórki w Paryżu, Władimir Putin wyraził zadowolenie z tego spotkania. Wcześniej zapowiadano, że pierwsze bezpośrednie rozmowy obu przywódców rozpoczną się dopiero po czterostronnych rozmowach. Jednak – jak podały media – spotkanie czwórki normandzkiej zostało w pewnym momencie przerwane, żeby umożliwić prezydentom Ukrainy i Rosji rozmowę w cztery oczy. Potem powrócono do stołu rozmów.

Ołeh Sencow w PE: Rosja i Putin na pewno was oszukają

Ukraiński reżyser, pisarz i aktywista, który spędził z powodów politycznych w rosyjskim więzieniu ponad 5 lat, odebrał w Strasburgu Nagrodę Sacharowa za 2018 r.

 

Ołeh Sencow to reżyser teatralny i filmowy oraz autor sztuk scenicznych. Pochodzi z Symferopola na Krymie. W …

Rosyjskie agencje informacyjne przekazały krótką wypowiedź Putina po spotkaniu z ukraińskim prezydentem. „(Przebiegła) dobrze, jestem zadowolony” – powiedział rosyjski przywódca w odpowiedzi na pytanie o przebieg rozmowy, którą określił jako „rzeczową”. Było to pierwsze bezpośrednie spotkanie obu prezydentów.

Dwustronne spotkanie odradzał swemu następcy m.in. były prezydent Petro Poroszenko. Również francuskie media podkreślały przed szczytem, że prezydent Zełenski określany jest jako nowicjusz w polityce, a ponadto pozostaje pod presją ukraińskiej opozycji i części opinii publicznej, która obawia się, że będzie skłonny do nadmiernych ustępstw zwłaszcza wobec Putina.

Przed paryskim spotkaniem ukraińska opozycja i część społeczeństwa ostrzegały, by Zełenski, który dąży do szybkiego zakończenia wojny w Donbasie, nie godził się na ustępstwa szkodliwe dla kraju. W oczekiwaniu na efekt rozmów w Paryżu około 200 osób protestowało w nocy przed siedzibą prezydenta w Kijowie, wzywając Zełenskiego, żeby się „nie poddał”. Z tym samym hasłem w centrum stolicy Ukrainy zebrało się w niedzielę pięć tysięcy demonstrantów.

Zełenski odbył dwustronne rozmowy również z Macronem i Merkel, a kanclerz Niemiec również z Putinem. Ta ostatnia rozmowa jest – według mediów – związana z dyplomatycznym kryzysem wywołanym wydaleniem z Berlina dwóch rosyjskich dyplomatów. Niemieckie władze uważają bowiem, że zabójstw obywatela Gruzji, zastrzelonego w sierpniu w stolicy Niemiec uczestnika drugiej wojny czeczeńskiej Zelimchana Changoszwilego vel Tornike K., zostało zlecone przez Moskwę. Kreml jednak odrzuca oskarżenie i zapewnia, że rosyjski rząd nie był zamieszany w to zabójstwo.

Szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas podkreślił przed paryskim szczytem, że „nawet jeśli mamy obecnie bardzo poważne spory z Rosją, musimy zrobić wszystko na szczycie normandzkim, aby osiągnąć pokój na Ukrainie”.

Mur oddzieli Donbas od Ukrainy?

W razie fiaska rozmów z Rosją ws. rozejmu w Donbasie i wymiany jeńców, władze Ukrainy zamierzają uruchomić plan „B”. Ma on polegać na wybudowaniu muru oddzielającego okupowane przez prorosyjskich separatystów terytoria na wschodzie Ukrainy od reszty kraju. 

Nie sprawdziły się wcześniejsze zapowiedzi Moskwy

Zarówno Kreml, jak i biuro prezydenta Ukrainy, potwierdzały wcześniej, że wczorajsze rozmowy prezydentów obu państw w Paryżu odbędą się po zakończeniu szczytu przywódców  normandzkiej czwórki. Doradca Putina do spraw polityki zagranicznej Jurij Uszakow zapowiedział, że spotkanie obydwu prezydentów „nie będzie miało ograniczeń czasowych” i tłumaczył dziennikarzom, dlaczego odbędzie się ono już po zakończeniu rozmów czterostronnych.

“Okazało się, że dogodny jest czas po zakończeniu spotkania czwórki” – oświadczył. Dodał, że o formacie szczytu decydowali organizatorzy, a spotkanie „nie będzie miało szczególnych ograniczeń czasowych” i „wszystko będzie zależeć od przywódców”.

Media zwróciły uwagę, że ukraińskiemu prezydentowi towarzyszą w Paryżu szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Iwan Bakanow, głównodowodzący Zbrojnymi Siłami Ukrainy Rusłan Chomczak i minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow, któremu podlegają oddziały Gwardii Narodowej biorące udział w walkach na wschodzie kraju w 2014 i 2015 r.

Ukraina ustępuje w sprawie Donbasu?

Ukraina idzie na ustępstwa w sprawie Donbasu, poinformował wczoraj szef ukraińskiego MSZ, podkreślając, że „niemożliwe jest osiągnięcie pokoju bez kompromisu”.
 

 

Kompromis ekipy prezydenta Wołodymyra Zełenskiego polega na udzieleniu wstępnej zgody na tzw. formułę Steinmeiera, dotyczącą unormowania sytuacji na Wschodzie Ukrainy. Plan przygotowany …

Czaputowicz: Nie spodziewam się przełomu

Szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz oświadczył, że nie spodziewa się przełomu podczas spotkania przywódców normandzkiej czwórki w Paryżu. “Polska popiera przedłużenie sankcji i myślę, że większość państw także. Niemcy wyraźnie wypowiedziały się w tej sprawie. Nie uważamy, żeby nastąpiły zmiany w postępowaniu Rosji, które byłyby uzasadnieniem do zmiany polityki” – powiedział wczoraj w Brukseli, gdzie uczestniczył w Radzie UE.

Według polskiego ministra spraw zagranicznych Unia mogłaby się zdecydować na odejście od sankcji jedynie w przypadku zdecydowanej zmiany w podejściu Rosji, np. wycofania wojsk z Donbasu. “Wówczas byłaby to podstawa do dyskusji. Aż tak spektakularnych decyzji nie oczekujemy” – powiedział Czaputowicz. Szef polskiej dyplomacji dodał, że w czasie poniedziałkowej dyskusji w Brukseli ministrowie spraw zagranicznych państw członkowskich UE przywoływali Rosję jako przykład państwa budzącego niepokój.

Ukraina: Trudne decyzje prezydenta Zełenskiego

Wczorajsza zgoda prezydenta Ukrainy na tzw. formułę Steinmeiera – oznaczająca akceptację przeprowadzenia wyborów w Donbasie – oceniana jest jako ustępstwo Wołodymyra Zełenskiego wobec żądań rosyjskich. Jednak to zdecydowanie bardziej skomplikowana gra interesów – przekonuje Krzysztof Nieczypor specjalista ds. Ukrainy z …