Iran proponuje UE, aby mediowała z USA ws. umowy nuklearnej

Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif, źródło: Wikipedia, fot. Balk/MSC (CC BY 3.0 DE)

Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif, źródło: Wikipedia, fot. Balk/MSC (CC BY 3.0 DE)

Szef irańskiej dyplomacji zwrócił się do Unii Europejskiej z prośbą o mediację między Teheranem a Waszyngtonem w celu uratowania zawartej w 2015 r. umowy nuklearnej. USA wycofały się z niej, gdy prezydentem był Donald Trump.

 

 

Rezygnacja z porozumienia nuklearnego z Iranem (JCPOA) była jedną z głównych obietnic wyborczych Donalda Trumpa. Administracja republikańska krytykowała zawartą jeszcze pod rządami Baracka Obamy umowę. Trump swoją obietnicę zrealizował w 2018 r.

Biden wróci do rozmów z Iranem?

Po tym jak amerykańskim prezydentem został Joe Biden, pojawiły się nadzieje na powrót USA do porozumienia nuklearnego. Iran bowiem zdążył już wznowić wzbogacanie uranu (choć jeszcze nie do poziomu potrzebnego dla prowadzenia programu wojskowego), a sama Unia Europejska nie była w stanie przekonać Teheranu, aby tego zaprzestał.

Na razie nowa amerykańska administracja nie wypowiedziała się jasno w sprawie Iranu. Przesłuchiwany w Senacie jeszcze jako kandydat na sekretarza stanu Antony Blinken, zapewniał, że „jest jeszcze długa droga do zawarcia nowego układu nuklearnego”. Dodał też, że priorytetem jest „powstrzymanie Iranu przed zbudowaniem broni nuklearnej”.

„Jeśli Iran powróci do warunków poprzedniego porozumienia, my też to zrobimy. Jednak wykorzystamy to jedynie jako platformę do rozmów z naszymi partnerami i sojusznikami na temat nowego porozumienia – silniejszego i bardziej trwałego” – mówił Blinken. Waszyngton prawdopodobnie zatem będzie chciał w rozmowach z Iranem ugrać coś nowego.

Iran wzbogaca uran do 20 proc. Południowokoreański tankowiec zatrzymany w Zatoce Perskiej

Władze w Teheranie zrealizowały swoją groźbę i rozpoczęły wzbogacanie uranu do poziomu pięciokrotnie wyższego, niż przewiduje podpisane przed pięcioma laty z globalnymi mocarstwami porozumienie nuklearne (JCPoA)

USA sugerują nową umowę

Administracja Trumpa krytykowała umowę z Iranem przede wszystkim za to, że obejmowała tylko irański program atomowy, a konkretnie jego wojskową część. W zamian za zniesienie międzynarodowych sankcji Teheran miał wycofać się z prób zbudowania własnej bomby atomowej, ale pozostawić program cywilny, który służy celom naukowym czy medycznym (np. produkcji odczynników do zabiegów onkologicznych).

Trump chciał jednak, aby Iran całkowicie zrezygnował z instalacji nuklearnych, a także wzywał do zakończenia irańskiego programu rakietowego. Porozumienie z 2015 r. nie obejmowało jednak kwestii pocisków balistycznych. Wydaje się mało prawdopodobne, aby Teheran poszedł na aż tak dalekie ustępstwa, ale być może w grę wchodzi zaostrzenie kontroli nad przyszłym pokojowym irańskim programem atomowym.

Ale na razie problemem jest samo wznowienie negocjacji na temat przyszłości umowy nuklearnej. USA chcą, aby pierwszy rok wykonał Iran i natychmiast zaprzestać wzbogacania uranu. Z kolei Irańczycy wskazują, że pierwsi powinni zadziałać Amerykanie, bo to ich wycofanie się z umowy doprowadziło do obecnej sytuacji. Teheran chce, aby USA odwołały sankcje nałożone przez administrację Trumpa.

Antony Blinken: Jaka będzie polityka zagraniczna USA po Trumpie?

Podczas przesłuchania przez senacką komisję spraw zagranicznych Antony Blinken zarysował wizję swojej polityki jako szefa amerykańskiej dyplomacji. Mówił m.in. o relacjach z Chinami i działaniach Iranu, a także o projekcie Nord Stream 2.

Iran chce UE jako mediatora

W patowej sytuacji pojawił się pomysł, aby w roli mediatora wystąpiła Unia Europejska, która od 2018 r. stara się uratować porozumienie nuklearne, między innymi tworząc specjalną europejską spółkę INSTEX, która pośredniczyła w rozliczeniach z Iranem co pozwoliło ominąć część amerykańskich sankcji.

Ale wiele państw członkowskich (np. Polska) wycofało się inwestycyjnie z Iranu w obawie przed reakcją USA. UE udało się jedynie nieco spowolnić irańskie przywracanie programu nuklearnego. Teheran oceniał działania Brukseli jako niewystarczająco rekompensujące mu amerykańskie sankcje.

Teraz jednak to sam Iran proponuje, aby UE wróciła do gry jako mediator w rozmowach irańsko-amerykańskich. „Powinien istnieć mechanizm, który zsynchronizuje powrót naszych dwóch krajów do porozumienia. Koordynacja to kierunek, który należy przyjąć” – stwierdził szef dyplomacji Iranu Mohammad Dżawad Zarif.

Jego zdaniem ów mechanizm powinna koordynować właśnie UE, która nie jest stroną umowy nuklearnej, choć oprócz Iranu, USA, Wielkiej Brytanii, Rosji oraz Chin są nimi także dwa unijne państwa członkowskie – Francja i Niemcy.

Twitter usuwa posty najwyższego przywódcy duchowego Iranu o szczepionkach na koronawirusa

Serwis mikroblogowy skasował wpisy Ajatollaha Alego Chameneia na temat szczepionek na koronawirusa brytyjskiej i amerykańskiej produkcji. Irański przywódca duchowy stwierdził, że „nie można im ufać”.

 

Po tym jak Twitter na stałe zablokował konto ustępującego prezydenta USA Donalda Trumpa z powodu jego …

Borrell proponowany na koordynatora

„Szefem tej wspólnej komisji powinien zostać szef unijnej dyplomacji Josep Borrell. Powinien on monitorować przestrzeganie porozumienia oraz opracować strategię wszelkich działań, które muszą podjąć USA oraz Iran” – dodał Zarif.

Waszyngton zasygnalizował na razie, że na wszystkie swoje decyzje potrzebuje czasu. Mówił o tym już po zatwierdzeniu na swoje stanowisko sekretarz Blinken. Szef dyplomacji irańskiej odpowiedział na to, że „czas nie jest problemem”, ponieważ władze w Teheranie mogą wprowadzić ograniczenia w swoim programie nuklearnym w każdej chwili.